PracaSztuczna inteligencjaBranża ITProgramowanieRynek
AI zabrała pracę juniorom, a teraz będzie dla nich ratunkiem?
Po latach spadków ofert dla początkujących programistów pojawiają się sygnały możliwego odbicia. Sztuczna inteligencja – początkowo wypierająca juniorów z rynku – może zacząć działać na ich korzyść. O ile nauczą się z nią efektywnie współpracować i zmienią podejście do programowania.

Jeszcze niedawno rynek pracy IT dla juniorów znajdował się w wyraźnym kryzysie. Liczba ofert dla początkujących programistów spadła znacząco – według raportu No Fluff Jobs, z 12% w 2019 roku do 5,3% w latach 2025-2026, a na Just Join IT do niespełna 5%.
Za tą zmianą stoją czynniki strukturalne. Zdaniem ekspertów The Economist oraz Harvard Business Review, głęboką przyczyną tej sytuacji może być tzw. „koniec ery taniego pieniądza”. Chodzi o odejście od okresu niskich stóp procentowych, który dominował w poprzedniej dekadzie i sprzyjał inwestowaniu w firmy, szczególnie w sektor IT, uznawany wówczas za jeden z najbardziej dochodowych. Stworzyło to istne eldorado dla programistów, a bańkę napompował dodatkowo czas pandemii, kiedy wydawało się, że świat przejdzie przyspieszoną i pełną cyfryzację.
Praca zdalna ograniczyła jednak naturalne środowisko nauki. Początkujący programiści mają dziś mniej okazji do zdobywania doświadczenia w bezpośredniej współpracy z bardziej doświadczonymi kolegami. Organizacje zaczęły natomiast stawiać na doświadczonych specjalistów, którzy mogą od razu realizować projekty, zamiast rozwijać juniorów wewnętrznie.
AI: problem, który stał się rozwiązaniem?
Sytuację dodatkowo skomplikował rozwój generatywnej AI. Duże modele językowe (LLM) bardzo szybko przejęły zadania, które wcześniej trafiały do juniorów – przede wszystkim pisanie prostego, powtarzalnego kodu.
„W ten sposób zespoły zostały okrojone jedynie do doświadczonych ekspertów co pogorszyło sytuację juniorów na rynku. Ale już dzisiaj widać za rogiem następną zmianę. LLM-y nie służą już tylko do generowania kodu, ale także do planowania prac i struktury projektu. Nie potrzeba już eksperta, ale osoby która potrafi wykorzystać “wiedzę i umiejętności” LLM-ów. W ten sposób zaciera się różnica między juniorem, regularem a seniorem. Branża nie wie jeszcze, jak na tą zmianę reguł gry zareagować” – twierdzi Piotr Polus, Head of Technology w Miquido.
Do tej pory o pozycji programisty decydowały przede wszystkim umiejętności techniczne i znajomość konkretnych technologii. Coraz częściej pojawia się jednak teza, że wraz z rozwojem AI znaczenie tych kompetencji będzie maleć, a kluczowa stanie się umiejętność komunikowania się z systemami – być może nawet w języku naturalnym. Dla juniorów to potencjalna szansa na szybsze wejście na wyższy poziom.
Nie oznacza to jednak, że wiedza techniczna przestaje być potrzebna. „AI nie zastąpi rozumienia tego, jak działają systemy. Nadal potrzebne jest myślenie projektowe – ktoś musi wiedzieć, co i po co budujemy” – podkreśla Piotr Polus. Jak dodaje, rola programisty będzie przesuwać się w stronę projektowania i koncepcji, a nie samej implementacji: „Zyskają ci, którzy myślą o swojej pracy bardziej jak architekci niż wykonawcy” – zapewnia.
Powrót juniorów – ale na nowych zasadach
Pierwsze sygnały zmian są już widoczne. Część firm ponownie otwiera się na zatrudnianie juniorów, ale w innym modelu niż jeszcze kilka lat temu. Robi to także krakowski software house Miquido, który w kilku minionych latach – w obliczu zmian na rynku – sam przez dłuższy czas ograniczał zatrudnianie juniorów. Sytuacja zmieniła się na początku 2026 roku: firma ponownie otworzyła się na początkujących programistów. Co istotne, inaczej niż wcześniej, na tym etapie nie wymaga już specjalizacji w konkretnych technologiach.
„Stworzyliśmy niedawno tzw. profil “Inżyniera 2030”. Według niego zatrudniamy teraz osoby przede wszystkim chętne i biegłe we wdrażaniu rozwiązań AI do swojej pracy. Jednocześnie muszą to być osoby posiadające interdyscyplinarne umiejętności i wiedzę. Powinny też dobrze się czuć w różnorodnych tematach, aby być gotowymi elastycznie rosnąć razem z branżą” – wyjaśnia Piotr Polus.
Nowym podejściem jest także łączenie juniorów i seniorów w zespoły, gdzie obie strony uczą się od siebie – młodsi wnoszą świeżość i swobodę w pracy z AI, starsi doświadczenie projektowe.








