InfrastrukturaRynek

Sieć szybsza niż infrastruktura. Jak europejski LiquidRAN zmienia podejście do budowy łączności

W obliczu rosnących doświadczeń ostatnich lat coraz wyraźniej widać, że infrastruktura telekomunikacyjna przestała być jedynie elementem wspierającym funkcjonowanie państwa. Stała się jego kręgosłupem operacyjnym niezbędnym zarówno w czasie pokoju, jak i w sytuacjach kryzysowych czy konfliktowych. Jednocześnie Europa wciąż w dużym stopniu opiera się na technologiach dostarczanych przez globalnych graczy spoza regionu, co rodzi pytania o realną suwerenność technologiczną oraz kontrolę nad kluczową infrastrukturą.

Sieć szybsza niż infrastruktura. Jak europejski LiquidRAN zmienia podejście do budowy łączności

W tym kontekście coraz większego znaczenia nabierają nowe podejścia do projektowania i zarządzania sieciami. Jednym z nich jest LiquidRAN – autorska architektura rozwijana przez posiadające polskie korzenie IS-Wireless, która redefiniuje sposób budowy i działania sieci mobilnych. Poza pochodzeniem marki, uwagę przykuwa technologia. Tradycyjne podejście do budowy sieci telekomunikacyjnych opiera się na rozbudowie fizycznej infrastruktury: stacji bazowych, sprzętu radiowego czy dedykowanych zasobów obliczeniowych. Taki model jest czasochłonny, kosztowny i (co najważniejsze)  mało elastyczny w dynamicznie zmieniających się warunkach. Jak tłumaczy Sławomir Pietrzyk, CEO IS-Wireless, kluczem jest oprogramowanie.

Dlaczego sieci komunikacyjne są tak istotne w dzisiejszych czasach?

„Zamiast rozbudowywać sieć poprzez dodawanie kolejnych elementów sprzętowych, przenosimy ciężar rozszerzania i modyfikowania funkcjonalności do warstwy programowej. Zasoby sieciowe przestają być przypisane do konkretnej lokalizacji i mogą być dynamicznie alokowane tam, gdzie są potrzebne w danym momencie” – wyjaśnia CEO IS-Wireless.

To szczególnie istotne w scenariuszach, gdzie czas reakcji ma kluczowe znaczenie: od sytuacji kryzysowych, przez operacje wojskowe, po dynamiczne środowiska przemysłowe. Aby jednak zrozumieć znaczenie tego projektu, należy zrozumieć potrzeby i wyzwania, z jakimi mierzą się użytkownicy. Nowoczesne sieci muszą dziś spełniać wymagania, które jeszcze dekadę temu nie były brane pod uwagę. Oczekuje się od nich nie tylko wydajności, ale przede wszystkim odporności, zdolności adaptacji oraz działania w warunkach zakłóceń.

„Widzimy wyraźne przesunięcie z myślenia o sieci jako o statycznej infrastrukturze w kierunku traktowania jej jako systemu operacyjnego, który musi reagować na zmieniające się warunki. To szczególnie ważne w kontekście bezpieczeństwa i zastosowań krytycznych. Dzisiaj mówimy o tym “5G”, zaczynamy dyskutować możliwości fuzji różnego rodzaju technologii bezprzewodowowych, zaczynamy dyskutować o 6G i integracji komunikacji nie tylko Bluetooth czy WiFi, ale i łączności satelitarnej. W przyszłości będą to zapewne inne technologie choć architektura naszego rozwiązania pozostanie zasadniczo taka sama” – podkreśla Łukasz Bromirski, CP&RO w IS-Wireless.

Takie podejście pozwala nie tylko zwiększyć efektywność wykorzystania zasobów, ale także zapewnić ciągłość działania w sytuacjach, gdy część infrastruktury ulega uszkodzeniu lub przestaje być dostępna. I właśnie to jest jeden z argumentów, dlaczego temat suwerenności technologicznej jest tak kluczowy w obecnych czasach.

Suwerenność technologiczna to wyzwanie strategiczne

Równolegle z transformacją technologiczną rośnie znaczenie kwestii suwerenności. W przypadku infrastruktury telekomunikacyjnej oznacza to nie tylko posiadanie własnych rozwiązań, ale także realną kontrolę nad ich działaniem, rozwojem i bezpieczeństwem. Samo tworzenie interfejsów programowych w ramach architektury OpenRAN dzisiaj już nie wystarczy. Musimy pójść krok dalej, tym bardziej, że tradycyjni dostawcy zniweczyli potencjał stojący za otwartymi rozwiązaniami i zaczynają je znowu zamykać. Właśnie dlatego rozwiązanie takie jak LiquidRAN, dające większą swobodę w budowie ekosystemu dostawców umożliwia uniezależnienie się od zamkniętych rozwiązań jednego producenta. To szczególnie istotne z perspektywy Europy, która stoi dziś przed wyzwaniem budowy własnych kompetencji technologicznych w obszarze telekomunikacji.

Zmiana podejścia do architektury sieciowej niesie ze sobą także szersze konsekwencje. Telekomunikacja przestaje być postrzegana jako usługa, a zaczyna funkcjonować jako element zdolności operacyjnych państw i organizacji. W tym ujęciu kluczowe staje się nie tylko to, czy sieć działa, ale czy jest w stanie działać w każdych warunkach: szybko się adaptować, skalować i utrzymywać ciągłość komunikacji. Bo w przyszłości przewagę będą miały te podmioty, które potrafią nie tylko budować sieci, ale przede wszystkim nimi zarządzać w sposób elastyczny i niezależny. To jest kierunek, w którym zmierza cała branża.

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *