MENU

Wojna cenowa i tańsze usługi Infrastructure-as-a-Service

29 sierpnia 2013CIO

Konkurencja cenowa między największymi dostawcami usług klasy Infrastructure as a Service przybiera na sile. To kolejny dowód na wzrost dojrzałości tego segmentu rynku IT. Otwarte jest natomiast pytanie, czy klienci podejmą ryzyko zmiany dostawcy ze względu na cenę?

Oliwy do ognia stara się dolać koncern Google ze swoją ofertą Google Oferta Google Compute Engine.

Tegoroczne lato obfituje w zmiany cenników usług IaaS. Kolejne korekty ofert wprowadzili zarówno najwięksi, jak i mniejsi dostawcy usług klasy Infrastructure as a Service. Oferowane w modelu usługowym zwirtualizowane elementy infrastruktury IT stają się coraz bardziej dostępne, zaś analitycy zauważają, że światowy rynek usług IaaS wykazuje już objawy nasycenia. Nasila się też konkurencja między dostawcami.

W połowie lipca ceny usług IaaS obniżył koncern Amazon. Niedługo później podobny ruch wykonał Microsoft. Lista firm, które zareagowały podobnie jest długa, choć w skali obniżek przodują mniejsi dostawcy – Rackspace, ProfitBricks, czy CloudSigma. W niektórych przypadkach usług pakietowych obniżki sięgnęły nawet 50% pierwotnej ceny. Średnio, największe obniżki dotyczą kosztów udostępnionego pasma transmisji. W mniejszym stopniu spadły ceny dzierżawy środowisk bazodanowych. Najmniejsze, ale również zauważalne, spadki cen dotyczyły zaś usług przetwarzania danych. Jednocześnie przedstawiciele wielu większych firm sygnalizują, że argument cenowy – nawet uwzględniający tak istotne obniżki – nie jest dla nich wystarczający, aby powierzyć własne aplikacje mniejszemu dostawcy.

Przedstawiciele niektórych firm twierdzą, że obniżki były możliwe dzięki wcześniejszym inwestycjom w infrastrukturę. Z pewnością jednak nie wszyscy dostawcy usług IaaS wskutek poczynionych inwestycji mogą pochwalić się aż 50% niższymi kosztami utrzymania własnych centrów danych. O ile jednak najwięksi dostawcy tego typu usług – przede wszystkim koncerny Amazon, Google i Microsoft – mogą sobie pozwolić na obniżenie cen nawet poniżej progu rentowności, tak nie jest to równie oczywiste w przypadku mniejszych, wyspecjalizowanych spółek.

Google Compute Engine

Oliwy do ognia stara się dolać koncern Google ze swoją ofertą Google Oferta Google Compute Engine. Zapowiadany jest m.in. szybki rozwój oferty i atrakcyjna polityka cenowa. Pierwszym dystrybutorem usług przetwarzania w chmurze Google w lutym 2013 roku została firma RightScale. Przedstawiciele koncernu z Mountain View zapowiadają chęć szybkiego pozyskania szerszego grona dystrybutorów Google Compute Engine. Nadal poszerzane ma być też – liczące obecnie ok. 70 firm – grono dostawców usług wsparcia i rozwoju aplikacji opartych na innych elementach oferty chmurowej Google.

Koszty przełączenia jednego zwirtualizowanego serwera sięgają od 500 do 1000 USD.

Jednak niezależnie od zapowiedzi wyjściowa cena dzierżawy najtańszego, zwirtualizowanego i utrzymywanego w amerykańskim centrum danych Google serwera to wydatek rzędu 0,132 USD za godzinę. Godzinowy koszt wykorzystania serwera hostowanego w Europie jest wyższy i wynosi 0,145 USD. Podobną konfigurację Amazon oferuje w cenie 0,12 USD za jedną godzinę. Tak, czy inaczej są to ceny niższe niż obowiązująca jeszcze niedawno średnia rynkowa.

Trudno również zaprzeczyć, że Google dysponuje wszelkimi środkami niezbędnymi, aby zamieszać na rynku usług klasy Infrastructure as a Service. Choć oficjalnie nie wiadomo jakimi mocami obliczeniowymi dysponują poszczególne ośrodki obliczeniowe Google, to z pewnością koncern będzie w stanie sprawnie udostępnić wymagającym klientom ułamek swoich globalnych zasobów, który w pełni zaspokoi ich indywidualne potrzeby. Systematyczne uruchamianie kolejnych usług internetowych Google jest również dowodem na to, że infrastruktura serwerowa pierwotnie projektowana pod kątem obsługi najpopularniejszej wyszukiwarki internetowej jest wystarczająco elastyczna, aby obsłużyć dziesiątki innych rozwiązań.

Z pewnością niższa cena za miesiąc wynajmu zasobów infrastrukturalnych nie przemówi do wszystkich klientów korzystających już z usług IaaS. Barierą jest zarówno ryzyko powierzenia własnych rozwiązań nowym dostawcom, jak i koszty migracji. Przenoszenie zwirtualizowanych serwerów między platformami utrzymywanymi choćby przez trzech największych dostawców jest mocno utrudnione. To z kolei generuje dodatkowe koszty. Z analiz amerykańskiej firmy StrataScape Technologies wynika, że koszty przełączenia jednego zwirtualizowanego serwera sięgają od 500 do 1000 USD. Jednocześnie, w miarę rozwoju narzędzi wspierających tego typu usługi – przy zachowaniu pewnych standardów – coraz łatwiejsza migracja serwerów stanie się coraz łatwiejsza. Możliwa jest też daleko idąca automatyzacja takiego procesu.

Należy również dodać, że do tej pory usługi wynajmu infrastruktury w formie usługi charakteryzowały się dość wysoką średnią rentownością. Przedstawiciele konkurencyjnej wobec Amazon firmy Rackspace twierdzą wręcz, że gigant na usługach IaaS osiąga marże rzędu nawet 80%. Przedstawiciele kierownictwa firmy Amazon nie odnieśli się do tych informacji. Wiele wskazuje więc na to, że już niebawem konkurencja na rynku usług IaaS przeniesie się do warstwy usług dodanych.

The following two tabs change content below.
Piotr Waszczuk

Piotr Waszczuk

Zastępca redaktora naczelnego ITwiz. O rynku nowych technologii pisze od 12 lat. Autor publikacji, wywiadów, artykułów oraz opracowań dotyczących trendów i wydarzeń rynku IT, a także systemów wspierających biznes oraz nowych technologii. Redaktor prowadzący Raporty ITwiz poświęcone technologii in-memory oraz rozwiązaniom cloud computing. Autor licznych relacji z konferencji branżowych, publikacji analitycznych, materiałów typu case study i tłumaczeń.

Podobne tematy:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

« »