CyberbezpieczeństwoRynek
Platforma MyDr ofiarą cyberataku. Ochrona zdrowia coraz częściej na celowniku hakerów
Platforma MyDr, należąca do grupy ZnanyLekarz, padła ofiarą cyberataku. Wykryto potencjalny nieuprawniony dostęp do systemów, jednak na razie nie ma potwierdzenia wycieku danych. Incydent badają służby, a przypadek MyDr to kolejny dowód na to, że liczba cyberataków na polski sektor ochrony zdrowia rośnie w szybkim tempie.

O cyberincydencie poinformował minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Jak przekazał, o potencjalnym nieuprawnionym dostępie do systemów MyDr powiadomiono odpowiednie służby, które prowadzą obecnie działania wyjaśniające i wspierają firmę w zabezpieczeniu infrastruktury. O zdarzeniu poinformowano również klientów platformy, wśród których są placówki medyczne oraz lekarze. Jak na razie nie ma potwierdzenia, że doszło do wycieku danych.
Cyberprzestępcy coraz częściej atakują ochronę zdrowia
Incydent pokazuje problem, z którym mierzy się cały sektor medyczny. Według danych Centrum e-Zdrowia, w 2025 roku odnotowano w Polsce 1441 incydentów cyberbezpieczeństwa w ochronie zdrowia, czyli ponad 60% więcej niż rok wcześniej. Najczęściej były to oszustwa komputerowe, wykorzystanie podatnych usług, wycieki poświadczeń oraz infekcje złośliwym oprogramowaniem.
Ochrona zdrowia jest atrakcyjnym celem również poza Polską. Z analizy Check Point Research wynika, że organizacje medyczne odpowiadały za około 10% publicznie ujawnionych ofiar ransomware w 2024 roku, co dało sektorowi drugie miejsce wśród najbardziej atakowanych branż, tuż za przemysłem wytwórczym.
Powodem jest nie tylko wartość danych medycznych, ale również krytyczny charakter infrastruktury. Placówki przechowują dane osobowe, historię leczenia, wyniki badań i informacje o stanie zdrowia pacjentów, a jednocześnie są uzależnione od systemów IT obsługujących rejestrację, dokumentację czy diagnostykę.
„Cyberataki mogą opóźniać procedury medyczne, powodować zatory w izbach przyjęć oraz zakłócać usługi niezbędne do życia, co w skrajnych przypadkach może mieć bezpośredni wpływ na życie pacjentów” – komentuje Wojciech Głażewski, dyrektor zarządzający Check Point Polska.
Problemem pozostaje poziom przygotowania
Rosnąca liczba zagrożeń nie idzie w parze z odpowiednim poziomem zabezpieczeń części placówek. Badanie Centrum e-Zdrowia przeprowadzone wśród ponad 11 tys. podmiotów wykazało, że 72,3% z nich nie ma zespołu odpowiedzialnego za cyberbezpieczeństwo. W przypadku szpitali odsetek ten wynosi 58,7%. Słabo wygląda również monitorowanie podatności i przygotowanie na awarie. Według analiz CSIRT CeZ, około 60% podmiotów nie monitoruje pojawiających się podatności, a mniej niż 60% regularnie sprawdza kopie zapasowe i możliwość ich odtworzenia.
To zwiększa ryzyko, że skutki cyberataku będą wykraczały daleko poza samą infrastrukturę IT. W przypadku ransomware przestępcy mogą zablokować dostęp do kluczowych systemów, zmuszając placówkę do ograniczenia działalności.
Przykładem może być atak na szpital MSWiA w Krakowie z marca 2025 roku. Awaria głównego systemu obsługującego dokumentację medyczną doprowadziła do wstrzymania części przyjęć planowych i przekierowywania karetek do innych placówek.







