Od jutra (1 kwietnia) do Krajowego Systemu e-Faktur dołączą miliony przedsiębiorstw, a już przy znacznie mniejszym obciążeniu system miał poważne problemy. Eksperci ostrzegają, że początek obowiązku może być realnym testem wydolności infrastruktury i przygotowania firm. Od 1 kwietnia br. Krajowy System e-Faktur obejmie większość podatników VAT – to nawet ok. 2,8 mln firm. Problem w tym, że na dzień przed rozszerzeniem obowiązku tylko ok. 40% przedsiębiorców korzystało z systemu. "Duża część firm wchodzi w KSeF w ostatniej chwili, bez pełnego przygotowania. To oznacza skokowe zwiększenie obciążenia systemu dokładnie w momencie, gdy staje się on krytyczny dla działalności biznesu" - mówi Kamil Fac z Faktura.pl. Pierwszy sygnał ostrzegawczy pojawił się już 1 lutego br. Wtedy - przy ok. 320 tys. użytkowników - system doświadczał przeciążeń i problemów z logowaniem. Tymczasem w kwietniu liczba użytkowników wzrośnie niemal dziesięciokrotnie. Dodatkowo w marcu odnotowano kolejne incydenty techniczne i przerwy w działaniu systemu. Administracja przygotowała procedury awaryjne, w tym tryb offline, ale ich użycie w praktyce - przy masowej skali - może oznaczać poważne zakłócenia w obiegu dokumentów. Bez KSeF firma „nie istnieje” Stawka jest wysoka. Faktura bez numeru KSeF nie funkcjonuje w systemie VAT, co oznacza brak możliwości legalnego rozliczania transakcji. "Jeśli firma nie wdroży KSeF na czas, w praktyce nie będzie mogła legalnie wystawiać faktur - dokument bez nadania numeru KSeF „nie istnieje” dla VAT. Oznacza to naruszenie przepisów, ryzyko kar (ale dopiero od 2027 roku, 2026 rok to okres przejściowy) oraz problemy z kontrahentami, którzy nie odliczą VAT i mogą wstrzymać płatności. W skrajnym przypadku może to sparaliżować działalność, bo brak możliwości wystawiania faktur oznacza brak normalnego obrotu gospodarczego" – ostrzega Kamil Fac. Najbardziej narażoną grupą są małe i średnie firmy, które dopiero teraz mierzą się z integracją systemów, autoryzacją i obsługą e-faktur. To właśnie one najczęściej zgłaszają problemy – od logowania po błędy w plikach XML. W połączeniu z rosnącym obciążeniem systemu tworzy to scenariusz, w którym problemy techniczne i brak przygotowania użytkowników mogą się nałożyć. Pierwsze dni kwietnia będą więc kluczowe. Jeśli problemy z lutego się powtórzą, tym razem ich skala może być znacznie większa i odczuwalna nie tylko dla pojedynczych firm, ale dla całego obrotu gospodarczego.