centra danych / data centerCDOBEST100CyberbezpieczeństwoPREZENTACJA PARTNERA

Stawiamy na dużą elastyczność i głęboką pracę z klientami

Executive ViewPoint

Rosnące zainteresowanie AI i złożoność firmowych środowisk IT, wyzwania cyfrowej suwerenności to jedne z kluczowych trendów kształtujących oczekiwania względem dostawców technologii oraz usług data center. Na ich tle Exea pozycjonuje się jako stabilny, polski partner dla klientów ceniących suwerenność, elastyczność i bezpieczeństwo – zwłaszcza w sektorach regulowanych.

Wywiad Maksymiliana Wysockiego z Magdaleną Mike, prezeską Exea Data Center

Stawiamy na dużą elastyczność i głęboką pracę z klientami

Dzięki połączeniu kompetencji infrastrukturalnych i tych związanych z CyberSec, oferujemy klientom kompleksowy pakiet kluczowych usług. Nie muszą oni szukać odrębnych rozwiązań u wielu dostawców. Prowadzimy też własne badania oraz aktywnie kształtujemy kadry.

Jak ocenia Pani aktualną pozycję Exea na polskim rynku data center i usług chmurowych?

Wyróżnia nas przede wszystkim koncentracja na usługach chmurowych, a nie wyłącznie kolokacyjnych, tych bardziej charakterystycznych dla Warszawy. To nasz pierwszy filar. Od ponad dekady mieliśmy okazję budować kompetencje i zespół wysoko wykwalifikowanych ludzi. Nasz know-how w obszarze „wygrzewania” infrastruktury i przechodzenia ścieżek bojowych w IT jest dziś nie do przecenienia.

Drugim filarem jest to, że – równolegle z rozwojem chmury – postawiliśmy na dużą elastyczność i głęboką pracę z klientem. Zamiast masowych rozwiązań hiperskalerów, nasza usługa poprzedzona jest wnikliwą analizą potrzeb. Produkt jest dedykowany i scustomizowany.

Trzecim filarem jest procesowe zarządzanie obszarem. Posiadamy certyfikaty ISO w zakresie ciągłości działania oraz przetwarzania informacji w chmurze. Jesteśmy corocznie audytowani i certyfikowani. Filozofia ISO zakłada ciągłe doskonalenie. Po każdym audycie mamy listę obszarów do poprawy i zawsze jest przestrzeń, by być lepszym.

Dziś Exea to dojrzały podmiot, zarówno w data center, jak i w cyberbezpieczeństwie, które towarzyszyło nam od początku. Obecność w rankingach branżowych, takich jak raport ITwiz Best100, to dla nas potwierdzenie ciężkiej pracy całego zespołu.

Jakie trendy technologiczne i rynkowe najsilniej wpływają na polski rynek centrów danych i chmury w 2025/2026?

Żyjemy w szalonych czasach. Strategie warto opierać na megatrendach, nie tylko technologicznych, bo one często stoją na linii kolizyjnej. Sztuczna inteligencja to obecnie największy z nich. Jest to supercykl technologiczny, który wylewa się na nas zewsząd. Jednocześnie, wszystkie najważniejsze trendy – jak kryzys klimatyczny, zmiany geopolityczne oraz kryzys demograficzny i zmiany pokoleniowe – oddziałują na rynek data center.
W jakim stopniu AI zmienia oczekiwania klientów?

Sztuczna inteligencja jest dziś motorem wielu inwestycji. Powód jest prosty: AI przestało być wyłącznie narzędziem IT, stało się procesem wpływającym na biznes, gospodarkę i społeczeństwa. Musimy traktować te zmiany zarówno jako zagrożenia, jak i szanse. Poziom niepewności jest dziś dramatyczny.
Jeszcze niedawno tylko ok. 2% prezesów dużych firm przyznawało, że coś ich zaskoczyło w działalności w ciągu roku, a dziś przyznaje się do tego 70-80% ankietowanych. Codziennie wstajemy i patrzymy za okno na zmieniający się świat. Planowanie decyzji technologicznych w takich realiach jest trudne, ale konieczne. Dlatego tak ważna jest dziś m.in. elastyczność już na poziomie infrastruktury data center.

Co myśli Pani o europejskich i polskich projektach gigafabryk AI? Jakie korzyści lub ryzyka mogą przynieść?

