Sztuczna inteligencjaBiznesRynekPREZENTACJA PARTNERA

Polski ERP wziął odpowiedzialność za polski biznes

Executive ViewPoint

Polskie firmy nie muszą już patrzeć na Zachód w poszukiwaniu wzorców cyfryzacji. AI szybko dojrzewa w krajowych systemach ERP, a za ich wdrożenie odpowiada bezpośrednio producent, nie pośrednik.

Wywiad z Renatą Łukasik i Jackiem Lisowskim, członkami zarządu odpowiedzialnymi za rozwój systemów Asseco ERP.

Polski ERP wziął odpowiedzialność za polski biznes

Asseco Business Solutions jest w ścisłej czołówce sprzedawanych systemów ERP w Polsce. Co dziś, w 2026 roku, odróżnia Wasze podejście od konkurencji?

Jacek Lisowski (J.L.): Jedną z naszych przewag jest konsekwentnie budowana skala działania i wydajność naszych systemów ERP. Nasi klienci obsługują nawet 40 tys. zamówień dziennie w szczycie sezonu, spinając kilka kanałów sprzedaży, kilkanaście marketplace’ów (w tym Allegro i Amazon) oraz firm kurierskich w jednym systemie. Asseco WMS współpracuje z taśmociągami, sorterami, wagami oraz robotami autonomicznymi typu Exotec czy Autostore.

W grupach kapitałowych – takich jak działający na naszym rynku koncern farmaceutyczny Dr. Max – konsolidujemy zaś kilkadziesiąt spółek w jednym środowisku, z jednym planem kont i jednym raportowaniem korporacyjnym. Niezależnie od wielkości biznesu, nasze systemy po prostu robią swoje.

Renata Łukasik (R.Ł.): Naliczenie pensji u pracodawcy zatrudniającego kilkanaście tysięcy osób potrafimy zamknąć w godzinach pracy zespołu kadrowo-płacowego, bez nadgodzin. Łącznie wypłaty wynagrodzeń, które obsługują nasze systemy miesięcznie, liczymy w miliardach złotych.

Naszą specjalnością jest też obsługa bardzo branżowych procesów, np. produkcyjnych. Systemy Asseco ERP pracują u polskich producentów z branży metalowej, kosmetycznej, w przetwórstwie, a także w wyspecjalizowanych niszach przemysłu, takich jak produkcja armatury wodociągowej. Każda z tych branż ma inne receptury i normy, inne wymogi identyfikowalności, inny standard raportowania do odbiorców. Nie sprzedajemy uniwersalnego „modułu produkcja”, z którym klient musiałby sobie radzić sam. Dostarczamy procesy dopasowane do konkretnej fabryki i konkretnych regulacji branżowych.

Wszystko, o czym mówimy, opiera się na ogromnej sile, jaką są nasi wdrożeniowcy i podejściu do samego procesu wdrażania systemu. Konsultanci branżowi z dziesięcio-, dwudziestoletnim doświadczeniem, wchodząc do firmy klienta, znają jego specyfikę lepiej niż niejeden zewnętrzny konsultant biznesowy. I to oni faktycznie wnoszą do wdrożenia jakość, którą klient czuje od pierwszego tygodnia projektu.

Polskie firmy jako klienci są wymagające – i dobrze! Chcą obsługi w jednym systemie różnych modeli płatności, integracji z wieloma bankami, marketplace’ami i firmami kurierskimi. To od nas dostają, tym samym współtworząc narzędzia, z których korzystają – Renata Łukasik, członkini zarządu, Asseco Business Solutions.

Co dokładnie należy rozumieć przez Wasze wyjątkowe podejście do wdrożenia?

J.L.: Bierzemy odpowiedzialność za wynik, nie tylko za dostarczenie oprogramowania. Wdrożenia naszych systemów dla średnich i dużych firm realizujemy bezpośrednio jako producent. W modelu partnerskim, który dominuje na świecie, producent oprogramowania sprzedaje licencję, a wdrożenie realizuje firma trzecia. To znaczy, że gdy pojawia się zgrzyt na styku biznesu i technologii – a w ERP prędzej czy później pojawia się zawsze – zaczyna się problem. Producent mówi, że to wina konfiguracji partnera, partner mówi, że to ograniczenie produktu i klient zostaje sam.

Pracujemy inaczej i jest to świadoma decyzja. Konsultanci Asseco znają produkt od środka, każdy jego moduł i mechanizm. Jeżeli czegoś brakuje, do akcji wkracza dział produkcji oprogramowania. Nasz klient nie słyszy: „to nie nasza działka”. Słyszy: „zrobimy”. Krótko mówiąc, ten sam zespół, który napisał system, wdraża go i utrzymuje.

Przy projektach dla średnich i dużych firm ta różnica jest fundamentalna. W ten sposób nasi klienci faktycznie mają wpływ na to, jak rozwijamy produkt: ich potrzeby trafiają do nas na bieżąco, a co pół roku wracają w postaci nowej wersji systemu.

Polska firma, ale zachodni ERP – to nadal częsty argument po stronie klientów. Jak do tego podchodzicie?

R.Ł.: Minął czas, w którym polski przedsiębiorca patrzył na Zachód jak na nieosiągalny wzorzec. To nie jest patriotyczna deklaracja, tylko obserwacja prosto z wdrożeń, które realizujemy. Polskie firmy są dziś w wielu obszarach liderami cyfryzacji, automatyzacji i robotyzacji.

J.L.: Inter Cars dzięki naszym rozwiązaniom WMS gwarantuje dostawę dnia kolejnego do dowolnego miejsca w Polsce, z magazynów, w których nasze systemy pracują ramię w ramię z automatyką wysokiego składu. To jest logistyczny standard, który zachodni operatorzy chcieliby osiągnąć.

Darco, producent systemów kominowych, ma niemal w pełni zrobotyzowaną produkcję z naszym ERP w samym sercu procesu. Do tego dochodzą firmy, które każdego dnia obsługują różne modele płatności i sprzedają w wielu kanałach jednocześnie. Tu też nasze systemy stoją za kulisami.

To są firmy, których nie trzeba uczyć koncepcji Industry 4.0, one już zgodnie z nią działają.

R.Ł.: Nasze systemy sprawdzają się u naprawdę poważnych graczy. Nuco produkuje kosmetyki dla światowych marek beuaty, rocznie dostarczając 100 mln produktów na rynki o bardzo surowych normach jakościowych. Real SA, przetwórca owoców i warzyw, odpowiada za ok. 8% całej polskiej produkcji owocowej. Wszystkim znana galanteria skórzana Ochnik trafia na 30 rynków świata.

Obsługujemy konsolidację wielospółkową, o czym wspomniał Jacek, w skali, którą mało który zachodni system ogarnąłby tak płynnie w polskich realiach podatkowych. To są wdrożenia, w których ERP musi spinać produkcję, jakość, logistykę i finanse w jeden organizm. Nasze systemy to po prostu robią.

Polskie firmy jako klienci są wymagające – i dobrze! Chcą obsługi w jednym systemie różnych modeli płatności, integracji z wieloma bankami, marketplace’ami i firmami kurierskimi. To od nas dostają, tym samym współtworząc narzędzia, z których korzystają. Polski biznes średniej i dużej skali ma zwykle bardziej skomplikowane procesy, niż wydawałoby się na pierwszy rzut oka. Dzięki temu nasze systemy są gotowe na scenariusze, których konkurencja zagraniczna nie obsługuje od ręki.

Polskie (i nie tylko) firmy działają według światowych standardów na polskim ERP. Argument „zachodnie jest lepsze” nie ma już oparcia w rzeczywistości.

Po naszej stronie pracuje na to własny Dział Cyberbezpieczeństwa w strukturze firmy, działający w trybie ciągłym. W lutym 2026 roku zdobyliśmy certyfikat ISO/IEC 27001:2022, jeden z najbardziej wymagających międzynarodowych standardów bezpieczeństwa informacji. Co istotne, certyfikacja obejmuje również integrację rozwiązań opartych na AI – Jacek Lisowski, członek zarządu, Asseco Business Solutions.

Jak to wygląda od strony polskiego prawa? Tu też widać przewagę lokalnego producenta?

J.L.: Polski producent systemów ERP nie tylko zna ustawę o rachunkowości, ordynację podatkową, przepisy prawa pracy. Jest w stałym kontakcie z ministerstwami, śledzi konsultacje publiczne, czyta projekty rozporządzeń i korzysta z pomocy audytorów lub doradców podatkowych.

KSeF jest dobrym przykładem. Byliśmy gotowi na obowiązkowy KSeF na długo przed terminem, mimo że ten był kilkukrotnie przesuwany. Obsługujemy pełny cykl życia faktury, od postaci ustrukturyzowanej, przez korekty, automatyczną walidację, po archiwizację zgodną z wymogami. Skala działania mówi sama za siebie. Przez Businesslink, naszą platformę wymiany e-dokumentów z KSeF w kwietniu 2026 roku przeszło 10 mln e-faktur.

To samo dotyczy JPK_CIT, e-doręczeń, danych do sprawozdań ESG, mechanizmu podzielonej płatności, białej listy podatników, wszystkich przepisów, które wpływają na zarządzanie biznesem. Bierzemy odpowiedzialność za działanie systemów zgodnie z polskim prawem. Klient nie musi sam pilnować aktualizacji czy zmian rozporządzeń. Zajmuje się tym jego dostawca ERP.

Mocno teraz akcentuje się temat AI w ERP. Jak Wy do tego podchodzicie, czy to nie jest kolejna fala mody na AI?

R.Ł.: Instytut Gartnera mówi wprost: do końca 2026 roku 40% aplikacji Enterprise będzie zintegrowanych z wyspecjalizowanymi agentami AI [1]. To jest skala zmiany, której nie da się już odłożyć na „kiedyś” ani potraktować jako modnego dodatku.

W innym badaniu Gartner prognozuje, że organizacje korzystające z aplikacji ERP w chmurze z wbudowaną AI
osiągną o 30% szybsze zamknięcie okresu finansowego do 2028 roku [2]. My już dziś wdrażamy automatyzację obiegu faktur z AI. Podchodzimy do AI pragmatycznie. Każda funkcja AI w naszych systemach ma przypisany konkretny problem biznesowy.

Gdzie AI dziś realnie pomaga użytkownikom Waszych systemów?

J.L.: Zacznijmy od najbardziej sprawdzonego obszaru, jakim jest obieg faktur kosztowych. W naszych systemach AI rozpoznaje dokument, rozumie jego treść, podpowiada dekretację, dzieli koszty, kieruje fakturę do właściwej ścieżki akceptacji. Użytkownik weryfikuje i akceptuje, ale powtarzalną, żmudną pracę wykonuje system.

Poza tym, w obszarze windykacji AI przewiduje, kiedy kontrahent zapłaci i podpowiada miękkie działania prewencyjne. W magazynie Voice Picking pozwala magazynierowi pracować bez terminala – sterować systemem głosem, w języku naturalnym, również po angielsku lub ukraińsku. W HR asystent AI odpowiada na pytania o regulaminy, benefity, wnioski urlopowe, a w sprzedaży pozwala głosowo uzupełniać formularze.

Z drugiej strony, wokół AI w ERP pojawiają się też rozwiązania „AI-generated” – dodatki, moduły, czasem całe systemy obiecujące w skali tygodni to, do czego dochodziliście latami. Co odróżnia profesjonalne rozwiązanie od takiej propozycji?

R.Ł.: To, co generuje AI, wygląda jak system, ale nim nie jest. Sztuczna inteligencja umożliwia dziś bardzo szybkie zbudowanie interfejsu, formularzy, jakiejś bazy, kilku procesów. Prototyp jest gotowy w tydzień, klika się, prezentuje się profesjonalnie. Co istotne, problem nie pojawia się na poziomie technicznym, z tym AI sobie radzi naprawdę dobrze. Problem zaczyna się w warstwie merytorycznej.

W realnym biznesie ERP musi przejść konkretne testy. Audyt finansowy z pełną ścieżką księgowania kilku lat wstecz. Inwentaryzację zapasów bez zatrzymywania pracy magazynu. Korektę ZUS sprzed 2 lat. Konsolidację księgowości kilkudziesięciu spółek z różnymi planami kont. Oczywiście z eliminacją transakcji wewnątrzgrupowych, gdzie trzeba rozumieć MSR i krajowe standardy rachunkowości jednocześnie. Polski KSeF z walidacją struktury XML i archiwizacją zgodną z wymogami. Naliczenie wynagrodzenia z PPK, ZUS, ulgi dla młodych, pracowników z zagranicy i umów cywilnoprawnych. Każda z tych sytuacji w rozwiązaniu prowizorycznym kończy się tak samo: „system” staje, bo brakuje logiki biznesowej.

Prawdziwy, profesjonalny ERP klasy Enterprise to nie jest interfejs. To dziesiątki lat doświadczenia w obsłudze procesów. AI tego nie wygeneruje. Dostarczamy klientom kompletne rozwiązanie – sprawne technologicznie i merytorycznie, bazujące na latach doświadczenia, które jest nie do podrobienia.

Jak sami w Asseco BS korzystacie z AI?

