MENU

Cała infrastruktura IT działająca jak jedno urządzenie

5 października 2017Artykuł z magazynu ITwiz, CIO, Polecane tematy

O nowych oczekiwaniach biznesu względem IT, problemach stojących przed zespołami odpowiedzialnymi za obszar informatyki w wielu firmach, potrzebie ujednolicenia infrastruktury IT w warstwie zarządzania, a także architekturze komponowalnej i koncepcji Infrastructure-as-Code mówi James Henry, kierujący rozwojem działalności HPE w obszarze rozwiązań dla centrów danych i hybrydowych środowisk chmurowych w regionie Europy, Środkowego Wschodu i Azji.

Aby przetrwać, lokalne IT musi być w stanie zaoferować użytkownikom rozwiązania wysoce zintegrowane, łączące szybkość działania i wdrożenia, łatwość obsługi, a także elastyczność znane z usług chmurowych. Chodzi o to, aby wewnętrzne IT zapewniało wsparcie biznesowe bez zbędnych opóźnień, aby działało z szybkością przystającą do dzisiejszych potrzeb biznesowych. Często oznacza to konieczność jednoczesnego wykorzystania potencjału chmury publicznej i rozwiązań posiadanych lokalnie. Dla użytkowników biznesowych najczęściej nie ma znaczenia na jakich rozwiązaniach bazują dostarczane im usługi – znaczenie ma szybkość, zgodność z regulacjami i łatwość dostępu do zasobów IT.

W czym dzisiejsze wymagania użytkowników biznesowych względem IT różnią się od tych sprzed kilku lat?

Biznes jest dziś zależny od technologii IT w stopniu większym niż kiedykolwiek wcześniej. O ile jeszcze niedawno informatyka jedynie wspierała biznes, tak dziś coraz częściej jest jego sednem. Taki stan rzeczy często stwarza problemy, które wynikają m.in. z konieczności zapewniania wysokiej dynamiki biznesowej w obliczu silnej presji konkurencyjnej, ciągłego wdrażania innowacji pozwalających na odróżnienie się od konkurencji oraz wdrażania nowych usług, aplikacji i rozwiązań przyciągających nowych klientów. Wszystko to musi dziać się też coraz szybciej. Tymczasem posiadane przez wiele firm rozwiązania IT zwyczanie nie są w stanie sprostać takim wymaganiom.

Jeśli rozejrzeć się po typowym centrum danych dużej firmy, to widać ogromne zróżnicowanie wykorzystywanych maszyn, rozwiązań i systemów. Brakuje centralizacji i standaryzacji narzędzi do zarządzania oraz migracji obciążeń. Brakuje centralizacji, automatyzacji, a nierzadko też kompetencji związanych z nowymi technologiami. Często widoczna jest też duża nadmiarowość zasobów. Wszystko to powoduje, że IT w wielu firmach jest zbyt złożone, nadmiernie oparte na działaniach manualnych, zbyt kosztowne i zbyt powolne, aby było przystosowane do oczekiwań dzisiejszego biznesu. Tu pojawia się miejsce na cyfrową transformację.

W jaki sposób zespół HPE angażuje się projekty związane z cyfrową transformacją?

Chcemy być dostawcą najbardziej otwartych i najprostszych w integracji rozwiązań wspierających cyfrową transformację oraz migrację w kierunku hybrydowych, komponowalnych IT. Zdajemy sobie sprawę, że powiązane z transformacją projekty są bardzo złożone. Najczęściej prowadzą do gruntownych zmian sposobu funkcjonowania organizacji, a jednocześnie muszą być prowadzone przy zachowaniu ciągłości działania biznesowego. Odpowiadając na tego typu wyzwania powołaliśmy organizację HPE PointNext. Jego zdaniem jest rozumieć specyfikę dostępnych na rynku rozwiązań, w tym technologii HPE i wspierać klientów w realizacji złożonych projektów transformacyjnych.

Jakie – dotykające bezpośrednio infrastruktury IT – zmiany są najważniejsze w kontekście takich projektów?

Kluczowe znaczenie ma ujednolicenie dostępu do technologii. Tylko dzięki temu infrastruktura IT – rozumiana jako zbiór zasobów – stanie się bardziej użyteczna i szybciej osiągalna dla zespołów rozwijających oprogramowanie oraz użytkowników biznesowych. Trzeba pamiętać, że za sprawą usług oferowanych w modelu chmury obliczeniowej w wielu firmach istotnie wzrosła świadomość nowych możliwości wykorzystywania zasobów IT. Jeszcze kilka lat temu, jeśli pracownik działu biznesowego w typowej firmie potrzebował nowego rozwiązania IT, to często musiał tygodniami czekać na jego uruchomienie. Nie miał przy tym innego wyboru. Dziś, za sprawą chmury obliczeniowej, niemal każdy użytkownik ma inną drogę dostępu do potrzebnych narzędzi. Wewnętrzne zespoły IT w wielu przypadkach utraciły pewnego rodzaju monopol na dostarczanie usług IT dla biznesu.

