Rynek

Gdzie firmy tracą na rachunkach za energię? Nawet 40% kosztów kryje się poza ceną prądu

Rachunki za energię coraz rzadziej zależą wyłącznie od ceny megawatogodziny. Jak pokazują analizy, nawet 30-40% kosztów firm może wynikać z opłat dystrybucyjnych – obszaru, który wciąż jest niedostatecznie optymalizowany.

Gdzie firmy tracą na rachunkach za energię? Nawet 40% kosztów kryje się poza ceną prądu

W strukturze kosztów energii dla biznesu coraz wyraźniej widać, że największe straty nie wynikają z samej ceny zakupu prądu, lecz z mniej oczywistych elementów rachunku. Kluczową rolę odgrywa dystrybucja.

„Klienci często uważają, że część dystrybucyjna jest nienegocjowalna, a to nie do końca prawda. Choć stawki są regulowane, firmy mają wpływ na parametry, które bezpośrednio przekładają się na rachunek” – podkreśla Sebastian Kotlarski, właścicielem firmy Evolution Systems.

W praktyce wiele organizacji powiela te same błędy: zawyża moc umowną „na zapas”, nie aktualizuje parametrów po zmianach w działalności lub nie analizuje rzeczywistego profilu zużycia energii. Tymczasem sama korekta tych elementów może przynieść oszczędności rzędu 10-30% w części dystrybucyjnej.

Zmienia się również podejście firm do zarządzania kosztami energii – z jednorazowych działań na proces ciągłej optymalizacji. „To była ewolucja, a nie rewolucja. Zaczęliśmy głębiej analizować każdy element faktury. Dystrybucja jest dziś pod lupą – patrzymy na energię jako koszt całkowity” – zaznacza Mariola Dudek, dyrektorka Departamentu Zakupów Strategicznych, Zarządzania Nieruchomościami, Flotą i Energią w PLAY.

Rosnące ceny, nowe taryfy oraz dodatkowe opłaty, np. za energię bierną, sprawiają, że konieczne staje się bieżące monitorowanie zużycia i struktury kosztów. W tym obszarze coraz większą rolę odgrywają technologie – smart metering i systemy analityczne pozwalają identyfikować nieefektywności i reagować w czasie rzeczywistym.

„Zarządzanie kosztami energii to proces ciągły. Optymalne dziś rozwiązania jutro mogą już nie działać – dlatego kluczowe są dane, narzędzia i regularna weryfikacja” – podsumowuje Sebastian Kotlarski.

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *