BiznesRynek

Paradoks polskiej robotyzacji – jest ulga podatkowa, a liczba nowych robotów spada

Mimo obowiązującej od 2022 roku ulgi podatkowej na robotyzację liczba nowych robotów instalowanych w polskim przemyśle systematycznie spada. Tymczasem świat przyspiesza automatyzację – globalna liczba robotów przemysłowych wzrosła w ciągu trzech dekad niemal dziewięciokrotnie (do ok. 4,6 mln w 2024 roku), a Polska z wynikiem 78 robotów na 10 tys. pracowników przemysłu pozostaje wyraźnie poniżej średniej unijnej.

Paradoks polskiej robotyzacji – jest ulga podatkowa, a liczba nowych robotów spada

Automatyzacja od ponad dwóch stuleci napędza rozwój przemysłu – od maszyny parowej, przez elektryczność i linie produkcyjne, aż po komputery i elektronikę. Obecnie gospodarka wchodzi w etap czwartej rewolucji przemysłowej, w której kluczową rolę odgrywają robotyzacja, dane i Internet Rzeczy.

Skala zmian jest bezprecedensowa. Liczba robotów przemysłowych na świecie wzrosła z ok. 557 tys. w 1993 r. do blisko 4,6 mln w 2024 r., czyli niemal dziewięciokrotnie w trzy dekady. „Robotyzacja nie jest już elementem modernizacji, lecz warunkiem utrzymania konkurencyjności” – podkreśla Jan Sarnowski, Counsel w Fieldfisher Poland.

Korzyści: więcej produkcji, niższe koszty, wyższa sprzedaż

Dane z badań zleconych przez firmę ABB pokazują, że wdrożenia robotów mają bezpośredni wpływ na wyniki biznesowe:

  • 83% firm zwiększyło produkcję
  • 67% obniżyło koszty działalności
  • ponad 50% poprawiło rentowność
  • 33% zwiększyło sprzedaż zagraniczną
  • 80% utrzymało poziom zatrudnienia mimo automatyzacji

„Robotyzacja często nie zastępuje pracy, ale pozwala utrzymać produkcję przy niedoborach kadrowych i rosnących kosztach” – wskazuje Jan Sarnowski.

Globalna dominacja Chin i dystans Polski

Najbardziej zrobotyzowanym krajem na świecie pozostają Chiny, z ponad 2 mln robotów przemysłowych. Dalej są: Japonia (ponad 450 tys.) i USA (ok. 400 tys.). W Polsce natomiast działa obecnie niewiele ponad 25 tys. robotów przemysłowych (2025 rok), co pokazuje skalę dystansu do liderów.

Jeszcze wyraźniej widać go w tzw. gęstości robotyzacji:

  • Korea Południowa – 1012 robotów / 10 tys. pracowników
  • Singapur – 770
  • Niemcy – 429
  • średnia UE – 219
  • średnia globalna – 162
  • Polska – 78

Polska nie tylko odstaje od Zachodu, ale też od krajów regionu, takich jak Czechy czy Słowacja. Jednocześnie w 2024 roku firmy w Polsce zgłaszały ok. 111 tys. wakatów, z czego blisko 25 tys. w przetwórstwie przemysłowym. Prognozy ONZ zakładają spadek populacji Polski o ok. 15% do 2050 roku, co dodatkowo pogłębia presję na automatyzację. „Właśnie dlatego robotyzacja powinna być traktowana nie jako opcjonalny kierunek rozwoju, ale jako odpowiedź na strukturalne problemy gospodarki” – uważa Jan Sarnowski.

Ulga na robotyzację: ograniczony efekt

Od 2022 roku w Polsce obowiązuje ulga podatkowa na robotyzację, pozwalająca odliczyć 50% kosztów inwestycji. W 2024 roku skorzystało z niej 427 firm, a łączna wartość odliczeń wyniosła 212,3 mln zł (realny koszt fiskalny ok. 42,5 mln zł). Mimo tego efekty inwestycyjne są ograniczone, bo liczba nowych robotów spada: w 2021 roku odnotowano 3532 instalacje, rok później 3082, a w 2023 roku już tylko 2685.

Eksperci wiążą ten trend z niepewnością gospodarczą wywołaną pandemią, problemami łańcuchów dostaw oraz destabilizacją geopolityczną regionu. Zdaniem Jana Sarnowskiego zachęty podatkowe pomogły ograniczyć skalę spadku, jednak obecny poziom wsparcia jest zbyt niski, aby wywołać realny przełom inwestycyjny.

Przepisy są, ale firmy nadal działają w niepewności

Ulga obejmuje głównie roboty przemysłowe w produkcji, wyłączając wiele obszarów automatyzacji, takich jak software czy systemy logistyczne. Jednocześnie sama preferencja obejmuje szeroki katalog wydatków towarzyszących wdrożeniu robota – od urządzeń peryferyjnych i oprogramowania po szkolenia pracowników czy leasing.

Według ekspertów, problemem nie są same przepisy, lecz brak spójnej praktyki interpretacyjnej administracji skarbowej. Ministerstwo Finansów nie przygotowało bowiem objaśnień podatkowych dotyczących ulgi, przez co podatnicy i urzędnicy pozostają bez jednolitych wytycznych. Jednocześnie w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z lutego 2026 roku uznano, że ulgą może być objęta cała linia produkcyjna, a nie tylko pojedynczy robot.

Ulga obowiązuje do końca 2026 roku, co ogranicza horyzont planowania inwestycji. W ocenie ekspertów brak decyzji o jej przedłużeniu działa hamująco na wieloletnie projekty automatyzacyjne. W praktyce mechanizm częściej wspiera duże firmy. Ma natomiast ograniczoną dostępność dla sektora MŚP, ponieważ działa w modelu „refundacji”, a nie finansowania inwestycji z wyprzedzeniem.

Co dalej z robotyzacją?

Jak twierdzi Jan Sarnowski: „skuteczna polityka wspierania robotyzacji wymaga kilku kluczowych zmian”. Powinny one obejmować:

  • utrzymanie i przedłużenie ulgi po 2026 roku,
  • zwiększenie poziomu preferencji nawet do 200% kosztów kwalifikowanych,
  • uproszczenie zasad rozliczeń,
  • rozszerzenie ulgi na szersze formy automatyzacji,
  • wydanie jasnych objaśnień podatkowych.

Bez takich zmian wiele wskazuje na to, że Polska pozostanie na peryferiach globalnej robotyzacji.

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *