MENU

Czym jest Darknet: co warto wiedzieć o ukrytej części internetu

26 września 2017Artykuł z magazynu ITwiz, CSO, Polecane tematy

Darknet – lub Deepweb – to sieć ukryta dla popularnych wyszukiwarek takich jak Google, Bing czy Yahoo. Witryny w „ukrytym internecie” – anonimowe strony internetowe, sklepy, fora, portale – mają rozszerzenie w domenie .onion. Zapewnia to oglądającym potencjalnie większą anonimowość. W jaki jednak sposób działa Darknet? Jaki ma zasięg? Czy jest rajem dla cyberprzestępców?

Przeglądarki umożliwiające odwiedzanie stron w Darknet nie działają tak, jak znane wszystkim Chrome, Internet Explorer czy Safari. Wyszukiwanie ich jest możliwe tylko wśród tych adresów, które zostały ręcznie dodane przez autora wyszukiwarki. Działa to podobnie jak przekazywanie sobie adresów stron www między użytkownikami internetu w latach 90.

Jak dostać się do Darknetu?

Trudno jest określić jak duża jest sieć Darknet, ponieważ każdy, kto chce wspierać jej rozwój może uruchomić serwer pośredniczący sieci. Niektórzy eksperci szacują jednak, że „ukryta strona internetu” może stanowić nawet do 96% (goo.gl/k9uyA4) jej zawartości. Nieprawdą jest, że wszystkie te strony są nielegalne. Znaczna ich część zawiera zupełnie zwyczajne treści, od blogów z kategorii beauty, po tajne fankluby kucyków Pony. Wchodząc jednak do Darknetu należy pamiętać, że nie jest to zabawa i można zetknąć się tam z niebezpiecznymi przestępcami.

Wejście do Darknet nie jest tak trudne, jak zwykle przedstawiają to media. By przeglądać zawarte w nim treści użytkownik nie musi posiadać zaawansowanej wiedzy z zakresu IT ani profesjonalnego sprzętu. Musi pobrać jedynie odpowiednią przeglądarkę taką, jak np. Tor i zainstalować ją – jak każdy inny program – na swoim komputerze. Tor jest tak naprawdę spreparowaną wersją Firefox, zapewnia jednak ukrycie adresu IP przeglądającego poprzez zapobieganie analizowania ruchu sieciowego. Jednocześnie Tor wykorzystuje wielowarstwowe szyfrowanie, czym zapewnia poufność przesyłania danych między ruterami.

Co można kupić w Darknecie?

Użytkownicy Darknetu prowadzą handel właściwie wszystkim, co jesteśmy sobie w stanie wyobrazić – od przecenionego sprzętu Samsunga, przez podróbki towarów luksusowych i nielegalne licencje oprogramowania, po narkotyki, broń i brutalną pornografię. Popularne plotki mówią także o tym, że w Darknecie prowadzi się handel ludźmi oraz oferowane są morderstwa na zlecenie. Jednak trudno traktować je w pełni poważnie ze względu na brak dowodów.

Przeglądarki umożliwiające odwiedzanie stron w Darknet nie działają tak, jak znane wszystkim Chrome, Internet Explorer czy Safari. Wyszukiwanie ich jest możliwe tylko wśród tych adresów, które zostały ręcznie dodane przez autora wyszukiwarki. Działa to podobnie jak przekazywanie sobie adresów stron www między użytkownikami internetu w latach 90. Trudno jest określić jak duża jest sieć Darknet, ponieważ każdy, kto chce wspierać jej rozwój może uruchomić serwer pośredniczący sieci. Niektórzy eksperci szacują jednak, że „ukryta strona internetu” może stanowić nawet do 96% jej zawartości.

Bardzo wiele ofert w Darknecie jest oszustwami. Przestępcy mają tu ogromne pole do popisu, ponieważ, oszukana przez nich osoba raczej nie zgłosi na policję, że została okradziona przez sprzedawcę nielegalnego towaru. Ze względu na niską wykrywalność i trudność w złapaniu nieuczciwych handlarzy, zakupy w Darknecie są nieopłacalne.

Czy działalność w Darknecie jest opłacalna?

Używanie sieci Tor lub założenie anonimowej strony z rozszerzeniem .onion, nie czyni jeszcze z nikogo hakera. Choć założona witryna szybko może stać się obiektem zainteresowania zarówno przestępców, jak i organów ścigania. Jeśli zostanie przejęta przez tych pierwszych, istnieje duże prawdopodobieństwo, że jej właściciel straci wszystko co do tej pory udało mu się osiągnąć. Jeśli jednak zostanie przejęta przez instytucje prawa, może okazać się, że Darknet nie jest wcale tak anonimowy, jak mogłoby się wydawać, a właściciel strony może zostać szybko zidentyfikowany i jeśli robi coś nielegalnego – zatrzymany.

Anonimowość Darknetu sprawia, że wielu kryminalistów traktuje go jako oczywiste źródło zarobkowania. Czują się przy tym bezkarni, nie biorąc pod uwagę, że działalność tej sieci jest silnie obserwowana przez wszystkie najważniejsze służby wywiadowcze na świecie, z FBI i Interpolem na czele. W samym tylko 2012 roku, dzięki aktywności w Darknecie organizacji Terre de Hommes, walczącej o prawa człowieka, udało się pojmać 1000 pedofili (goo.gl/kw7XTF). W tym celu wykorzystano zaawansowaną technologicznie animację CGI 10-letniej dziewczynki, która zachęcała pedofili do bliższego kontaktu umożliwiając ich zidentyfikowanie.

Wielu, zwłaszcza poczatkujących użytkowników Darknetu jest zachłyśnięta nieograniczonymi możliwościami, jakie daje anonimowość. Tym samym przestaje być uważna i rozsądna, zaczyna testować granice prawa lub nawet próbować rzeczy nielegalnych. Tak właśnie było w przypadku 16-letniego nastolatka z Manchesteru (goo.gl/EP33xe), który próbował nabyć duże ilości silnej trucizny, z pomocą której, jak twierdził jego prawnik, chciał popełnić samobójstwo. Na szczęście sprzedawcą okazał się monitorujący nielegalny sklep policjant, który namierzył chłopca i doprowadził do jego zatrzymania.

Anonimowość Darknetu sprawia, że wielu kryminalistów traktuje go jako oczywiste źródło zarobkowania. Czują się przy tym bezkarni, nie biorą jednak pod uwagę, że działalność tej sieci jest silnie obserwowana przez wszystkie najważniejsze służby wywiadowcze na świecie, z FBI i Interpolem na czele. W samym tylko 2012 roku, dzięki aktywności w Darknecie organizacji Terre de Hommes, walczącej o prawa człowieka, udało się pojmać 1000 pedofili.

Doświadczeni użytkownicy Darknetu także wykazują się czasem nierozważnością. Często słyszymy historie dotyczące tego, jak przestępcy wykorzystują to, że użytkownicy stosują te same hasła w różnych miejscach i nie używają dwustopniowej autoryzacji kont. W lipcu role jednak się odwróciły, a holenderska policja zatrzymała działalność przestępczą kilkunastu podejrzanych sprzedawców w Darknecie, dzięki ponownemu użyciu przez nich starych haseł (goo.gl/hLThiL).

Należy również pamiętać, że w Darknecie konkurencja jest ogromna i inni użytkownicy mogą chcieć zaszkodzić kolejnemu pojawiającemu się na rynku sprzedawcy. Mogą to zrobić poprzez włamanie się na jego konto, upublicznienie jego danych czy po prostu podesłanie różnego rodzaju malware. Przestępcy czający się w Darknet, czyhają jednak również na zwykłych użytkowników, w celu wykradzenia ich numerów kont bankowych, loginów do różnych portali, jak również w celu rozprzestrzeniania najróżniejszych wirusów poprzez strategie takie jak m.in. phishing.

Pozytywna strona Darknet…

Darknet, przez wielu określany jako siedlisko przestępczości i raj dla kryminalistów zajmujących się handlem bronią, narkotykami i ludźmi ma jednak drugie oblicze. Jest alternatywą dla wszystkich internautów nie mogących jawnie wygłaszać swoich poglądów lub tych, którzy nie mają dostępu do rzetelnych informacji poprzez cenzurę nałożoną przez ustrój totalitarny kraju, w którym żyją. Dzięki przeglądarkom takim, jak Tor mogą względnie bezpiecznie poruszać się w sieci, komunikować się z ludźmi spoza swojego kraju, zdobywać informacje niebędące propagandą lub krytycznie wypowiadać się na temat reżimu.

Jak poruszać się po Darknecie?

Jeśli mimo prezentowanych zagrożeń zdecydujesz się na odwiedzenie witryn Darknetu, musisz wykazać się szczególną ostrożnością. Tor ukrywa adres IP, ale nie może powstrzymać Cię od dzielenia się informacjami, które nie powinny być dostępne szerokiej publiczności. Jeśli wykażesz się nieostrożnością, możesz łatwo paść ofiarą przestępców, dać się oszukać lub zidentyfikować.

W Darknecie konkurencja jest ogromna i inni użytkownicy mogą chcieć zaszkodzić kolejnemu pojawiającemu się na rynku sprzedawcy. Mogą to zrobić poprzez włamanie się na jego konto, upublicznienie jego danych czy po prostu podesłanie różnego rodzaju malware. Przestępcy czający się w Darknet, czyhają również na zwykłych użytkowników, w celu wykradzenia ich numerów kont bankowych, loginów do różnych portali, jak również w celu rozprzestrzeniania najróżniejszych wirusów poprzez strategie takie jak m.in. phishing.

Dobrą praktyką przed rozpoczęciem przeglądania sieci za pomocą Tor, jest zapoznanie się ze stroną twórcy tej przeglądarki, zwłaszcza z sekcją Does Tor remove personal information from the data my application sends? Istotne jest też, aby zadbać o swoje bezpieczeństwo przed potencjalnym malware i ransomware, na które możesz się natknąć na witrynach .onion. W tym celu zaktualizuj posiadany program antywirusowy.

Sebastian Zamora jest Channel Executive firmy Sophos.

Więcej o Darknet można przeczytać na stronach:

3 ways to get busted on the Dark Web

The Dark Web: just how dark is it?

Dark Web criminals caught after reusing passwords

 

Podobne tematy:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

« »