AplikacjeBiznes

Nasze aplikacje w sposób przezroczysty dla użytkownika integrują się z rozwiązaniami chmurowymi 

Executive ViewPoint

Z Bartłomiejem Stopą, dyrektorem ds. technologii oraz Bogdanem Zatorskim, kierownikiem ds. analiz biznesowych i wymagań prawnych w Symfonii, rozmawiamy o zmianach zachodzących na polskim rynku oprogramowania dla biznesu; kierunkach cyfrowej transformacji małych i średnich firm; potrzebie digitalizacji wielu procesów, w tym kadrowo-płacowych i finansowych; a także planach rozwoju oferty i Grupy Symfonia.

Nasze aplikacje w sposób przezroczysty dla użytkownika integrują się z rozwiązaniami chmurowymi 

Minął rok, odkąd marka Symfonia wróciła na polski rynek jako samodzielny brand. Jakie zmiany w strukturze Grupy Symfonia przyniosły ostatnie miesiące?

Bartłomiej Stopa (B.S.): Przez ten czas wiele się zmieniło. Zdecydowanie nie jest to także koniec zmian. Chcemy się zmieniać, zgodnie z tym, czego oczekuje od nas rynek i klienci. Bardzo mocno przyśpieszamy rozwój oferty i funkcjonalności. Wciąż rozwijamy również nasze rozwiązania pod kątem wykorzystania potencjału chmury obliczeniowej.

Ponadto, w ostatnim roku, w Grupie Symfonia pojawiły się trzy nowe spółki: Reset2, Cloud Planet i HRtec. Realizujemy obecnie intensywne działania mające na celu zintegrowanie rozwiązań oraz oferty wszystkich spółek Grupy. I tak, Reset2 przeszła już rebranding, a jej produkty oferujemy pod szyldem Grupy Symfonia.

Z pomocą spółki Cloud Planet uruchomiliśmy brand Symfonia eBiuro. Jest to – oferowany w modelu usługowym – chmurowy produkt aplikacyjny, dedykowany małym przedsiębiorcom i biurom rachunkowym. Z kolei dzięki przejęciu HRtec posiadamy w Grupie w pełni webowy, oparty na modelu chmury obliczeniowej, kompleksowy system do obsługi procesów HR. Kolejne przejęcia pozwoliły nam przyśpieszyć rozwój i wzbogacić ofertę zgodnie z oczekiwaniami klientów.

Nasze aplikacje w sposób przezroczysty dla użytkownika integrują się z rozwiązaniami chmurowymi 

Bardzo mocno przyśpieszamy rozwój oferty i funkcjonalności. Wciąż rozwijamy także nasze rozwiązania pod kątem wykorzystania potencjału chmury obliczeniowej. Ponadto, w ostatnim roku, w Grupie Symfonia pojawiły się trzy nowe spółki: Reset2, Cloud Planet i HRtec. Realizujemy obecnie intensywne działania mające na celu zintegrowanie rozwiązań oraz oferty wszystkich spółek Grupy.

Bartłomiej Stopa, dyrektor ds. technologii w Symfonii 

Jakie znaczenie dla rozwoju Państwa oprogramowania ma wspomniany model chmury obliczeniowej?

B.S.: Chmura obliczeniowa zajmuje kluczowe miejsce w naszej nowej strategii. Już teraz aplikacje desktopowe Symfonii w sposób przyjazny i praktycznie przezroczysty dla użytkownika integrują się w pełni z naszymi rozwiązaniami chmurowymi. Jest to kierunek, którym chcemy podążać.

Niedawno uruchomiliśmy też nowy system chmurowy Symfonia KSeF, czyli rozwiązanie zapewniające obsługę Krajowego Systemu e-Faktur. Mamy się czym chwalić, gdyż wdrożyliśmy rozwiązanie technologicznie zgodne z najnowszymi trendami w IT. Zostało napisane natywnie pod kątem modelu cloud computing.

Myślę, że w niedalekiej przyszłości z architektury publicznej chmury obliczeniowej czerpać będzie większość rozwiązań aplikacyjnych dostępnych na rynku. Także tych, oferowanych przez Grupę Symfonia. Chmura zapewnia ogromną elastyczność, optymalny model kosztowy i podnosi konkurencyjność. Co więcej, zależy nam na tym, aby nasi klienci mogli korzystać z nowych produktów chmurowych Symfonii już w 2023 roku.

Nasze aplikacje w sposób przezroczysty dla użytkownika integrują się z rozwiązaniami chmurowymi 

Widoczna jest duża zmiana nastawienia do modelu chmury obliczeniowej. Powoli staje się on głównym nurtem, jeśli chodzi o model wdrażania nowoczesnych, innowacyjnych aplikacji. Klienci chcą być beneficjentami konkretnych korzyści, jakie przynosi praca w takim modelu. Mam tu na myśli np. większą elastyczność i swobodę w wykorzystaniu aplikacji, ale też dostęp do całkiem nowych funkcjonalności.

Bogdan Zatorski, kierownik ds. analiz biznesowych i wymagań prawnych w Symfonii

Jakie są dziś inne, najważniejsze trendy kształtujące polski i światowy rynek oprogramowania dla biznesu?

B.S.: Ostatnie lata przyniosły znaczne zwiększenie dynamiki zmian zachodzących na rynku aplikacji biznesowych, ale też w samych środowiskach aplikacyjnych. Jest to pochodna sytuacji geopolitycznej, większej dostępności nowych technologii oraz rosnącego przekonania do wykorzystania ich potencjału w biznesie.

Bogdan Zatorski (B.Z.):  Widoczna jest również – jak już wspomnieliśmy – duża zmiana nastawienia do modelu chmury obliczeniowej. Powoli staje się on głównym nurtem, jeśli chodzi o model wdrażania nowoczesnych, innowacyjnych aplikacji. Klienci chcą być beneficjentami konkretnych korzyści, jakie przynosi praca w takim modelu. Mam tu na myśli np. większą elastyczność i swobodę w wykorzystaniu aplikacji, ale też dostęp do całkiem nowych funkcjonalności. Dużą rolę w zakresie budowania świadomości oraz otwartości biznesu na model chmury odegrał Microsoft z Office 365.

Naturalnie przygotowanie oprogramowania do efektywnego działania w modelu chmurowym nie jest jedynie wyzwaniem technicznym. Jest to złożony proces, wymagający połączenia kompetencji technologicznych i biznesowych. Niezależnie od tego – zarówno w Polsce, jak i na świecie – dostępność oprogramowania oferowanego w modelu usługowym systematycznie wzrasta. Poszczególni dostawcy oprogramowania coraz szerzej otwierają się także na współpracę z producentami wyspecjalizowanych rozwiązań. Widać większą otwartość na integrację komplementarnych rozwiązań różnych dostawców. Takie zmiany są odpowiedzią na potrzeby klientów, niechętnych do przeprowadzania szybkich zmian w posiadanych już środowiskach aplikacyjnych.

Jednocześnie, na rynku – również polskim – widoczna jest postępująca konsolidacja dostawców aplikacji dla biznesu, a na rynek stale wchodzą nowe, innowacyjne firmy. Praktyka pokazuje jednak, że niektóre z tych innowacji są boleśnie weryfikowane przez klientów. Sytuacja jest dynamiczna. Powinno to jednak doprowadzić do rozszerzenia oferty rozwiązań dostępnych dla polskich przedsiębiorstw.

W jakim stopniu polski sektor MŚP ulega cyfrowej transformacji?

B.Z.: Cyfrowa transformacja to odpowiedź na postępującą digitalizację kolejnych obszarów naszego życia; nieustannej, silnej presji na wzrost efektywności; a także potrzebę zwiększenia szybkości przetwarzania niezbędnych w biznesie informacji. Nasz współczesny świat zdaje się karmić informacją, której jest już tyle, że człowiek bez wsparcia systemów IT po prostu nie daje rady. Dotyczy to oczywiście również sektora MŚP.

W Polsce proces transformacji cyfrowej jest silnie wspomagany przez zmiany narzucane przez administrację. Zwłaszcza Ministerstwo Finansów jest w tych działaniach niezwykle skuteczne. Wprowadziło m.in. powszechne, elektroniczne deklaracje podatkowe, obowiązek przekazywania danych fiskalnych w plikach JPK, sprawozdania finansowe w formie cyfrowej, kasy fiskalne pracujące online, a obecnie realizuje projekt Krajowego Systemu e-Faktury. Wszystkie te inicjatywy wprost przekładają się na ucyfrowienie w polskich firmach – niezależnie od ich wielkości – konkretnych procesów.

Od czego zależy tempo wdrażania cyfrowych innowacji?

B.Z.: Presja na szybkość wdrażania nowych technologii jest zależna od branży, w której firmy realizują aktywności biznesowe. W obszarze zarządzania przedsiębiorstwem – czyli księgowości, obsługi sprzedaży, produkcji, zarządzania majątkiem i obsługą pracowników – postęp technologiczny jest coraz bardziej widoczny m.in. w integracji z zewnętrznymi systemami. Przykładowo są już dziś dostępne rozwiązania, pozwalające na zapewnienie sprawnej wymiany informacji między pracownikami a pracodawcami w modelu online.

