Z Radosławem Maćkiewiczem, dyrektorem Centralnego Ośrodka Informatyki, rozmawiam o rozwoju platformy ePłatności w mObywatelu, podłączeniu do niej już 296 urzędów i kolejnych 30 do końca roku, trójstronnym modelu współpracy Ministerstwa Cyfryzacji, COI i BGK, planach objęcia ePłatnościami wszystkich gmin w Polsce oraz wyzwaniach związanych z eIDAS2 i cyfrowym portfelem. Co się wydarzyło w 2026 roku, jeśli chodzi o rozwój ePłatności w aplikacji mObywatel? Widziałem, że macie już ponad 200 urzędów podłączonych do systemu. Obecnie jest to około 300 urzędów. Do końca roku chcielibyśmy przekroczyć poziom 330 jednostek. W tym roku skupiliśmy się przede wszystkim na takich urzędach, które z jednej strony są gotowe technicznie i organizacyjnie, aby dobrze z nami przetestować integrację, a z drugiej pozwalają objąć usługą jak największą liczbę obywateli. Już dziś mówimy o ponad 12 mln osób. Z końcem 2025 roku zakończyliśmy okres pilotażu. Od początku 2026 roku ePłatności są udostępniane jako standardowa usługa. Regulują to przepisy ustawy o aplikacji mObywatel. Chcemy aby była to stabilna i przewidywalna usługa -zarówno dla podmiotów publicznych, jak i użytkowników. W związku z tym opracowujemy ustawę o usłudze ePłatności. Projekt jest na etapie konsultacji zewnętrznych. Dzięki temu będziemy mogli rozwijać ePłatności w sposób trwały, podobnie jak inne kluczowe usługi cyfrowe w Polsce. Rozumiem, że mówimy o modelu, w którym współpracują Ministerstwo Cyfryzacji, COI i Bank Gospodarstwa Krajowego? Tak, platforma opiera się na trójstronnym modelu współpracy między nami. Ten podział ról wynika z naszych kompetencji. Ministerstwo Cyfryzacji odpowiada za kierunki strategiczne, rozwój usługi jako elementu całego ekosystemu państwa cyfrowego oraz ramy formalnoprawne. Centralny Ośrodek Informatyki dba o rozwój i utrzymanie platformy ePłatności, integrację z aplikacją mObywatel i innymi systemami państwowymi. Odpowiadamy również za bezpieczeństwo i dostępność. Zadaniem BGK jest obsługa płatności i rozliczeń w obszarze regulowanym na rynku finansowym. Można więc powiedzieć, że COI odpowiada za cyfrową usługę publiczną i integrację technologiczną z ekosystemem państwa, a BGK za profesjonalną obsługę płatniczo-rozliczeniową. Jakimi formami można już dziś płacić? Zaczynaliśmy od BLIKA. Obecnie użytkownicy mają do dyspozycji również płatności one-click BLIK, karty płatnicze oraz portfele Apple Pay i Google Pay. Zależało nam na tym, aby publiczna usługa płatnicza była jak najbardziej zbliżona do standardów komercyjnych, z którymi obywatele mają do czynienia na co dzień. Wierzymy, że jeśli w usługach publicznych dostępne są te same formy płatności co w e-commerce czy bankowości, obywatele chętniej z nich korzystają. Chodzi o to, aby płatności urzędowe były jak najbardziej zbieżne z rynkowymi doświadczeniami. Obniża to barierę wejścia i ułatwia korzystanie z usługi. Kto odpowiada za podłączanie kolejnych gmin? Robicie to bezpośrednio wy czy raczej firmy obsługujące samorządy w ramach różnych projektów? Na rynku działa kilkudziesięciu dostawców systemów dziedzinowych dla jednostek samorządu terytorialnego. To właśnie oni integrują swoje systemy dla JST z platformą ePłatności, zwykle na zlecenie konkretnego samorządu. Rolą COI jest określenie oczekiwań, wymagań technicznych i standardów integracji, które zapewniają bezpieczne, stabilne i poprawne podłączenie do ePłatności. Systemy informatyczne w urzędach muszą prawidłowo odwzorowywać zobowiązania, obsługiwać statusy płatności, zapewniać zgodność danych oraz umożliwiać poprawne rozliczenie po stronie JST. Czy samorząd dostaje od was informację, że płatność została dokonana, czy raczej czeka na zaksięgowanie po swojej stronie? ePłatności udostępniają różne typy zobowiązań i opłat. W przypadku podatków dla urzędu istotne jest zaksięgowanie płatności. W przypadku opłat skarbowych ważne jest potwierdzenie transakcji, które przekazywane jest do systemu urzędu po jej dokonaniu. Urząd widzi w systemie status płatności i informacje potrzebne do rozliczenia zobowiązania. Czy planujecie, aby do systemu ePłatności podłączały się także urzędy centralne, a nie tylko samorządy? To jeden z kluczowych kierunków rozwoju. Chcemy, aby ePłatności były uniwersalną platformą rozliczeniową dla wszystkich usług publicznych, w tym systemów centralnych. Myślimy o ePłatnościach nie tylko w kategoriach „większej liczby metod płatności”, ale raczej jako o uniwersalnym komponencie płatniczym, który można wykorzystywać w wielu procesach administracyjnych i usługach. Mamy doświadczenia z integracji z JST. Cały czas doskonalimy proces tak, aby obniżyć koszty i skrócić czas wdrożeń, zarówno po stronie technologicznej, jak i organizacyjnej. Co już działa, a co planujecie? Obecnie obsługujemy głównie płatności lokalne inicjowane przez urząd, takie jak podatek od nieruchomości czy opłaty za śmieci lub wodę. Pojawiły się też pierwsze płatności inicjowane przez obywatela, na przykład opłata za odpis aktu cywilnego. W tym roku uruchomiliśmy usługę Ministerstwa Sprawiedliwości - księgi wieczyste. Dzięki niej można zamówić dokumenty, takie jak odpis, wyciąg i zaświadczenie o zamknięciu księgi i opłacić je za pomocą ePłatności. Rozmawiamy również z innymi urzędami centralnymi, w tym z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, o wprowadzeniu dodatkowych opłat możliwych do zrealizowania przez mObywatela. W przyszłości mogą to być chociażby opłaty za przejazd płatnymi odcinkami autostrad czy mandaty. Jak długo trwa proces od momentu, gdy gmina zgłasza chęć dołączenia do ePłatności, do faktycznego podłączenia urzędu do systemu? To zależy od kilku czynników: gotowości urzędu, zakresu zobowiązań, jakości danych oraz możliwości integracyjnych systemów urzędowych. Samo „techniczne podpięcie” nie jest trudne. Większym wyzwaniem jest przygotowanie procesów w urzędzie takich jak: uporządkowanie danych, konfiguracja integracji, przeprowadzenie testów i zorganizowanie obsługi rozliczeń. Z naszych obserwacji wynika, że największe wyzwania pojawiają się przy zapewnieniu jakości danych wyjściowych. Urzędy sukcesywnie weryfikują swoje bazy, tak, aby w przyszłości usprawnić proces wdrożenia kolejnych zobowiązań i opłat. W przypadku prawidłowo skonfigurowanej bazy i przygotowania po stronie dostawcy, wdrożenie może potrwać zaledwie kilka tygodni. Czy jest planowane dofinansowanie dla gmin do 10 tys. mieszkańców na podłączenie do ePłatności? W przygotowanym projekcie ustawy zaproponowaliśmy możliwość wsparcia podmiotów, które chcą skorzystać z usługi. Mamy świadomość, że mniejsze gminy często nie mają wystarczających zasobów organizacyjnych czy technicznych, aby samodzielnie przejść przez proces integracji. Dlatego zależy nam na tym, aby mieszkańcy małych gmin mieli dostęp do tych samych usług, co mieszkańcy większych miast. Stąd pomysł dofinansowania, które mogłoby wyrównywać szanse mniejszych jednostek. Statystycznie większość gmin w Polsce to właśnie małe gminy, zatem potencjalnie dużo jednostek mogłoby skorzystać z tego wsparcia. Co w praktyce zmieni dla was przygotowywana ustawa o ePłatnościach? Przede wszystkim ustawa usankcjonuje COI jako operatora platformy ePłatności i formalnie wprowadzi tę usługę do polskiego systemu prawnego. Jak już wcześniej wspomniałem do 2025 roku działaliśmy w trybie pilotażowym. Kolejne podłączenia traktowane były jako testy, które miały zweryfikować aspekty formalnoprawne, modele integracji, docelową architekturę oraz sposób zabezpieczania platformy. Ten etap się zakończył. Dzięki ustawie ePłatności staną się oficjalnie elementem infrastruktury państwa i będziemy mogli działać już w pełnym reżimie regulacyjnym, z jasno określonym zakresem odpowiedzialności i obowiązków — zarówno po stronie operatora, jak i podmiotów korzystających z usługi. Na ile nowe regulacje unijne, jak choćby PSD3, wpływają na to, jak musicie działać? W największym stopniu oddziałują one na BGK jako agenta rozliczeniowego, ponieważ dotyczą przede wszystkim procesów płatniczo-rozliczeniowych i podmiotów finansowych. Dla obywateli są one korzystne. Wzmacniają harmonizację rynku, zwiększają integralność uczestników ekosystemu, a także wprowadzają lub zaostrzają wymagania dotyczące systemów antyfraudowych. Monitorujemy kierunek tych zmian i analizujemy ich wpływ na platformę ePłatności. Regulacje wzmacniają bezpieczeństwo transakcji, ochronę przed nadużyciami oraz standardy obowiązujące komunikację między uczestnikami rynku. Naszym zadaniem jest zapewnienie, aby ePłatności pozostawały zgodne z wymogami regulacyjnymi, przy jednoczesnym zachowaniu prostoty i intuicyjności dla użytkownika. Za zgodność z PSD3 i innymi regulacjami odpowiada BGK, natomiast po naszej stronie dbamy o to, aby warstwa usługowa i doświadczenie użytkownika były bezpieczne, spójne i wygodne. Myślicie o nowych metodach albo szczególnych integracjach z kolejnymi bankami? Obecnie mamy Apple Pay, Google Pay, BLIK (oraz one-click dla BLIK) i karty płatnicze. To portfel usług płatniczych, który na tym etapie uważamy za wystarczająco szeroki. Naszym celem nie jest mnożenie kolejnych metod płatności, ale konsekwentne rozwijanie platformy jako wspólnej infrastruktury płatniczej dla usług publicznych. Jeżeli w trakcie analiz okaże się, że określone scenariusze, na przykład płatności cykliczne, zobowiązania powtarzalne czy bardzo szybkie transakcje, wymagają dodatkowej metody płatności, będziemy ją rozważać. Każda nowa funkcjonalność musi jednak mieć jasne uzasadnienie z perspektywy obywatela, urzędu, bezpieczeństwa i kosztów obsługi. Najważniejszy plan rozwojowy dla ePłatności to budowa uniwersalnej bramki płatniczej, maksymalna automatyzacja procesu przyłączania, integracja z podmiotami centralnymi i stopniowe objęcie platformą każdej gminy w Polsce. Chcemy, aby usługa była powszechna, prosta, bezpieczna i dostępna „wszędzie tam, gdzie jest administracja”. Myślisz, że pierwsza duża instytucja centralna dołączy jeszcze w tym roku? Przypomnę, że w kwietniu dodaliśmy w mObywatelu usługę Księgi Wieczyste i jest to usługa jednej z instytucji centralnych, czyli Ministerstwa Sprawiedliwości. Obecnie prowadzimy kilka równoległych rozmów, chociażby ze wspomnianą też Generalną Dyrekcją dróg krajowych i autostrad. Natomiast wiele zależy od instytucji i ich gotowości organizacyjnej, priorytetów i kalendarzy projektowych. Nie chcę dziś przesądzać, która instytucja będzie pierwsza. Kto odpowiada za wykrywanie ewentualnych fraudów w systemie? Za monitorowanie i analitykę w zakresie oszustw płatniczych odpowiada BGK. Po naszej stronie bardzo ważną decyzją było powiązanie ePłatności z aplikacją mObywatel. Chcieliśmy, aby dostęp do usługi był prosty, ale jednocześnie bezpieczny i spójny. Użytkownik musi być zalogowany w mObywatelu, co ogranicza ryzyko nadużyć. mObywatel łączy identyfikację użytkownika, prezentację zobowiązania i sam proces płatności z potwierdzeniem oraz historią operacji w jednym środowisku. Mniejsza liczba kanałów, większa kontrola nad procesem i możliwość wykorzystania istniejących mechanizmów bezpieczeństwa w aplikacji mobilnej — to był świadomy wybór. Chcemy, aby mObywatel był nie tylko „portfelem dokumentów”, ale pełnoprawną platformą usług publicznych. Macie statystyki, ilu obywateli skorzystało z ePłatności? Dziś ePłatności są dostępne w prawie 300 jednostkach, a łączna liczba mieszkańców objętych usługą przekracza 12 mln. Za jej pośrednictwem zrealizowano już ponad 1,5 mln płatności. To pokazuje skalę możliwości skorzystania z ePłatności przez obywateli. Nie przekładamy tej liczby bezpośrednio na użytkowników, ponieważ jeden obywatel może dokonywać w ciągu roku wielu różnych opłat. Dołączyły do nas kolejne duże miasta np. Łódź i Olsztyn. Część zobowiązań jak na przykład podatki od nieruchomości mogła nie być realizowana za pośrednictwem ePłatności. Spodziewamy się, że pełniejszy obraz wykorzystania usługi zobaczymy w 2027 roku, kiedy pełne cykle rozliczeniowe przejdą już przez nową platformę, a skala będzie większa. Które kolejne duże miasta dołączą? Z dużych miast większość jest już z nami. Pierwszy pilotaż realizowaliśmy w Bydgoszczy. Dołączyły do nas również między innymi: Lublin, Warszawa, Gdańsk, Katowice, Łódź czy Poznań. Prowadzimy rozmowy z kolejnymi jednostkami. Widzimy, że zainteresowanie ePłatnościami rośnie. Docelowo chcemy, aby z ePłatności korzystali wszyscy obywatele. Ważne jest dla nas rozwijanie całej cyfrowej ścieżki obsługi zobowiązań. Duże znaczenie mają tutaj również e-Doręczenia – wszystkie urzędy korzystają już z systemu, a sama usługa jest dostępna w aplikacji mObywatel. Obywatele, którzy mają aktywną skrzynkę do e-Doręczeń, mogą otrzymywać tą drogą informacje zarówno o zobowiązaniach, jak i o możliwości ich opłacenia. To może znacząco zwiększyć skalę wykorzystania usług publicznych w tym obszarze. Czyli to będzie wyglądało tak, że razem z informacją o naliczeniu podatku od nieruchomości dostanę od razu link do płatności? Nie, na poziomie technicznym są to dwie oddzielne usługi. Użytkownik otrzyma informację o naliczeniu podatku w e-Doręczeniach, a osobne powiadomienie będzie dotyczyć możliwości dokonania płatności. Z perspektywy obywatela komunikacja jest dwutorowa, ale spójna. Najpierw pojawia się informacja o zobowiązaniu, a potem możliwość jego opłacenia przez mObywatela. W praktyce wszystko można załatwić w aplikacji. Na skrzynkę otrzymamy decyzję o wymiarze podatku od nieruchomości. Gdy urząd wystawi zobowiązanie otrzymamy powiadomienie push i będziemy mogli uregulować podatek bezpośrednio w usłudze ePłatności. Jakie duże zmiany w mObywatelu planujecie jeszcze w tym roku? Mamy ambitne cele. Intensywnie pracujemy nad przygotowaniem się do eIDAS 2.0 i Europejskiego Portfela Tożsamości Cyfrowej. Udostepnienie EPTC planujemy na grudzień tego roku, jednak jest to złożony projekt, którego harmonogram zależy od procesów niezależnych od Polski i COI. Jednocześnie Unia Europejska po raz kolejny zmienia referencyjną architekturę techniczną. Ostatnie modyfikacje pojawiły się w czerwcu. Równolegle instytucje unijne muszą zorganizować proces certyfikacji, a polska jednostka akredytacyjna przyznać nam formalną akredytację. Zwracamy uwagę na te ryzyka. Widać, jak wiele organizacji i etapów jest zaangażowanych w ten projekt. Po naszej stronie konsekwentnie prowadzimy prace nad europejskim portfelem i robimy wszystko, żeby być gotowi w możliwie najkrótszym czasie. Patrząc jednak na inne państwa, mam wątpliwości, czy w ogóle ktoś będzie gotowy na przełomie roku w pełnej, produkcyjnej skali. Spodziewam się pojedynczych wdrożeń pilotażowych. Tak jak wcześniej mówiono, będzie druga aplikacja dla eIDAS2? Na początku, pilotażowo, będzie funkcjonowała jako druga aplikacja. Ważne jest to, aby dobrze zarządzać oczekiwaniami użytkowników. Nawet jeśli w Polsce będziemy mieli mObywatela zgodnego z eIDAS2, to wyjeżdżając do innego kraju - na przykład Belgii - możemy usłyszeć: „Jeszcze nie obsługujemy tego rozwiązania”. EIDAS2 obejmuje tylko państwa Unii Europejskiej? Formalnie dotyczy państw członkowskich UE. Ale zainteresowanie nim wykracza poza Unię. Rozmawialiśmy między innymi z Norwegią. Są też kraje spoza Europy, w tym z regionu Bliskiego Wschodu, które przyglądają się europejskiemu modelowi cyfrowej tożsamości i portfela. Architektura cyfrowej tożsamości i portfela jest w dużej mierze uniwersalna. Inne państwa mogą ją adaptować do własnych potrzeb, nawet jeśli nie są objęte samym rozporządzeniem eIDAS2.