CIOPolecane tematy
COI przeznaczy 290 mln zł na rozbudowę infrastruktury IT i GPU
Z Radosławem Maćkiewiczem, dyrektorem generalnym Centralnego Ośrodka Informatyki rozmawiam o: udostępnianiu jednostkom administracji publicznej systemu EZD RP w modelu SaaS; budowie AI Hub; a także nowych funkcjonalnościach w aplikacjach mObywatel – wzbogaconej np. o wirtualnego asystenta AI – i mObywatel Junior, w którym – poza mLegitymacją – pojawi się Dziennik Elektroniczny.

Jakie są najważniejsze projekty, które realizujecie lub planujecie w Centralnym Ośrodku Informatyki?
Prowadzimy – w ramach Krajowego Planu Odbudowy – duże przetargi na budowę środowiska IT na potrzeby udostępniania systemu Elektronicznego Zarządzania Dokumentacją RP (EZD RP) w modelu Software-as-a-Service. Oprogramowanie dostarcza NASK Państwowy Instytut Badawczy, a my je udostępniamy użytkownikom końcowym.
W pierwszym etapie będzie korzystać z niego ok. 300 tys. użytkowników. Dzięki temu urzędy objęte tym projektem (ok. 2000 jednostek publicznych – przyp. red.) będą korzystać z systemu EZD RP całkowicie bezpłatnie. Naszą usługą SaaS interesują się nie tylko małe gminy, ale także Policja czy Urząd Miasta Stołecznego Warszawy.
Duży odsetek jednostek administracji publicznej kupował dotąd usługi chmury publicznej. Partnerzy NASK PIB nauczyli się zestawiać te środowiska właśnie w chmurze. Tak było szybciej i taniej. Aczkolwiek potem trzeba było przeszkolić urzędników z nowych narzędzi.
Pracujemy z Ministerstwem Cyfryzacji i NASK PIB nad wnioskiem na budowę koncepcji AI Hub. Chcemy, aby powstało centralne miejsce z infrastrukturą, procedurami, piaskownicą do testów. Pozwoli nam ono rozwijać i wdrażać rozwiązania wykorzystujące algorytmy AI.
Jak już będziemy mieć wszystko przetestowane, w II etapie podwoimy nasze zasoby, aby zaoferować usługi EZD RP nawet 600 tys. użytkownikom. Pierwszy etap tego projektu realizujemy z KPO. Zakładany budżet tego projektu to ok.130 mln zł.
Drugi planujemy w ramach Funduszy Europejskich na Rozwój Cyfrowy FERC.
Centralny Ośrodek Informatyki ma własne centra obliczeniowe?
De facto wynajmujemy trzy przestrzenie w centrach przetwarzania danych, w których już zaczyna brakować dla nas miejsca.
Czekamy więc na realizację projektu Krajowego Centrum Przetwarzania Danych. Jest to budowa trzech, nowych centrów na potrzeby administracji publicznej. Każde o powierzchni ok. 2000 m.kw. Wszystkie zlokalizowane będą na Mazowszu.
Zgody środowiskowe już są wydane, są pozwolenia na budowę, wybrani sa wykonawcy na prąd i światłowód, a postępowanie na wykonawcę robót budowlanych jest w trakcie. Prawdopodobnie zostaną one uruchomione dopiero za 3 lata.
Dlaczego zdecydowaliście się na udostępnienie EZD RP w modelu SaaS?
Przyczyna jest prosta: chcemy w skali masowej usprawnić proces obiegu dokumentów, scyfryzować go. Zwłaszcza w podmiotach, dla których ten krok byłby dużym złożonym przedsięwzięciem, wymagałby kompetencji i środków, którymi te ośrodki często dysponują w stopniu ograniczonym.
290 mln zł Centralny Ośrodek Informatyki przeznaczy na budowę AI Hub oraz środowiska IT niezbędnego do udostępniania systemu EZD RP w modelu SaaS dla samorządów.
Swoją drogą to jeden z ciekawszych, realizowanych obecnie przez nas projektów. Realnie odpowiada on na potrzeby samorządów. Nie muszą inwestować w infrastrukturę, kompetencje, myśleć, jak to wszystko zabezpieczyć, aktualizować i utrzymywać.
Teraz z usług SaaS, testowo korzysta kilka tysięcy użytkowników. Taki model zbudował pierwotnie NASK PIB. Ale środowisko IT przeniesiono do nas, ponieważ i tak utrzymujemy rządową chmurę obliczeniową. Posiadamy więc właściwe kompetencje.
Jesteśmy na etapie postępowań zakupowych. Ponad 80% z nich już rozstrzygnęliśmy. Kilka, jeszcze się toczy. Ponieważ są to wydatki z KPO, to musimy tę infrastrukturę przygotować i oddać do połowy 2026 roku. Jeśli nie wydarzy się nic nieprzewidzianego w czasie postępowań przetargowych, to dotrzymamy terminu.
Łącznie kupimy prawie 100 serwerów na potrzeby środowiska obliczeniowego plus kilka z 4-8 układami GPU. Jest to 12 postępowań. Podzieliliśmy zakres maksymalnie, ponieważ chcemy, aby były one jak najbardziej konkurencyjne, aby nie zamykać się na rynek. Nie chcieliśmy więc robić jednego albo kilku, dużych postępowań. Zależało nam, aby każdy miał szansę wystartować. Jesteśmy na etapie oceny ofert. Budżet tego projektu to ok. 130 mln zł.
Prowadzimy duże przetargi na budowę środowiska IT na potrzeby udostępniania systemu Elektronicznego Zarządzania Dokumentacją RP (EZD RP) w modelu Software-as-a-Service. W pierwszym etapie będzie korzystać z niego ok. 300 tys. użytkowników.
NASK PIB chce dodać do EZD RP rodzaj marketplace’u. W tym ekosystemie, będą mogły powstawać, nowe aplikacje, ale mają być też wykorzystywane narzędzia AI. Dzięki nim usprawnione zostanie np. tworzenie odpowiedzi czy pism z wykorzystaniem modeli językowych LLM. To znaczy też, że będziemy tworzyć model, w którym cała administracja będzie działać na jednym rozwiązaniu EZD, a komercyjni dostawcy będą w ramach tego ekosystemu sprzedawać swoje rozwiązania.
Jakie jeszcze macie priorytety na rok 2026?
W ramach KPO otrzymaliśmy dofinansowanie do rozwoju funkcjonalności aplikacji mObywatel. Przygotowujemy np. możliwość złożenia w niej wniosku o dowód osobisty i paszport. Dzięki temu mielibyśmy w pełni scyfryzowany obszar tzw. tożsamości obywateli.
Opracowaliśmy tzw. mapę życia, gdzie zidentyfikowaliśmy łącznie 12 momentów życiowych związanych z: tożsamością, narodzinami, edukacją, pracą, założeniem firmy, zakupem samochodu lub nieruchomości, wyborami, zdrowiem czy otrzymaniem renty lub emerytury. Zgodnie z nią planujemy rozwój nowych funkcjonalności mObywatela. Strategia Cyfryzacji Polski zakłada, że kluczowe usługi publiczne zostaną scyfryzowane do roku 2035.
Jednocześnie przeprowadziliśmy badania analizujące to, które z tych obszarów obywatele uznają za priorytetowe i chcieliby, abyśmy zajęli się nimi w pierwszej kolejności. Widzimy także – analizując już funkcjonujące e-usługi publiczne – że Polacy nie potrzebują, aby każda z tych usług była oferowana w formie cyfrowej. W niektórych przypadkach wolą udać się do urzędu, bo mają przekonanie, że wówczas ta usługa zostanie zrealizowana zgodnie z ich potrzebami.
W mStłuczce – po uzgodnieniach z obywatelami i ubezpieczycielami – ograniczyliśmy do minimum dane, które należało podać po wypadku. Ale obywatele zaczęli zastanawiać się, czy takie zgłoszenie wciąż będzie wiarygodne. Musieliśmy więc dodać niektóre pola, aby mieli poczucie, że ich wniosek o odszkodowanie był skuteczny. Ostatecznie zamiast 70 pól jak w formularzu papierowym jest ich 40. Większość pobiera dane z różnych rejestrów.
Będziemy uruchamiać tzw. ambasadę danych. Ma ona „odmiejscowić” dane z rejestrów państwowych w sposób bezpieczny, ale także umożliwiający wyniesienie ich poza granice Polski. W czasie pokoju ich kopia będzie oczywiście znajdować się na terenie naszego kraju.
mStłuczka pozwoliła skrócić czas niezbędny do spełnienia wymogów formalnych z ponad godziny do kilku minut. Od września 2025 roku spłynęło już 6500 zgłoszeń. Jedyny warunek, aby to zrobić skuteczne to posiadanie przez obie strony aplikacji mObywatel.
A co z zapowiadanym asystentem AI w mObywatelu?
W ramach testów coraz większa liczba użytkowników, wybieranych losowo, otrzymuje dostęp do wirtualnego asystenta w naszej aplikacji. Są to już testy na szeroką skalę. Aby z niego skorzystać należy tylko zaakceptować regulamin. Uruchomiony zostanie w wersji produkcyjnej z końcem 2025 roku.
Kupujecie na jego potrzeby dedykowane serwery z układami GPU?
Będziemy to robić w roku 2026. Dopóki prace nad wirtualnym asystentem były w fazie rozwojowej i testowej, to tylko zastanawialiśmy się jak zbudować architekturę docelową u siebie. Na tym etapie korzystaliśmy z chmury publicznej. Docelowo chcemy mieć rozwiązania on-premise. I w przyszłym roku chcemy ją zbudować, także na potrzeby innych projektów wykorzystujących AI.
Choć infrastruktura AI na potrzeby wirtualnego asystenta będzie mniejsza niż ta, którą zaplanowaliśmy na potrzeby samorządów, to będzie częścią środowiska IT aplikacji mObywatel. Na razie estymujemy jej wielkość, docelowe wymagania wydajności poznamy po 1-2 kwartałach działania asystenta AI.
Zakładamy też, że liczba użytkowników mObywatela będzie rosła. Choć zapewne nie tak dynamicznie, jak w ciągu ostatnich 2 lat. Od 2023 roku do teraz liczba obywateli korzystających z tej aplikacji wzrosła z ponad 5 mln do blisko 11 mln. Liczymy także, że mObywatel Junior zwiększy jeszcze liczbę aktywnych użytkowników.
Jakiego typu funkcjonalności będzie mieć mObywatel Junior?
W tym roku udostępniliśmy mLegitymację. Może ją mieć zarówno uczeń, jak i rodzice czy dziadkowie lub opiekunowie. W przypadku legitymacji papierowej często był problem z jej znalezieniem lub aktualnością. Teraz wszystkie niezbędne informacje będą automatycznie pobierane z centralnego rejestru, jakim jest Zintegrowana Platforma Edukacyjna, zarządzana przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Nie trzeba już martwić się o podstemplowanie legitymacji szkolnej.
Opracowaliśmy tzw. mapę życia, gdzie zidentyfikowaliśmy 12 momentów życiowych związanych z: tożsamością, edukacją, pracą czy zdrowiem. Zgodnie z nią planujemy rozwój nowych funkcjonalności mObywatela.
To pierwszy krok budowania mObywatela Juniora. We wrześniu 2026 roku chcemy uruchomić w niej – w formie pilotażu – Dziennik Elektroniczny. Nie chcemy „zabijać” rynku tego typu rozwiązań. Działające na nim firmy oferują poza tym dla szkół wiele innych usług. Ostatecznie jednak to szkoły i rodzice zadecydują, z którego rozwiązania skorzystają.
Nawiasem mówiąc, okazuje się, że jeszcze nie wszystkie szkoły mają jakikolwiek Dziennik Elektroniczny. W pilotażu chcemy zaprosić różne szkoły – wiejskie, miejskie, podstawowe i średnie, wielooddziałowe – ale główne te, które go nie mają. W ten też sposób zbadamy jak najwięcej możliwych scenariuszy wykorzystania tego rozwiązania.
Czy współpracujecie szerzej z MEN?
Tak, chcemy aby docelowo powstał ekosystem cyfrowych rozwiązań dla edukacji. Będziemy zacieśniać współpracę, aby wypełnić kolejny z 12 momentów życiowych, o których wspominałem – edukacja. Jak się okazuje w MEN wiele z usług już jest scyfryzowanych. Potrzebują tylko platformy i programu, które sprawią, że te e-usługi bardziej się spopularyzują. I to jest jeden z naszych celów na najbliższe 2-3 lata.
Planujecie obsługiwać inne niż Ministerstwo Cyfryzacji podmioty? Taki chyba był cel planowanej nowelizacji ustawy o Radzie Ministrów oraz niektórych innych ustaw, w tym ustawy o informatyzacji.
Dostosowaliśmy swój statut do tego, aby mieć możliwość podpisywania porozumień z innymi jednostkami administracji publicznej. Jeśli będzie zainteresowanie ze strony jednostek administracji publicznej, aby przekazać część swojego budżetu na IT do Ministerstwa Cyfryzacji, to wówczas resort ten zleci nam te zadania.
Trudno mi ocenić, czy to się wydarzy w roku 2026. Natomiast jesteśmy otwarci na współpracę z różnymi ministerstwami, z którymi aktywnie rozmawiamy, jak z Ministerstwem Edukacji Narodowej. Wymieniamy się z nimi informacjami i spostrzeżeniami, zastanawiając się, czy są jakieś miejsca, w których moglibyśmy poprowadzić projekty wspólnie, niezależnie od bieżących potrzeb.
Coraz większa liczba użytkowników otrzymuje dostęp do wirtualnego asystenta w naszej aplikacji. Są to już testy na szeroką skalę. Aby z niego skorzystać należy tylko zaakceptować regulamin. Uruchomiony zostanie w wersji produkcyjnej z końcem 2025 roku.
Powstała również grupa robocza z Ministerstwem Zdrowia. Przy okazji udostępniania informacji emerytalnej pracujemy blisko z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. Natomiast tworząc aplikację Szusza współpracowaliśmy z Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Teraz to zadanie przejęła – powołana przez ARiMR – spółka Agro Aplikacje Spółka z o.o.
Jakie są jeszcze inne usługi udostępnicie wspólnie z MEN?
Ministerstwo Edukacji Narodowej ma na pewno dużo materiałów edukacyjnych w postaci cyfrowej. Docelowo chcemy, aby powstała platforma edukacyjna, która będzie zawierała w sobie informacje, które są w Dzienniku – oceny, plan lekcji, komunikacja pomiędzy szkołą a rodzicami – ale też podręczniki czy testy.
Naszym celem jest, aby nie były to tylko materiały pasywne – do czytania – ale także interaktywne. Chcemy, aby powstało jedno miejsce, z którego potrzebne informacje i materiały będzie mógł czerpać zarówno uczeń, rodzic, jak i nauczyciel.
Te informacje będą udostępniane w ramach aplikacji mObywatel Junior?
mObywatel Junior będzie przeznaczony dla dzieci i młodzieży szkolnej. Ale będzie też obszar związany z edukacją w mObywatelu dla dorosłych. Nie chcemy, aby front-endem dla tych usług była nowa aplikacja. Chcemy skorzystać z narzędzia, z którego korzysta już 11 mln obywateli i budzi zaufanie na rynku.
Jakie jeszcze, inne priorytety – poza rozwojem funkcjonalności mObywatela i platformą SaaS – macie na rok 2026?
Na pewno będziemy dalej rozwijać e-Płatności w mObywatelu. W testach bierze udział już ponad 100 gmin. Tam już elektroniczne płatności działają i są dostępne dla ich mieszkańców z poziomu naszej aplikacji. Jedną z gmin, która wkrótce dołączy do systemu e-Płatności produkcyjnie jest Warszawa, a to największa gmina w Polsce.
W tym roku udostępniliśmy mLegitymację. To pierwszy krok budowania mObywatela Juniora. We wrześniu 2026 roku chcemy uruchomić w niej – w formie pilotażu – Dziennik Elektroniczny. Docelowo ma powstać ekosystem cyfrowych rozwiązań dla edukacji.
Chcemy jednak, aby szybciej dołączały kolejne gminy. Dlatego od 2026 roku uprościmy proces z tym związany. Teraz gminy musiały podpisywać porozumienie z Ministerstwem Cyfryzacji. Od 2026 roku urzędy będą po prostu akceptowały ogólne warunki dostępne na naszej stronie.
Jeśli w dwóch lub więcej gmin ma się zobowiązania, to z obu dostanie się informacje o ewentualnych płatnościach. Każdy obywatel będzie identyfikowany po numerze PESEL. Będziemy pracować nad tym, aby docelowo w tym systemie pojawiały się także płatności inicjowane przez obywatela, np. związane z opłatami skarbowymi czy opłatą za wydanie paszportu.
Będziemy też – w ramach funduszy unijnych – uruchamiali kilka dodatkowych projektów. Jednym z nich jest multiportal RP. Planujemy przebudować serwis gov.pl. tak aby był jednym systemem dla całej administracji publicznej. Już teraz korzystają z niego wszystkie podmioty centralne. Chcemy, aby były nowoczesnym systemem CMS dla administracji publicznej.
Czy w ramach projektów realizowanych w przyszłym roku któryś związany jest z zapewnieniem bezpieczeństwa IT? Minister Krzysztof Gawkowski często powtarza, że jesteśmy jednym z najczęściej atakowanych krajów w Europie.
Będziemy uruchamiać tzw. ambasadę danych. Ma ona „odmiejscowić” nasze dane z rejestrów państwowych w sposób bezpieczny, ale także umożliwiający – w przypadku sytuacji kryzysowej – wyniesienie ich poza granice Polski. Mówimy obecnie o rejestrach, które są w gestii Ministra Cyfryzacji, w tym Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, dowodów osobistych i paszportów oraz PESEL. W czasie pokoju ich kopia będzie oczywiście znajdować się na terenie naszego kraju.
W ramach tego projektu chcemy po prostu przygotować miejsce, gdzie mogą zostać przeniesione nasze dane. Chcemy przetestować procedury, które umożliwią ich wyniesienie w inne miejsce i uruchomienie tam rejestrów państwowych. Bazujemy m.in. na doświadczeniach przedstawicieli Ukrainy, która po agresji Rosji w 24 lutego 2022 roku została zmuszona do zmigrowania danych administracji państwowej poza granice kraju.
W przypadku ambasady danych nie mówimy tylko o wojnie, ale także innych sytuacjach kryzysowych. Chcemy, aby polskie państwo było na tego typu sytuacje przygotowane. Ze względu na wagę tego projektu, część dotyczących go informacji będzie niejawnych.
Mówiliśmy o dwóch, drobnych w sumie projektach związanych ze sztuczną inteligencją. A czy w sektorze publicznym powstanie dedykowana infrastruktura AI?
Pracujemy – wspólnie z Ministerstwem Cyfryzacji i NASK PIB – nad wnioskiem na budowę koncepcji AI Hub. Chcemy, aby powstało centralne miejsce z infrastrukturą, procedurami, piaskownicą do testów. Pozwoli nam ono rozwijać i wdrażać rozwiązania wykorzystujące technologie sztucznej inteligencji, w szczególności polskie modele językowe – PLLUM i Bielik AI.
W ramach tego projektu chcemy też przygotować API, pozwalające na zdemokratyzowanie naszych modeli AI. Uprości to dostęp do nich i ułatwi tworzenie własnych rozwiązań. Wspólnie z NASK PIB chcemy wspierać budowę takich rozwiązań także w samorządach.
Dzięki temu projektowi chcemy zbudować własne środowisko do testowania rozwiązań i uczenia się jak wykorzystywać sztuczną inteligencję w praktyce.
Rozumiem, że na potrzeby tego projektu powstanie sporej wielkości infrastruktura AI?
Wnioskowany budżet na budowę i utrzymanie dedykowanego środowiska AI to 160 mln zł.
Czy AI Hub można nazwać kolejną fabryką AI w Polsce?
Fabryka AI to może zbyt dużo powiedziane. AI Hub będzie miał inne zadania, sprecyzowane dla administracji publicznej. Docelowo ma obsłużyć produkcyjnie nie tylko administrację centralną, ale też samorządową. Powstające dwie fabryki AI w znacznej mierze są zaś przeznaczone dla środowisk naukowych.
Skala potrzeb wydaje się duża. Dlatego zamierzamy zamówić serwery ze sporą liczbą kart GPU, choć pewnie nie przekroczymy liczby 500.
Wniosek na przyznanie nam funduszy na AI Hub, NASK (jako lider konsorcjum), będzie składać w 2026 roku.
Przetargi związane z budową platformy IT na potrzeby udostępniania systemu EZD RP w modelu SaaS- Dostawa serwerów oraz szaf RACK wraz z gwarancją, montażem oraz wsparciem technicznym
- Rozbudowa systemu klasy SIEM poprzez dostawę licencji wraz z usługami wsparcia technicznego przez 60 miesięcy.
- Dostawa systemu klasy PAM (Privileged Access Management) do nagrywania, monitorowania, zarządzania i analizowania zdalnych dostępów sieciowych do systemów lub usług wraz z usługami wsparcia i godzin eksperckich w ramach opcji.
- Dostawa licencji na potrzeby rozbudowy eksploatowanej przez COI chmury obliczeniowej.
- Dostawa urządzeń NGFW wraz z usługami wsparcia technicznego i serwisu gwarancyjnego.
- Dostawa systemu Load Balancer wraz z usługami wsparcia technicznego i serwisu gwarancyjnego przez 60 miesięcy.
- Dostawa licencji – wraz ze wsparciem technicznym – na potrzeby rozbudowy eksploatowanego systemu backup.
- Dostawa dwóch systemów obiektowego składowania danych wraz z wdrożeniem oraz świadczeniem serwisu gwarancyjnego i wsparcia technicznego przez 60 miesięcy.
- Dostawa urządzeń i licencji na potrzeby rozbudowy sieci SDN wraz z świadczeniem usług serwisu gwarancyjnego i wsparcia technicznego przez 60 miesięcy.
- Dostawa i wdrożenie rozwiązania APM wraz ze wsparciem technicznym.
- Dostawa 2 sztuk urządzeń antyDDoS oraz usługi ochrony antyDDoS wraz z gwarancją przez 60 miesięcy.
- Dostawa, montaż i instalacja szaf typu RACK z akcesoriami i gwarancją przez 60 miesięcy.