Pracownicy nie chcą, a często wręcz nie mogą udać się do działu kadr, aby złożyć wniosek o urlop czy rozliczyć delegację. Oczekują więc nowoczesnych, najlepiej samoobsługowych narzędzi kadrowo-płacowych. Pracodawcy muszą zaś takie rozwiązania zapewnić. W dzisiejszych czasach troska o dobre doświadczenia pracowników jest tak samo istotna, jak zapewnienie klientom jak najlepszego Customer Experience. Konkurowanie o dobrego pracownika i chęć jak najlepszego wykorzystania czasu jego pracy wywiera presję na biznes, aby ten bardziej otworzył się na możliwości nowych technologii.

Jakie znaczenie model chmury obliczeniowej może mieć w kontekście zapowiadanych zmian prawnych? Jakie nowe regulacje będą tu miały największe znaczenie?

B.Z.: Administracja publiczna zrealizowała już kilka projektów opartych na koncepcji masowego przetwarzania danych w chmurze. Jednym z takich projektów jest obsługa raportowania istotnych podatkowo danych księgowych poprzez JPK. Powodzenie takich inicjatyw na poziomie administracji państwowej pokazało, że cloud computing jest bezpieczny i wysoce skalowalny pod względem dopasowania mocy obliczeniowej do bieżącego zapotrzebowania. Skoro więc udały się te inicjatywy, to dlaczego model ten miałby nie nadawać się do zastosowania na poziomie poszczególnych organizacji i firm?

Realizowany aktualnie projekt KSeF idzie tą samą drogą. Co jednak ważne, o ile obecnie podatnicy mogą korzystać z rozwiązania dobrowolnie, poszerzając kompetencje cyfrowe, to za kilkanaście miesięcy stosowanie odpowiednio ustrukturyzowanej faktury elektronicznej stanie się obowiązkowe. Trudno o lepszy przykład nadciągającej zmiany, wymuszającej przejście na najbardziej efektywny model przetwarzania masowych danych.

Dlaczego cyfryzacja obiegu dokumentów i koncepcja paperless zyskują coraz większe zainteresowanie?

B.Z.: Jeszcze kilka lat temu koronnym argumentem za przejściem na rozwiązania cyfrowe były kwestie ekologiczne. Korzyści związane z rezygnacją z dokumentów drukowanych przeliczano nawet na liczbę drzew, których nie trzeba będzie wyciąć. Oczywiście te argumenty nadal są istotne, jednak na znaczeniu zyskują dziś kwestie ekonomiczne.

Przetwarzanie danych w postaci cyfrowej jest szybsze i tańsze. W rachunku opłacalności przejścia na mechanizm fakturowania elektronicznego należy np. uwzględnić czas przygotowania dokumentu papierowego, jego zapakowania i wysłania, ale też koszty obowiązkowej archiwizacji papierowej kopii faktur przez co najmniej 5 lat. Jednocześnie firmy nie chcą dłużej ponosić, często ogromnych, kosztów utrzymywania analogowych archiwów i niszczenia dokumentów po upływie wymaganego terminu ich przechowywania.

Wykorzystanie rozwiązań zapewniających całościową cyfryzację obiegu dokumentów, także finansowych, oznacza zatem zarówno usprawnienia operacyjne, jak i wymierne oszczędności. Symfonia ma w swoim portfolio kilka rozwiązań, które umożliwiają osiągnięcie takich korzyści. Są to, przykładowo, rozwiązania: Symfonia Obieg Dokumentów, Symfonia eBiuro oraz, wspomniana wcześniej, Symfonia KSeF. Wprowadzając pierwsze z nich, daliśmy każdej firmie, niezależnie od jej wielkości, możliwość korzystania z kompleksowej obsługi procesów akceptacji faktur w formie zapisu cyfrowego, co dotąd było przywilejem dużych korporacji. Symfonia eBiuro jest natomiast platformą, dzięki której mniejsze firmy czy biura rachunkowe mogą zdecydowanie usprawnić pracę i kontakt z klientami w formule online. Rozwiązanie Symfonia KSeF z kolei pozwala firmom płynnie dostosować się do obowiązkowego systemu faktur ustrukturyzowanych.

 

Artykuł ukazał się na łamach: Raport ITwiz BEST100 edycja 2022. Zamów poniżej:

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.