Branża ITRynekPolecane tematy
Suwerenność danych i lokalna autonomia, czyli Comarch Polska po przejęciu przez CGI
Z Bartłomiejem Nieścierowiczem, wiceprezesem i członkiem zarządu firmy CGI w Polsce, na Litwie, Łotwie i w Estonii, rozmawiamy o niedawnym przejęciu spółki Comarch Polska S.A., planach integracji spółki ze strukturami CGI, a także podejściu do obsługi m.in. kluczowych systemów ZUS i NFZ.

Co zadecydowało o wyborze Comarch Polska jako celu przejęcia właśnie teraz – na etapie intensywnej cyfryzacji administracji publicznej w Polsce?
Decyzja o przejęciu Comarch Polska wpisuje się w globalną strategię CGI, opartą na dwóch filarach: wzroście organicznym i akwizycyjnym. Od lat koncentrujemy się na firmach silnie osadzonych lokalnie, z ugruntowaną pozycją rynkową, stabilnymi zespołami i kulturą sprzyjającą długofalowej współpracy z klientami.
Polska od dawna jest w naszym obszarze zainteresowania – pierwszą transakcję przeprowadziliśmy tu w 2004 roku, a kolejne akwizycje, m.in. spółek Affecto, Posti czy Daugherty, pozwoliły nam budować obecność w regionie.
W przypadku Comarch Polska kluczowe znaczenie miały dwa czynniki: zmiany właścicielskie w grupie oraz skoncentrowanie firmy na sektorze publicznym, stanowiącym fundament działalności CGI – ponad 50% naszych przychodów pochodzi z projektów publicznych w regionie. Przejęcie Comarch Polska należy więc postrzegać nie jako oportunistyczny ruch, lecz jako logiczne wzmocnienie naszej pozycji w segmencie publicznym, zwłaszcza w kontekście przyspieszającej cyfryzacji administracji w Polsce.
Do CGI dołącza blisko 460 specjalistów Comarch Polska. Jak wygląda plan integracji zespołów – organizacyjnie i technologicznie?
W CGI podział kompetencji i zespołów zbudowany jest na sektorach rynkowych. Na podstawie tego podziału odbywa się integracja zespołów. W Polsce działamy w sektorach takich jak: finansowo-bankowy, komercyjny, energetyczny i publiczny. Naszym priorytetem jest zrozumienie potrzeb i specyfiki klienta, a technologie dobieramy w taki sposób, aby skutecznie odpowiadały na jego wyzwania. Ten model organizacyjny stosujemy konsekwentnie we wszystkich krajach, w których działamy. W ten sam sposób planujemy połączenie zespołów Comarch z naszymi strukturami.
Jak już wcześniej wspomniałem wzrost CGI jest oparty na wzroście organicznym i akwizycjach. Mamy duże doświadczenie w integrowaniu przejmowanych firm, dlatego integracja będzie przebiegała według naszych procedur wewnętrznych z tym wyjątkiem, że nie integrujemy ze sobą różnych sektorów, a przenosimy cały sektor do nas. To oznacza, że wszystkie kompetencje zostaną wdrożone do struktur CGI.
Czy kluczowe osoby i zespoły realizujące projekty dla administracji publicznej zachowają autonomię operacyjną?
W CGI funkcjonujemy w modelu lokalnym i zdecentralizowanym, dlatego autonomia zespołów jest naturalnym elementem naszej organizacji. Kluczowe osoby realizujące projekty dla administracji publicznej zachowają pełną swobodę operacyjną – to lokalne zespoły podejmują decyzje dotyczące ofert i współpracy z klientami. Takie podejście sprawdza się w różnych krajach, w których działamy – w tym np. w Finlandii czy Francji – a w przypadku sektora publicznego nie wymaga wprowadzania żadnych zmian w obecnym modelu zarządzania.
Czy rozwiązania stosowane w sektorze publicznym w Finlandii lub Francji mogą być wprowadzone również w Polsce?
Jeśli nawet, to będzie to zależało od lokalnych zespołów i ich klientów, nikt inny nie ma na to wpływu. Decyzje te będą podejmowane w oparciu o potrzeby polskich klientów, rekomendacji naszego lokalnego zespołu oraz możliwości adaptacji danego rozwiązania do krajowych realiów i regulacji.
Przejęcie Comarch Polska oznacza, że obsługa systemów takich jak ZUS czy NFZ trafia pod kontrolę zagranicznego właściciela. Jak CGI definiuje swoją odpowiedzialność w obszarze suwerenności danych państwowych? Czy – i w jakim zakresie – zmienia się realna kontrola nad danymi obywateli?
Chciałbym podkreślić, że kontrola nad projektami nie należy do zagranicznego właściciela. Nasza firma nie kontroluje danych.
Warto przypomnieć, że kluczowymi akcjonariuszami naszych konkurentów są zagraniczne koncerny – przykładowo, Sygnity należy obecnie do TSS Europe, a głównym akcjonariuszem Asseco jest TSS Europe B.V. W odróżnieniu od nich, CGI działa w modelu właścicielskim. Naszą dewizą jest globalna lokalność to oznacza, że naszym celem jest rozwój lokalnego biznesu i utrzymanie operacji w kraju, a nie maksymalizacja krótkoterminowych zysków dla globalnego właściciela. Dzięki temu lokalne zespoły mają pełną autonomię w pracy z administracją publiczną, realizując projekty przy zachowaniu suwerenności danych i pełnej zgodności z regulacjami, takimi jak RODO czy AI Act.
Dane obywateli nie są przenoszone poza Polskę, a wdrażane rozwiązania zawsze dostosowywane są do lokalnych potrzeb i wymogów. Jest to podejście spójne z naszym modelem działania na innych rynkach, np. we Francji, Wielkiej Brytanii czy Estonii, gdzie współpraca z klientami publicznymi odbywa się w ramach lokalnych struktur, bez narzucania centralnych korporacyjnych standardów.
CGI pracuje dla klientów z sektora publicznego na całym świecie i nigdzie nie był i nie jest podnoszony temat przenoszenia danych na nasze serwery zagranicą. Świadczymy usługi lokalnym klientom utrzymując dla nich jak najbardziej optymalną, zgodną z polityką i ich interesem strukturę rozwiązań.
Czyli realna kontrola nad danymi obywateli się nie zmienia i nie powinni mieć oni żadnych obaw, jeśli chodzi o ich suwerenność?
Oczywiście, że nie. Dane pozostają u naszych klientów, a my w pełni je respektujemy i chronimy. Suwerenność danych to jeden z kluczowych obszarów, nad którym pracują nasze lokalne biura we współpracy z wieloma rządami w Europie. Przykładowo, w Finlandii obsługujemy duże lokalne centrum danych, w którym przechowywane są informacje fińskich instytucji państwowych, co zapewnia pełną transparentność i bezpieczeństwo.
W Polsce decyzje dotyczące przetwarzania danych podejmują lokalni partnerzy, a wszystkie informacje pozostają w kraju. Dane ZUS są dalej w ZUS, a w przypadku NFZ – gdzie nasza rola ogranicza się do funkcji integratora – dane pacjentów nie są nigdzie przenoszone ani konsolidowane poza Polską. W porównaniu do modelu Comarchu, który operował globalnie z rozproszonymi centrami danych, CGI jest w tym kontekście jeszcze bardziej lokalnym partnerem, który rozwija krajowe kompetencje i utrzymuje pełną kontrolę nad danymi.
Planujecie może jakieś zmiany w architekturze systemów lub modelach utrzymaniowych tych platform?
Nie. Wszystkie kontrakty realizowane są bez zmian, w pełnym poszanowaniu zawartych umów i wymogów zamówień publicznych. Nasz model operacyjny w Polsce jest naturalną kontynuacją działalności Comarch Polska – wszystkie usługi, w tym deweloperskie, były i pozostają realizowane lokalnie.
Ewentualne modyfikacje lub wprowadzenie nowych rozwiązań będą możliwe dopiero w ramach składania nowych ofert klientowi, przy zachowaniu jego pełnej akceptacji i zgodności z wymaganiami prawnymi. Nie ma zatem potrzeby ani uzasadnienia, aby przenosić jakiekolwiek systemy czy dane do innych krajów.
W komunikatach prasowych pojawiał się silny akcent zorientowania na sztuczną inteligencję. Jakie widzicie Państwo realne zastosowania AI w administracji publicznej?
W administracji publicznej, zarówno w Polsce, jak i w innych krajach europejskich, podejście do sztucznej inteligencji i chmury jest bardzo ostrożne. Priorytetem sektora rządowego jest przestrzeganie regulacji oraz zapewnienie suwerenności danych osobowych. W związku z tym wszelkie zastosowania AI czy uczenia maszynowego są wdrażane wyłącznie zgodnie z decyzjami klienta publicznego – naszą rolą jest natomiast prezentowanie sprawdzonych rozwiązań stosowanych w innych krajach i wskazywanie możliwości ich adaptacji.
W Polsce AI w administracji jest jeszcze w początkowej fazie rozwoju. Nasze działania koncentrują się więc na dokładnym mapowaniu istniejących rozwiązań i ocenieniu ich dopasowania do lokalnych potrzeb, wymogów prawnych oraz kwestii suwerenności danych. Tylko lokalny zespół jest w stanie precyzyjnie ocenić te aspekty i zaproponować odpowiednie wdrożenia.
Czy w najbliższym czasie CGI rozważa kolejne akwizycje na polskim rynku?
Polowa naszego wzrostu jest organiczna, a przejęcia stanowią drugą połowę wzrostu. Nie przestajemy aktywnie poszukiwać możliwości akwizycyjnych w Polsce. Sektor publiczny w Comarchu był na naszym radarze już od 2018 roku, dlatego uważnie monitorujemy rynek. Przy każdej potencjalnej akwizycji kierujemy się dwoma kluczowymi zasadami: zachowaniem stabilności usług dla klientów oraz dopasowaniem modelu operacyjnego do nowo przejmowanego podmiotu. Nie prowadzimy działań akwizycyjnych „dla samego kupowania”.