Aby przetrwać, lokalne IT musi być w stanie zaoferować użytkownikom rozwiązania wysoce zintegrowane, łączące szybkość działania i wdrożenia, łatwość obsługi, a także elastyczność znane z usług chmurowych. Chodzi o to, aby wewnętrzne IT zapewniało wsparcie biznesowe bez zbędnych opóźnień, aby działało z szybkością przystającą do dzisiejszych potrzeb biznesowych. Często oznacza to konieczność jednoczesnego wykorzystania potencjału chmury publicznej i rozwiązań posiadanych lokalnie. Dla użytkowników biznesowych najczęściej nie ma znaczenia na jakich rozwiązaniach bazują dostarczane im usługi – znaczenie ma szybkość, zgodność z regulacjami i łatwość dostępu do zasobów IT.

Z pewnością liczą się też koszty…

To prawda. W przypadku wielu tradycyjnie działających komórek IT większość dostępnych środków pochłania utrzymanie istniejących systemów, a nie ich rozwój czy tworzenie nowych usług dla biznesu. Wiele firm, pomimo wdrożenia nowych rozwiązań infrastrukturalnych nie zmieniła fundamentów działania. Poszczególne zasoby są często traktowane silosowo, a nie współdzielone, co z jednej strony przekłada się na konieczność utrzymywania wielu rozwiązań, a z drugiej nie zapewnia efektywnego użycia posiadanych zasobów.

Odpowiedzią na takie, mocno przemawiające do biznesu, problemy jest przejście na rozwiązania hybrydowe, a także ściślejsza integracja oraz automatyzacja procesów zarządzania zasobami poszczególnych warstw infrastruktury. Jednocześnie, włączenie usług chmury publicznej do tradycyjnej infrastruktury i zapewnienie możliwości użycia zasobów zewnętrznych w sposób tak samo łatwy, jak gdyby były one udostępnione lokalnie, nie jest zadaniem trywialnym.

W naturalny sposób pojawia się więc zjawisko określane mianem IT dwóch prędkości – klasycznego, skupionego na utrzymaniu istniejących systemów i usług biznesowych oraz nowoczesnego, opartego na dynamicznych, często zewnętrznych zasobach. Integracja tych środowisk wymaga zapewnienia jednego zestawu rozwiązań, spójnego stosu technologii zapewniających tą samą funkcjonalność, bez przywiązania do jednej technologii, dostawcy czy modelu wykorzystania. Brak takich narzędzi sprzyja silosowemu podejściu do zasobów.

Czy to znaczy, że podejście komponowalne daje możliwość bardziej efektywnego używania zasobów serwerowych, sieciowych lub pamięci masowych, które firmy już zakupiły?

Tak, bo dzięki centralizacji zarządzania możemy dysponować możliwościami całej infrastruktury, tak, jakby była ona jednym urządzeniem posiadającym spójne mechanizmy skalowalności, nadmiarowości, dostępności i bezpieczeństwa. Dzięki ujednoliceniu wszystkich warstw infrastruktury łatwiejsza staje się optymalizacja wykorzystania zasobów. W ofercie HPE rozwiązaniem tego typu jest platforma HPE Synergy. Na poziomie sprzętu – w sposób zgodny z nowymi architekturami tworzenia oprogramowania i dla dowolnych typów obciążeń – zapewnia ona możliwości analogiczne do tych, które w zakresie warstwy aplikacji daje technologia wirtualizacji.

Kluczowe znaczenie ma ujednolicenie dostępu do technologii. Tylko dzięki temu infrastruktura IT – rozumiana jako zbiór zasobów – stanie się bardziej użyteczna i szybciej osiągalna dla zespołów rozwijających oprogramowanie oraz użytkowników biznesowych. Trzeba pamiętać, że za sprawą usług oferowanych w modelu chmury obliczeniowej w wielu firmach istotnie wzrosła świadomość nowych możliwości wykorzystywania zasobów IT.

Warto dodać, że inne rozwiązania HPE też posiadają natywne wsparcie dla mechanizmów pozwalających włączyć ich możliwości do wspólnych zbiorów zasobów, które docelowo będą dostępne dla użytkowników za pośrednictwem samoobsługowych usług katalogowych. Kluczowe znaczenie dla integracji istniejących w wielu firmach rozwiązań infrastrukturalnych HPE ma platforma HPE OneView i wbudowane, obsługiwane natywnie API integracyjne. Platforma OneView zapewnia m.in. warstwę logiki automatyzacyjnej i pośredniczy w komunikacji pomiędzy konwergentną warstwą sprzętową, a rozwiązaniami aplikacyjnymi.

Istnieje też możliwość zastosowania HPE OneView do integracji infrastruktury innych producentów, choć jest to zdecydowanie łatwiejsze w przypadku polegania wyłącznie na rozwiązaniach HPE. Co ważne, w ten sam sposób, możliwe jest włączenie do wspólnej puli zasobów opartych na zewnętrznej infrastrukturze lub usługach chmury publicznej. Dodatkowe dane mogą pochodzić z usług chmurowych firm Amazon i Microsoft, a także dowolnych rozwiązań bazujących na platformie OpenStack. Dzięki temu rozwiązania HPE stają się fundamentem dla tworzenia prawdziwie komponowalnej infrastruktury – także w oparciu o sprzęt innych producentów. Dzięki temu klient chroni poczynione dotąd inwestycje.

Na czym polega promowana przez HPE koncepcja „infrastruktury programowalnej”?

Idea, którą określamy mianem „Infrastructure as Code” to podejście, gdzie za pośrednictwem jednej linii kodu aplikacyjnego można dostarczyć wszystkie niezbędne zasoby stos zasobów dla konkretnej aplikacji. Podejście to opiera się na użyciu, opartego na standardzie RESTful, interfejsu Unified API. Dzięki temu – przy użyciu jednej linii kodu – możliwe jest powołanie działających instancji infrastrukturalnych zapewniających wszystkie, niezbędne w danym kontekście zasoby. Obecnie wszystkie nasze rozwiązania infrastrukturalne – w szczególności rozwiązania 3PAR, ProLiant i systemy blade oraz HPE Synergy – rozumieją Unified API. Za sprawą platformy HPE OneView istnieje zaś możliwość zautomatyzowania przydziału zasobów do obciążeń w całym środowisku.

Jakie praktyczne korzyści niesie wdrożenie koncepcji Infrastructure as Code?

Największe znaczenie tego typu podejścia przejawia się w skróceniu czasu i zmniejszeniu pracochłonności zestawiania potrzebnych paczek zasobów. Możliwe jest jednak tworzenie aplikacji, które będą samodzielnie, automatycznie skalowały zasoby sprzętowe. Ściślejsza integracja warstwy sprzętu i oprogramowania, w której tożsamość rozwiązań sprzętowych może być niemal dowolnie definiowana poprzez środowisko aplikacyjne skutkuje też skróceniem czasu niezbędnego na uruchomienie poszczególnych instancji rozwiązań serwerowych, w czym pomaga m.in. funkcjonalność strumieniowania przygotowanych wcześniej obrazów gotowych środowisk operacyjnych dopasowanych do indywidualnych ról serwerów w sposób równoległy do ich instalacji. Co ważne, Unified API zapewnia ujednolicony, spójny dla wszystkich warstw infrastruktury sposób sterowania użyciem zasobów zgromadzonych w całej puli. Wspiera przy tym popularne narzędzia automatyzacji obsługi IT, jak SaltStack, Ansible, Chef, czy Puppet.

Jakie rozwiązania HPE wpisują się w koncepcje dziś infrastruktury komponowalnej?

W pełni natywne wsparcie gwarantują rozwiązania HPE Synergy, jednak do środowisk komponowalnych mogą być włączone zasoby zapewniane praktycznie przez wszystkie rozwiązania HPE zgodne z platformą OneView.

Artykuł ukazał się na łamach Magazynu ITwiz nr. 7-8/2017. Szczegóły dotyczące wydania wraz z formularzem dla osób zainteresowanych zakupem publikacji dostępne są na stronie: itwiz.pl/kiosk
The following two tabs change content below.
Piotr Waszczuk

Piotr Waszczuk

Zastępca redaktora naczelnego ITwiz. O rynku nowych technologii pisze od 12 lat. Autor publikacji, wywiadów, artykułów oraz opracowań dotyczących trendów i wydarzeń rynku IT, a także systemów wspierających biznes oraz nowych technologii. Redaktor prowadzący Raporty ITwiz poświęcone technologii in-memory oraz rozwiązaniom cloud computing. Autor licznych relacji z konferencji branżowych, publikacji analitycznych, materiałów typu case study i tłumaczeń.

Podobne tematy:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

« »