Mam z tym pewien problem. O gigafabrykach AI dużo się mówi, ale one jakoś nie powstają w zapowiadanej skali. Często same zapowiedzi służą podbiciu wyceny.

Nie widzę większych korzyści dla Europy czy konkretnych państw z megaobiektów budowanych przez hiperskalerów. Nie są to miejsca tworzące znaczną liczbę miejsc pracy, a zużywają ogromne ilości energii i wody.

Europa potrzebuje własnych mocy obliczeniowych, ale pozostawienie tego „wolnej amerykance” budzi wątpliwości. W Polsce i na poziomie UE projekty unijne związane z gigafabrykami AI wciąż mają wiele niewiadomych: kto finansuje publiczną część, jakie będą przepływy finansowe, skąd przychody.
Jako członkini Rady ds. cyfryzacji przy Premierze uczestniczyłam w dyskusjach na takie tematy. Mam jednak wrażenie, że nikt jeszcze do końca nie wie, jak to dokładnie będzie wyglądało.

Coraz więcej firm rozważa migrację obciążeń z chmur hiperskalerów do rozwiązań lokalnych lub hybrydowych. Jak Exea wspiera ten proces?

Obserwujemy ten trend wyraźnie, zwłaszcza wśród średnich przedsiębiorstw. Duże organizacje bywają mniej zwinne. To efekt zarówno narracji, jak i realnej analizy ryzyka, w tym ciągłości działania i ryzyka reputacyjnego. Jeszcze niedawno mało kto symulował scenariusz „co jeśli odetną nam dostęp do kluczowych usług globalnego dostawcy?”.

Dziś takie scenariusze są realnie analizowane. Exea to w 100% polski kapitał, podlegający wyłącznie przepisom polskim i europejskim. Oferujemy rozwiązania tradycyjne, ale też niezależne technologicznie – open source’owe środowiska wirtualizacyjne i storage. Prowadzimy własny obszar R&D i pracujemy nad wydajnymi, środowiskowo bezpiecznymi rozwiązaniami, w tym dla obciążeń AI/ML. Jesteśmy stabilnym kapitałowo podmiotem. W naszym przypadku ryzyko zmian właścicielskich wpływających na jurysdykcję jest w perspektywie 20–30 lat minimalne.

Jak rozumie Pani znaczenie cyfrowej i technologicznej suwerenności? Czego oczekują klienci?

Suwerenność technologiczna to w praktyce budowanie odporności na kryzysy i perturbacje globalne. Nie chodzi o suwerenność terytorialną, ale o niezależność w kluczowych technologiach, która bezpośrednio przekłada się na ciągłość działania biznesu.

Praktyka pokazuje, że duże koncerny technologiczne mają wręcz aspiracje polityczne i stały się globalnymi aktorami w tej dziedzinie. Odpowiedzialność za tworzenie realnych, bardziej lokalnych alternatyw spoczywa w dużej mierze na sektorze publicznym. Trudno wymagać od podmiotów biznesowych, aby samodzielnie eksperymentowały z nieznanymi im rozwiązaniami i technologiami.

Jeśli suwerenność cyfrowa ma być 3 filarem odporności państwa – obok energetyki i infrastruktury wojskowej – to najwyższy czas wdrażać to konsekwentnie, w tym poprzez realny local content w spółkach Skarbu Państwa.

Europa ma problem z innowacjami i apetytem na ryzyko. Instytucje, takie jak Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, są bardzo ostrożne, a innowacja wymaga ryzyka. Kapitał jest, ale – w przeciwieństwie do podejścia powszechnego w USA – brakuje odwagi w jego alokacji. Bez zmian w tym obszarze trudno będzie dogonić liderów.

W jaki sposób Exea przygotowuje swoją infrastrukturę na AI/ML?

Największym problemem jest łańcuch dostaw. Szczególnie problematyczne są transformatory i urządzenia do przetwarzania dużych pakietów energii. Czeka się na nie od 24 do 30 miesięcy.

Druga strona medalu to świadome wdrażanie AI. Wiele organizacji nie ma nawet podstawowego systemu zarządzania bezpieczeństwem informacji czy inwentaryzacji zasobów. My promujemy „bezpieczne AI” – projekty z jasnymi właścicielami, nadzorem zarządów i pełną świadomością narzędzi.