R.Ł.: Używamy AI codziennie przy produkcji oprogramowania. W projektowaniu, generowaniu kodu, w testach automatycznych, analizie zgłoszeń serwisowych, w przygotowywaniu dokumentacji, we wsparciu analizy wymagań. Wszędzie tam, gdzie to ma sens i się opłaca. Ale chcemy iść dalej. Dziś AI w wielu firmach software’owych to wciąż „każdy używa, kto chce i jak chce”. My przechodzimy w fazę, w której AI jest integralną częścią uporządkowanego procesu. Staje się jednolitym środowiskiem pracy i z miernikami efektów. Pierwsze dane już mamy i wygląda to naprawdę obiecująco. Time to market produktu, który kilka lat temu liczyliśmy w miesiącach, teraz liczymy w tygodniach, właśnie dzięki AI. To z kolei oznacza, że potrzeby zgłaszane dziś trafiają do produkcji szybciej i wracają do klientów w postaci konkretnej funkcji.

Każde z tych zastosowań AI pracuje na danych klienta. Jak obecnie wygląda kwestia cyberbezpieczeństwa w ERP, zwłaszcza w kontekście AI?

J.L.: Bezpieczeństwo to dziś warunek krytyczny, nie funkcja dodatkowa. I trzeba na nie patrzeć z dwóch
stron: jak działa w samym systemie, który klient kupuje, i jak działa u producenta tego systemu.

Po stronie produktu klienci dostają od nas pełny zestaw mechanizmów: uwierzytelnianie wieloskładnikowe (MFA), szyfrowanie danych w tranzycie i w spoczynku, narzędzia zgodności z RODO, kontrolę dostępu, pełen ślad audytowy, gotowość na dyrektywę NIS2.

Po naszej stronie pracuje na to własny Dział Cyberbezpieczeństwa w strukturze firmy, działający w trybie ciągłym. W lutym 2026 roku zdobyliśmy certyfikat ISO/IEC 27001:2022, jeden z najbardziej wymagających międzynarodowych standardów bezpieczeństwa informacji. Co istotne, certyfikacja obejmuje również integrację rozwiązań opartych na AI.

W kontekście AI dochodzi jeszcze nowy wektor ryzyka: to, co dzieje się z danymi przesyłanymi do zewnętrznych modeli językowych, kto ma do nich dostęp, jak są przechowywane. ERP to system, który trzyma dane finansowe, kadrowe, produkcyjne, handlowe firmy – całość wrażliwego majątku informacyjnego. Dlatego nasze podejście to izolacja. AI działa na danych zanonimizowanych lub w zamkniętym środowisku, dane klienta nie wychodzą poza kontrolowany obszar.

Gartner wskazuje, że nabywcy będą priorytetyzować regionalne platformy AI [3], oferujące silną wydajność i lokalną zgodność z przepisami, a dostawcy globalni będą musieli udowodnić swoją wartość kontekstową. To jest dokładnie ta przestrzeń, w której polski producent ERP ma naturalną przewagę. Rozumiemy lokalny kontekst regulacyjny i nie jesteśmy zależni od globalnych decyzji korporacyjnych, dotyczących tego, gdzie i jak są przetwarzane dane europejskich klientów.

Gdybyście mieli zamknąć tę rozmowę jednym przesłaniem do polskich przedsiębiorców?

J.L.: Cyfryzacja, automatyzacja, AI – tak, oczywiście. Ale wybierajcie tych, którzy biorą odpowiedzialność za całość, znają polskie realia i są tu po to, aby zostać. ERP to decyzja na lata.

R.Ł.: Dodam, nie patrzcie już na Zachód, inspirujcie się sobą. Polskie firmy, nasi klienci, pokazują dziś światu, jak się robi nowoczesny biznes. My, jako polski producent ERP, jesteśmy tutaj po to, żeby ta historia toczyła się dalej.

Materiał partnera: Asseco Business Solutions

[1] https://www.gartner.com/en/newsroom/press-releases/2025-08-26-gartner-predicts-40-percent-of-enterprise-apps-will-feature-task-specific-ai-agents-by-2026-up-from-less-than-5-percent-in-2025 [2] https://www.gartner.com/en/newsroom/press-releases/2026-02-24-gartner-predicts-embedded-ai-in-cloud-erp-applications-will-drive-a-30-percent-faster-financial-close-by-2028 [3] https://www.gartner.com/en/newsroom/press-releases/2025-10-21-gartner-unveils-top-predictions-for-it-organizations-and-users-in-2026-and-beyond

 

Artykuł ukazał się na łamach: Raport ITwiz BEST100 edycja 2026. Zamów poniżej:

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *