Branża ITCloud computingRynek

NASK zmienia przetarg na chmurę. Spór o preferowanie Microsoft Azure

Po kolejnym odwołaniu Związku Pracodawców Polska Chmura, NASK-PIB zapowiedział zmiany w dokumentacji przetargu na usługi chmury publicznej. Zastrzeżenia dotyczą m.in. wymagań powiązanych z Microsoft Azure, zasad migracji oraz kryterium oceny ofert, które odpowiadało za 20% punktów. Instytut deklaruje większą neutralność technologiczną, ale nie uznaje, że wcześniejsze zapisy naruszały prawo.

NASK zmienia przetarg na chmurę. Spór o preferowanie Microsoft Azure
Źródło: Unsplash

To już druga interwencja Polskiej Chmury w sprawie tego zamówienia. Poprzednie postępowanie unieważniono po odwołaniu związku. Nowy przetarg ogłoszono 18 sierpnia 2026 roku, a 28 sierpnia sprawa ponownie trafiła do Krajowej Izby Odwoławczej (KIO).

„Przez lata dyskutowaliśmy o tym, kto dostarczy państwu technologię. Zdecydowanie rzadziej zadawaliśmy sobie pytanie, od kogo państwo będzie zależne za pięć czy dziesięć lat. Dlatego zamówienia publiczne powinny pozostawiać administracji realną możliwość wyboru technologii i dostawcy także w przyszłości” – uważa Wiesław Wilk, przewodniczący Związku Pracodawców Polska Chmura.

30 usług Azure wśród 71 pozycji

Według związku, lista wymaganych funkcjonalności obejmowała 71 pozycji, z których co najmniej 30 stanowiły nazwy handlowe usług Microsoft Azure. Choć dokumentacja dopuszczała rozwiązania równoważne, Polska Chmura kwestionowała brak precyzyjnych zasad ich oceny.

NASK zapowiedział uzupełnienie opisów funkcjonalnych i określenie kryteriów równoważności. Zmienić mają się również zasady migracji. W dokumentacji wskazano dwie różne liczby komponentów do przeniesienia: 1652 i 1847.

Kontrowersje wzbudziło także kryterium „Liczba RBG”, za które można było otrzymać 20% punktów. Zdaniem związku, konstrukcja oceny mogła premiować wykonawcę pozostającego przy Azure, podczas gdy dostawcy innych platform musieliby migrować ponad 1600 komponentów.

„Problem pojawia się wtedy, gdy postępowanie jest formalnie otwarte na rozwiązania równoważne, ale punktacja, migracja czy wzór umowy powodują, że jeden dostawca zaczyna z wyraźną przewagą. Wtedy konkurencja istnieje na papierze, ale niekoniecznie w praktyce” – ocenia Wiesław Wilk.

NASK zapowiedział zmianę kryteriów oceny ofert, publikację spójnego zestawienia zasobów do migracji oraz zastąpienie odwołań do certyfikatów Microsoft AZ-900 i AZ-104 funkcjonalnym opisem wymaganych szkoleń.

Zmiany obejmą również umowę

Zastrzeżenia związku dotyczyły także wzoru umowy, który posługiwał się pojęciami charakterystycznymi dla modelu resellerskiego, takimi jak „licencjodawca”, „oficjalny kanał dystrybucyjny producenta” czy „kredyty rozliczeniowe”.

NASK zadeklarował przebudowę zapisów, aby zamówienie mogli realizować również dostawcy świadczący usługi na własnej infrastrukturze. Migracja, wdrożenie i szkolenia nadal mają być jednak uwzględniane w całkowitej cenie oferty. Instytut zastrzegł jednak, że zapowiedziane zmiany nie oznaczają uznania wcześniejszych zapisów za niezgodne z prawem.

„Suwerenność cyfrowa nie oznacza budowania cyfrowych granic. Otwarty rynek pozostaje fundamentem rozwoju innowacji. Państwo ma jednak prawo określać wymagania wobec technologii wykorzystywanych w obszarach strategicznych. Kluczowe jest, aby decyzje podejmowane dziś nie odbierały państwu możliwości realnego wyboru w przyszłości” – podsumował Wiesław Wilk.

Źródło: Związek Pracodawców Polska Chmura.

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *