Infrastruktura

Wdrożenie 5G to inteligentna strategia małych kroków

Executive ViewPoint

Z Magdaleną Raczko, Kierownikiem Sprzedaży w Departamencie Wsparcia Biznesowego operatora sieci Plus, rozmawiamy o szerokich możliwościach zastosowania technologii 5G; nowych wymogach stawianych zarówno przez klientów indywidualnych, jak i instytucje oraz wpływie 5G na polską gospodarkę i rozwój inicjatyw Przemysłu 4.0.

Wdrożenie 5G to inteligentna strategia małych kroków

Operator telekomunikacyjny – jako partner technologiczny – jest doradcą, który pomaga klientowi dobrać odpowiednie rozwiązanie do pojawiających się nowych potrzeb biznesowych. Umożliwiamy mu zrealizowanie jego celów. Sieć 5G znacznie poszerza zakres projektów cyfrowej transformacji, zwłaszcza wykorzystujących możliwości IoT.

Co powoduje, że sieć 5G będzie bardziej efektywna niż sieć 4G?

Pandemia pokazała, iż w wielu dziedzinach gospodarki – jak i w życiu zwykłych ludzi – dostęp do szybkiego transferu danych oraz możliwość podłączenia dużej liczby urządzeń z jednego miejsca są kluczowe. Pozwala to realizować zarówno cyfrowe projekty w polskich firmach, jak i usprawniać podstawowe czynności w gospodarstwie domowym.

Przykładowo, wykonywanie pracy czy nauki zdalnej było nieporównywalnie łatwiejsze, sprawniejsze i bardziej komfortowe dla tych osób, które znajdowały się w zasięgu sieci 5G, w porównaniu z tymi, które dostępu do tej technologii nie miały. A pamiętajmy, że w Polsce wciąż część mieszkańców pozostaje bez dostępu do internetu.

Natomiast jeśli chodzi o wpływ na całą gospodarkę, to dostępność do sieci 5G przełoży się przede wszystkim na rozwój Przemysłu 4.0. Zresztą już podczas pandemii – dzięki dostępowi do szybkiego internetu 5G – firmy zaczęły oferować nowe usługi w internecie. Wpisywało się to w – realizowane przez naszych klientów – przyspieszone projekty cyfrowej transformacji.

W dużej mierze to, co dzieje się wokół nas, determinuje sposób, w jaki wykorzystujemy nowoczesne technologie. Operator telekomunikacyjny – jako partner technologiczny – jest swego rodzaju doradcą, który pomaga klientowi dobrać odpowiednie rozwiązanie do pojawiających się nowych potrzeb biznesowych. Umożliwiamy mu zrealizowanie jego celów. Sieć 5G znacznie poszerza zakres projektów cyfrowej transformacji, zwłaszcza wykorzystujących możliwości czujników IoT. Dlatego też operatorzy coraz częściej inwestują w technologię Low-Power Wide-Area – LPWA.

Czym jest technologia LPWA i w jaki sposób różni się od 5G?

W ramach Low-Power Wide-Area mamy dwie technologie: Narrowband IoT (NB-IoT) i LTE Cat-M1. Polkomtel wdrożył pierwszą z nich. Jest przeznaczona dla internetu rzeczy i ma dwie podstawowe cechy. Po pierwsze, zwiększa – o ponad 20 dBm – zasięg penetracji na terenach, na których do tej pory nie było dostępu do sieci. Po drugie, NB-IoT pozwala na oszczędzanie energii i wydłużenie czasu pracy baterii do nawet 10–12 lat. Urządzenia wykorzystujące tę technologię nie muszą być bowiem ciągle online. Uruchamiają się tylko wtedy, gdy trzeba przesłać dane.

Do czego można wykorzystać NB-IoT?

Transmisję NB-IoT wykorzystuje się np. przy inteligentnym opomiarowaniu w projektach z zakresu Smart City, głównie w przypadku sieci dostaw gazu, wody i kanalizacji. Wszędzie tam, gdzie nie możemy podłączyć urządzenia na stałe do źródła energii elektrycznej i gdzie dane mogą być zbierane np. tylko raz dziennie. Szacuje się, że ponad 50% rozwiązań IoT będzie korzystało właśnie z technologii LPWA, a nie 5G. Klienci będą podejmować decyzje z pobudek czysto pragmatycznych, a mianowicie dużo niższych kosztów tego typu rozwiązań. Nie tylko w porównaniu do sieci 5G, ale także 4G.

Kluczowe jest tutaj dobranie odpowiedniej technologii do potrzeb konkretnego klienta i projektu, który chce on realizować. Jeśli np. planuje zbudowanie sieci kampusowej – w której potrzebuje mieć wszystkie urządzenia podłączone do sieci, np. autonomiczne wózki widłowe w magazynie – wówczas na pewno lepiej jest wykorzystywać sieć 5G niż „zwykły” internet. Kluczową różnicą między LPWA a 5G jest bowiem przepustowość. W przypadku NB-IoT możemy mówić o technologii służącej do przesyłania niewielkich ilości danych i w sieciach o małej prędkości. Jednocześnie występują wówczas większe opóźnienia. W przypadku 5G mówimy raczej o „szerokiej autostradzie”, gdzie dostarczanie danych odbywa się natychmiast, szybko i z niskim współczynnikiem latency, czyli minimalnym opóźnieniem.

W jakich jeszcze zastosowaniach możemy wykorzystywać technologię 5G?

Choćby do realizacji koncepcji Smart Grid, czyli inteligentnej sieci elektroenergetycznej. Projekty tego rodzaju związane są ze zdalnym sterowaniem infrastruktury krytycznej. W tego typu projektach w grę wchodzi bezpieczeństwo majątku i ludzi. Dostawcy energii muszą mieć pewność, że informacje o stanie funkcjonowania urządzeń w sieci elektroenergetycznej będą zbierane w sposób nieprzerwany.

W kontekście Przemysłu 4.0, technologia 5G na pewno znacząco pomoże w podniesieniu stopnia automatyzacji i redukcji kosztów. Mówiąc o automatyzacji, nie myślę o redukcji zatrudnienia. Chodzi mi o wyeliminowanie błędów, które się pojawiają, usprawnienie szeregu drobnych procesów, które razem dadzą widoczny efekt, choćby brak przestojów.

Innym przykładem może być sterowanie infrastrukturą kolejową. W czasie zbliżania się pociągu kolejne przejazdy muszą być zamykane automatycznie. Tym bardziej że coraz mniej jest tych, którymi wciąż steruje tzw. dróżnik. W takim wypadku także najlepiej jest skorzystać z sieci 5G.

Biorąc pod uwagę polskie realia, pierwszymi chętnymi do stosowania możliwości oferowanych przez sieci 5G powinny być sektor utilities, logistyka oraz właściciele zakładów realizujących w praktyce koncepcję Przemysłu 4.0. Sieć piątej generacji sprawdza się bowiem znakomicie wszędzie tam, gdzie inwestuje się mocno w infrastrukturę oraz automatyzację procesów biznesowych i produkcji.

A czy sieci 5G sprawdzą się też w rolnictwie?

Oczywiście. Wykorzystanie nowoczesnych technologii jest ważne choćby ze względu na kwestie klimatyczne i konieczność dbania o uprawy. W tym kontekście pojawia się np. kwestia ich monitoringu. Inne zastosowania sieci 5G to sterowanie systemami nawadniania i nawożenie. Choć w tym przypadku w niektórych sytuacjach wystarczyłoby wykorzystanie LPWA.

Natomiast jeśli rolnictwo będzie z czasem w jeszcze większym stopniu automatyzować się i silniej wykorzystywać czujniki IoT, to sieć 5G w tego typu projektach będzie rolnikom bezwzględnie potrzebna. Stanie się tak zwłaszcza w kontekście rolnictwa ekologicznego czy budowania – na własne potrzeby – farm fotowoltaicznych.

W kontekście sieci 5G dużo mówi się też o telemedycynie…

Medycyna z pewnością stanie się odbiorcą usług sieci 5G, aczkolwiek trzeba pamiętać, że jest to dziedzina, w którą można zainwestować dowolną ilość środków i cały czas będzie ich za mało w stosunku do potrzeb. W medycynie barierą wejścia w nowe technologie może być więc przede wszystkim brak środków na inwestycje.

Do tego występuje w niej wielki rozstrzał, jeśli chodzi o potencjalne zastosowania. Z jednej strony, mamy więc przykład robota da Vinci, przy pomocy którego – i oczywiście dzięki wsparciu technologii 5G – chirurg zdalnie przeprowadza skomplikowaną operację. Z drugiej zaś stosunkowo proste rozwiązania telemedyczne, jak np. inteligentne opaski dla seniorów monitorujące ich stan zdrowia, wyposażone dodatkowo w przycisk alarmowy.

Według analityków Accenture, do 2028 roku wdrożenie w Polsce sieci 5G może wygenerować wzrost PKB o ponad 63 mld zł. Przyczyni się też do powstania prawie 100 tys. Nowych miejsc pracy. Czy takie prognozy są realne?

Prognozy te opierają się na konkretnych badaniach. Trudno jest więc się z nimi nie zgadzać. W kontekście Przemysłu 4.0, technologia 5G na pewno znacząco pomoże w podniesieniu stopnia automatyzacji i redukcji kosztów. Mówiąc o automatyzacji, nie myślę o redukcji zatrudnienia. Chodzi mi o wyeliminowanie błędów, które się pojawiają, usprawnienie procesów logistycznych czy szeregu drobnych procesów, które razem dadzą widoczny efekt, np. brak przestojów w produkcji. Pamiętajmy, że wdrażanie 5G nie będzie niosło od razu wielkiego efektu „WOW”. Chodzi raczej o inteligentną strategię małych kroków.

Czy jesteśmy już gotowi na tę technologię jako społeczeństwo?

Przez pewien czas mieliśmy do czynienia z problemem związanym z kwestią mentalną. Wiele osób po prostu bało się 5G, jakby to była jakaś złowroga magia. Paradoksalnie, dzięki pandemii uległo to zmianie i wiele osób przekonało się do technologii w ogóle, w tym 5G. Zintensyfikowało się i zwiększyło również portfolio potrzeb ze strony biznesu. Nawet taki, nieco „konserwatywny” sektor, jak edukacja, otworzył się mocniej na nowe technologie.

Prowadzimy ze szkołami projekt o nazwie „Plus Tornister”, w którym wyposażamy uczniów w tablety z dostępem do szybkiego internetu. Chodzi o to, aby dzieci miały kontakt z technologią na każdej lekcji, były edukowane i potrafiły korzystać w przyszłości z dobrodziejstw, jakie niesie rozwój technologii mobilnych.

To technologiczne wsparcie okazuje się bardzo ważne, zwłaszcza we współpracy ze szkołami w małych gminach. Widać, że tam rozwój kompetencji cyfrowych dopiero się rozpoczyna. Przykładowo, dzięki wspomnianemu projektowi rodzice uczniów zaczęli korzystać z dziennika elektronicznego. Wcześniej po prostu nie mieli do niego dostępu. Natomiast dzięki naszemu projektowi dzieci dowiedziały się m.in., że elektronika plus szybki, stabilny internet to nie tylko granie w gry, ale także dostęp do wiedzy.

Wróćmy jednak do zastosowań 5G. Użycie tej sieci ma usprawnić oraz zoptymalizować wiele procesów w Smart City. W jaki sposób się to odbędzie?

Jeżeli chodzi o inteligentne miasta, to trzeba powiedzieć, że one w Polsce już funkcjonują. Oczywiście infrastruktura 5G ma potencjał usprawnienia i zwiększenia efektywności wielu stosowanych w nich rozwiązań, które obecnie wykorzystują 4G czy wspomniany Narrowband IoT. Wiele polskich miast można już nazwać inteligentnymi. Udaje im się bowiem zbierać duże ilości różnych danych.

Sieć 5G może również zwiększyć wygodę w codziennym życiu mieszkańców miast. Myślę tu np. o możliwości zakupienia w każdym momencie biletu komunikacji miejskiej, opłacenia parkometru, szybkiego ściągnięcia przewodnika turystycznego na telefon czy informacji na temat aktualnych atrakcji, dzięki stałemu dostępowi do sieci. Poza tym technologia ta może wspierać ich infrastrukturę. Pozwala np. jeszcze lepiej – dzięki dużo większej przepustowości – synchronizować sygnalizację świetlną w celu ograniczenia korków.

Ponadto przy wykorzystaniu sieci 5G otworzy się kolejna furtka do dużej liczby usług dla mieszkańców, które zacznie oferować im biznes. Z tego właśnie powodu, że wszyscy – a nie tylko mieszkańcy wielkich miast – będą mieli dostęp do szybkiego i stabilnego internetu. I to jest ta przewaga sieci 5G.

Warto też dodać, że poprawi ona również dostępność do usług cloud computing. Coraz więcej firm przekonuje się do tego rozwiązania, bo zmniejszyły się ich obawy dotyczące bezpieczeństwa chmury. Aby jednak z niej skorzystać, trzeba mieć odpowiedni dostęp do internetu. Najczęściej jest to dziś stałe łącze i światłowód. Również w tym wypadku jest jednak miejsce dla rozwiązań wykorzystujących technologię 5G.

Kiedy zatem konsumenci będą mogli skorzystać z produktów i usług wykorzystujących pełne możliwości sieci 5G?

Na pewno – jak już wspominałam – złamana została bariera mentalna i coraz mniej osób nastawionych jest sceptycznie do 5G. Poza tym spora część menedżerów, którzy do tej pory nie myśleli o cyfryzacji, digitalizacji obiegu dokumentów czy umieszczaniu danych w chmurze, została do tego zmuszona przez dzisiejsze realia, przede wszystkim pandemię. Mówimy więc o procesie zmian, którego nie da się już zatrzymać.

Co do samych operatorów, to większość z nich jest gotowa wdrażać rozwiązania wykorzystujące 5G. Zresztą budowane są już choćby sieci kampusowe, w których używa się tej technologii. W przypadku Plusa korzystne jest to, że jako jedyny operator, dysponujemy ogólnopolskim pasmem 2600 MHz, które w całości wydzielone jest na potrzeby 5G. Innymi słowy, nie musimy dzielić naszych zasobów radiowych pomiędzy 5G i starsze technologie.

 

Artykuł ukazał się na łamach: Raport ITwiz BEST100 edycja 2022. Zamów poniżej:

Tagi

Skomentuj Magdalena Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

1 thought on “Wdrożenie 5G to inteligentna strategia małych kroków”

  1. “Paradoksalnie, dzięki pandemii uległo to zmianie i wiele osób przekonało się do technologii w ogóle, w tym 5G”
    Dzięki pandemio-inflacji ludzie i firmy mają mniej kasy na wymianę sprzętu wiec na przejście na 5G sobie pozwolić nie mogą
    “Natomiast jeśli rolnictwo będzie z czasem w jeszcze większym stopniu automatyzować się i silniej wykorzystywać czujniki IoT, to sieć 5G w tego typu projektach będzie rolnikom bezwzględnie potrzebna. ”
    Obecnie na obszarach wiejskich jest słaby dostęp do aktualnych 3G i 4G, w niektórych miejscach działa tylko stare, dobre 2G. Wysokie częstotliwości oznaczają mały zasięg a nikt nie będzie budował wież 5G na polach i lasach, w małych miejscowościach będzie tak jak dotychczas, czyli zasięg tylko w środku wsi
    “Sieć 5G może również zwiększyć wygodę w codziennym życiu mieszkańców miast. Myślę tu np. o możliwości zakupienia w każdym momencie biletu komunikacji miejskiej” konkretnie przejście na 5G wymuszające wyłączenie 3G i w dalszej perspektywie 2G powoduje że dotychczasowe urządzenia przestają działać, albo działają tylko w niektórych lokalizacjach. Można to łatwo zauważyć kupując bilety w autobusie, na niektórych ulicach niemożna z powodu braku komunikacji jak autobus pojedzie kawałek dalej jest już to możliwe
    Warto zauważyć ze ilość informacji wymagana przy zapłacie kartą za bilet jest minimalna i więcej niż 2G do tego nie jest konieczne
    “Z tego właśnie powodu, że wszyscy – a nie tylko mieszkańcy wielkich miast – będą mieli dostęp do szybkiego i stabilnego internetu.”
    Szybkość korzystania z internetu zależy nie tylko od szybkości przesyłu do najbliższego BTS ale głównie od tego jak szybko informacje są przesyłane w całej sieci. Co z tego że najbliższe 500m dane szybko przepłyną jak wąskim gardłem będzie połączenie z serwerem w Stanach?