Jeśli chodzi o chłodzenie, mamy przewagę. Nasz system oparty jest na zamkniętym obiegu wody lodowej, z możliwością zastosowania niskiej temperatury otoczenia w modelu FreeCooling. Taki model oznacza minimalne straty wody, w przeciwieństwie do rozwiązań ewaporacyjnych stosowanych przez niektóre duże centra. Te obciążają lokalne zasoby, co w naturalny sposób wywołuje protesty.

Od dwóch lat przygotowujemy dla klientów raporty zużycia energii i emisji CO₂ przypadające na konkretną usługę. Pomagamy w raportowaniu śladu węglowego, w tym Scope 3. AI ma ogromne koszty ukryte – energetyczne, wodne i społeczne, zwłaszcza obejmujące tzw. globalne Południe. Warto o tym pamiętać.

Jakie znaczenie dla zaufania klientów, przede wszystkim z sektorów regulowanych, mają certyfikacje Tier III i ISO?

Certyfikaty to nie dyplomy marketingowe. One realnie budują naszą odporność i procesy. Dla klientów to sygnał, że jesteśmy bezpiecznym i zaufanym dostawcą. Nasza infrastruktura ma pełną redundancję. Awaria dowolnego pojedynczego systemu nie powoduje nawet sekundy przerwy dzięki automatyzacji i wielopoziomowemu zabezpieczeniu.

W ciągu ponad 10 lat działalności nie przerwaliśmy świadczenia usług ani na sekundę! Dostarczamy 100% dostępności, przy SLA gwarantowanym na poziomie 99,99%. To szczególnie ważne dla sektorów regulowanych: finansowego, medycznego czy administracji publicznej.

Jako pierwsi w Polsce zdobyliśmy certyfikacje ISO 22301 w zakresie ciągłości działania oraz ISO/IEC 27001/27017 dla dostawcy chmurowego oraz zgodność z Ustawą o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. Tego typu dokumenty dają realną przewagę – zarówno nam, na tle innych dostawców, jak i naszym klientom.

Rozwijają Państwo również ofertę w obszarze cyberbezpieczeństwa…

To prawda. Cyberbezpieczeństwo jest naturalną konsekwencją rozwoju naszej działalności. Od początku budowaliśmy kompetencje zarówno w administrowaniu infrastrukturą, jak i w jej ochronie. To dwa filary: procesy i narzędzia. Oba równie ważne. Nie wystarczy wdrożyć narzędzi; trzeba nimi zarządzać procesowo, budować odporność i zdolność odbudowy po incydencie.

Dzięki połączeniu kompetencji infrastrukturalnych oraz tych związanych z cyberbezpieczeństwem, oferujemy klientom kompleksowy pakiet kluczowych usług. Nie muszą oni szukać odrębnych rozwiązań u wielu dostawców. Nasza oferta jest dojrzała i sprawdzona. Prowadzimy też własne badania oraz aktywnie kształtujemy kadry.

Uruchomiliśmy, przykładowo, Exea Cyber Akademię we współpracy z Uniwersytetem Mikołaja Kopernika w Toruniu, gdzie studenci odbywają płatne staże.

Jakie największe wyzwania stoją przed polskimi operatorami data center wobec konkurencji hiperskalerów, rosnących kosztów energii i presji regulacyjnej? Jakie szanse widzi Pani dla lokalnych graczy?

Presja regulacyjna może być atutem dla polskich data center. Hiperskalerzy często dążą do braku regulacji, bo to ułatwia budowanie monopoli. Regulacje mają zapobiegać monopolom i dawać szansę lokalnym graczom na podkreślenie swoich atutów – suwerenności, elastyczności, customizacji i przewidywalności jurysdykcji.

Lokalni operatorzy wygrywają, proponując dedykowane usługi, które w dłuższej perspektywie bywają korzystniejsze, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę całkowity koszt posiadania i wszystkie ryzyka. Dużym wyzwaniem są łańcuchy dostaw, kiedyś oparte na koncepcji Just-In-Time, dziś muszą być bardziej lokalne i odporne na rywalizację geopolityczną.

Szansą dla lokalnych operatorów centrów danych jest budowanie odporności technologicznej oraz pozycjonowanie się jako stabilny, polski partner w czasach niepewności. Klienci coraz częściej doceniają realną alternatywę wobec globalnych zależności.

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *