ERPRynekPolecane tematy

Comarch ERP przyspiesza: floty agentów AI, transformacja ERP i nowy impuls od CVC

Z Tomaszem Stachlewskim, CTO w Comarch, rozmawiam o: wpływie inwestycji funduszu CVC Capital Partners; a także wejściu obecnie w etap przyspieszonej, technologicznej transformacji – od modernizacji flagowych systemów ERP, przez przejście do aplikacji webowych i chmury obliczeniowej, po budowę flot agentów AI wspierających księgowość, logistykę i HR.

Comarch ERP przyspiesza: floty agentów AI, transformacja ERP i nowy impuls od CVC

Comarch ma od roku nowego inwestora – CVC Capital Partners. Zapowiedział on duże inwestycje we wzmocnienie pozycji Comarch na rynku ERP. Co to dla was oznacza?

Wejście CVC Capital Partners zmienia dynamikę naszego wzrostu. Do tej pory Comarch rozwijał się głównie organicznie. Dziś możemy równolegle inwestować w wiele obszarów – od telekomunikacji i sektora finansowego, po ERP.

Oznacza to też intensywną modernizację naszych rozwiązań, tworzenie nowych linii produktowych i faktyczną zmianę podejścia technologicznego. Sztuczna inteligencja będzie obecna w każdym naszym produkcie. Tego oczekują klienci.

Zmienia się też sposób, w jaki tworzymy nasze oprogramowanie. To jest ten typ transformacji, o którym często się mówi, a rzadko naprawdę widzi. W Comarchu widzimy ją na własne oczy. Przyspieszyliśmy sposób, w jaki działamy, rozwijamy produkty i dostarczamy innowacje klientom.

Ta transformacja wiąże się też ze zmianą stacku technologii, na którym bazujecie?

Dzieje się teraz bardzo dużo, zarówno technologicznie, jak i organizacyjnie. Po pierwsze zmieniamy model pracy. Przechodzimy do modelu opartego na bardzo małych, zwinnych zespołach, 2-3-osobowych, które odpowiadają za cały cykl życia produktu: od analizy, przez wdrożenie, po utrzymanie. W połączeniu ze sztuczną inteligencją jest to model, który daje największe zyski. Pozwala nam rozwijać się z prędkością, której oczekujemy.

Po drugie, zmieniamy sposób tworzenia oprogramowania. Każdy pracownik zaangażowany w wytwarzanie – deweloper, analityk czy tester – ma dziś dostęp do najnowszych narzędzi AI z całego świata.

Naszym celem jest to, aby do końca 2026 roku większość produktów Comarch ERP była wyposażona w funkcjonalności agentowe. Już teraz prowadzimy pilotaże z użytkownikami. Testują oni już pierwszych agentów AI w systemie Comarch ERP Optima.

W tym samym czasie mocno inwestujemy w modernizację istniejących rozwiązań, bo system, który był idealny 5, 10 czy 15 lat temu, niekoniecznie odpowiada potrzebom nowej generacji firm. Przykładem jest Comarch Betterfly, który pokazuje nasze nowe podejście do tworzenia oprogramowania ERP. Jest też przykładem dokonującej się modernizacji naszych systemów ERP – takich, jak Optima czy XL – w kierunku nowoczesnych interfejsów webowych.

Klienci nadal chcą korzystać ze sprawdzonych rozwiązań, ale oczekują dostępu z dowolnego miejsca na świecie, nie tylko komputera w biurze. Dlatego dostęp webowy i – wspomniane wcześniej – wbudowane funkcje AI stają się kluczowym elementem tej zmiany.

Jak to się przekłada na funkcjonalność produktów końcowych? Z tego, co wiem, centrum tej zmiany mają być agenci AI.

Rozwój idzie dwutorowo. Z jednej strony tworzymy nowe rozwiązania, jak wspomniany Comarch Betterfly, z drugiej przyspieszamy modernizację istniejących systemów poprzez dodawanie funkcjonalności opartych właśnie o agentów AI.

Naszym celem jest to, aby do końca 2026 roku większość produktów Comarch ERP była wyposażona w funkcjonalności agentowe. Już teraz prowadzimy pilotaże z użytkownikami. Testują oni już pierwszych agentów AI w systemie Comarch ERP Optima.

Równolegle budujemy całą „rodzinę” agentów w ramach nowej, wewnętrznej platformy, którą roboczo nazywamy AI Hub. Ma ona zapewnić skalowalność rozwiązań agentowych dla dziesiątków tysięcy naszych klientów w całej Polsce. Priorytetem numer jeden dla nas jest wyposażenie naszych systemów ERP w funkcje wspierające użytkownika oparte na AI.

Chcemy odejść od wizji ERP jako systemu, który tylko ewidencjonuje dane. W naszej wizji systemy ERP mają realnie wspierać użytkowników w podejmowaniu decyzji właśnie dzięki agentom AI, które potrafią analizować informacje, rekomendować działania i automatyzować – po okiem człowieka – pracochłonne procesy.

W kontekście dodawania funkcjonalności agentowych, rozwijacie je w oparciu o dostępne modele sztucznej inteligencji? Nie rozwijacie ich przecież sami? Zakładam, że to nie ma sensu.

Dokładnie tak. Nie chcemy wymyślać koła na nowo. Współpracujemy z różnymi dostawcami zewnętrznymi i wykorzystujemy istniejące modele AI, często dostarczane przez zewnętrznych dostawców chmurowych ale również uruchamiając pewne modele na naszej platformie chmurowej.

Prędkość dostarczania innowacji jest dziś jednym z kluczowych kryteriów dla naszych klientów. Kolejnym jest elastyczność. Klienci oczekują możliwości wyboru modeli i miejsca ich lokalizacji. My chcemy im ten wybór dać.

Chcemy odejść od wizji ERP jako systemu, który tylko ewidencjonuje dane. W naszej wizji systemy ERP mają realnie wspierać użytkowników w podejmowaniu decyzji właśnie dzięki agentom AI, które potrafią analizować informacje, rekomendować działania i automatyzować – po okiem człowieka – pracochłonne procesy.

Bierzemy więc najlepsze, już wytrenowane modele od wiodących firm na świecie. Dostosowujemy je do naszej specyfiki biznesowej i wiedzy domenowej. Na ich bazie budujemy agentów AI dla klientów końcowych. Widząc, jak szybko zmienia się rynek modeli, projektujemy nasze rozwiązania tak, aby można było stosunkowo łatwo zmienić je, zachowując ciągłość funkcjonalności dla klienta.

Z jakimi partnerami realizujecie te projekty?

Wśród naszych głównych partnerów jest Google Cloud, którego modele AI szeroko wykorzystujemy w rozwiązaniach dla klientów końcowych. Chcemy jednak mieć szerokie portfolio dostawców. Po pierwsze oczekują tego klienci. Po drugie to, co jest najlepsze dzisiaj, niekoniecznie będzie takie jutro.

Tak projektujemy naszą platformę, aby łatwo było wymieniać modele, utrzymując wysoki poziom jakości i efektywności kosztowej. Warto też rozdzielić dwa obszary: modele wykorzystywane przez klientów końcowych (m.in. oparte na Google Cloud) oraz modele używane przez nas wewnętrznie do tworzenia oprogramowania. W tym drugim obszarze jednym z wiodących dostawców jest Anthropic.

Stale jednak analizujemy, które modele i jacy dostawcy są aktualnie w czołówce. Rynek rozwija się niezwykle dynamicznie. Dziś Anthropic ma swoje „5 minut” i korzystamy z jego technologii. Pomaga nam to tworzyć lepsze i bezpieczniejsze oprogramowanie dla klientów.

A propos tworzenia oprogramowania z wykorzystaniem modeli AI, AI Act wprowadzi obowiązek wskazywania, który fragment kodu został stworzony przez sztuczną inteligencję. Czy was też to będzie obowiązywać?

AI Act rzeczywiście wprowadza szereg wymogów dotyczących rozwiązań generowanych lub współgenerowanych przez sztuczną inteligencję. W przypadku funkcjonalności GenAI, które implementujemy w naszych systemach, zakładamy, że elementy wygenerowane z wykorzystaniem AI będą wyraźnie oznaczane i w pełni audytowalne.

Chcemy, aby użytkownik zawsze wiedział, że ma do czynienia z treścią, która została wytworzona przy udziale sztucznej inteligencji. Wynika to nie tylko z regulacji, ale też z oczekiwań klientów. Chcą korzystać z AI, ale z pełną świadomością, gdzie i jak została użyta.

Dlatego kontrola, wybór i przejrzystość w zakresie elementów generowanych przez AI są dla nas warunkiem koniecznym.

W jaki sposób określiliście to, w jaki sposób agenci AI będą wspierać użytkowników systemów Comarch w codziennych zadaniach?

Zaczęliśmy od analizy procesów w naszych systemach pod kątem ich czasochłonności. Te najbardziej pracochłonne wybraliśmy jako pierwsze do wdrożenia agentów AI.

Chcemy, aby użytkownik zawsze wiedział, że ma do czynienia z treścią, która została wytworzona przy udziale sztucznej inteligencji. Wynika to nie tylko z regulacji, ale też z oczekiwań klientów. Chcą korzystać z AI, ale z pełną świadomością, gdzie i jak została użyta.

Celem agentów jest automatyzacja tych elementów u klientów, które dziś wykonuje się manualnie. Przykładowo: jeśli firma przetwarza dużą liczbę faktur, to w klasycznym scenariuszu użytkownik ręcznie je księguje i klasyfikuje. Tutaj widzimy ogromne pole dla agentów AI. Mogą oni wesprzeć znaczną część pracy, a użytkownik koncentruje się na weryfikacji i zatwierdzaniu działań, zachowując pełną kontrolę nad procesem.

Które procesy okazały się najbardziej pracochłonne?

Są to przede wszystkim obszary księgowe – klasyfikacja dokumentów, fakturowanie, procesy związane z ewidencją i rozliczeniami. Ale widzimy potencjał wykorzystania agentów we wszystkich modułach, w tym logistyki, HR czy handlu.

Do końca 2026 roku naszym celem jest nie wypuszczenie pojedynczych agentów, ale całej ich „floty” wspierającej różne procesy, w różnych modułach. W naszej wizji każdy moduł i proces ERP powinien mieć elementy AI, które sprawią, że użytkownik będzie pracować szybciej, wygodniej, a innowacja będzie dostępna z każdego miejsca w systemie.

Jak planujecie wpiąć agentów w wasze systemy? To nie jest tak proste jak zadanie pytania w oknie przeglądarki chatowi. Użytkownik potrzebuje katalogu gotowych narzędzi, które pomogą mu np. sklasyfikować dokumenty. Jak połączyć zespoły ludzi i agentów AI?

Dla każdego produktu udostępnimy dedykowany katalog agentów. Będzie on centralnym interfejsem dostępu do nich. Administrator instancji systemu będzie mógł aktywować konkretnych z nich dla konkretnych procesów.

Każdy agent będzie miał jasno zdefiniowany zakres: proces, jaki obsługuje; zasady działania oraz czy pracuje w pełni automatycznie, czy też jest uruchamiany świadomie przez użytkownika. Przykładowo: użytkownik zaznacza dokument i wybiera ikonę „uruchom agenta”, który ma przeprocesować dany przypadek.

Czyli tworzycie coś podobnego do Microsoft Copilot w M365?

W pewnym sensie idziemy częściowo w podobnym kierunku. Kluczowe jest dla nas to, o czym wspominałem wcześniej – pełna kontrola nad działaniem agentów AI.

Klienci chcą innowacji, ale chcą też wiedzieć, jak dokładnie działa AI. Nie może to być tzw. black box, w którym coś dzieje się bez ich wiedzy. Dlatego panel i katalog agentów mają umożliwić klientom świadomy wybór. Z wielu dostępnych wybieram tych, którzy dadzą największy zwrot przy akceptowalnym koszcie.

Jakie jeszcze technologie, szczególnie po stronie back-end’u, pojawiają się w waszych produktach? Lata temu wszyscy dzielili systemy monolityczne na mikroserwisy.

Równolegle do AI i automatyzacji dzieje się duża modernizacja klasycznej warstwy naszych systemów. Przepisujemy i unowocześniamy rozwiązania, które odniosły ogromny sukces na rynku, jak Comarch ERP XL, przenosząc je do nowszych technologii i interfejsów webowych. Daje nam to możliwość optymalizacji zarówno interfejsów, jak i sposobu korzystania z systemów w taki sposób, jak dzisiaj chcą tego użytkownicy.

Dzięki CVC Capital Partners mamy dostęp do sieci partnerów, ekspertów i klientów z całej Europy, Stanów Zjednoczonych i Doliny Krzemowej, z którymi możemy na bieżąco konsultować kluczowe decyzje dotyczące modelu operacyjnego czy technologicznego.

Drugim ważnym kierunkiem jest podejście platformowe i chmurowe. Od lat oferujemy usługi chmurowe w oparciu o własną infrastrukturę w Polsce. Jest to bardzo ważne dla klientów, którzy muszą przechowywać dane w kraju i chcą mieć gwarancję pełnej zgodność z regulacjami.

Coraz częściej klienci wybierają też model subskrypcyjny oparty o usługi Software as a Service. Zamiast instalować system na własnych serwerach czy nawet w naszej chmurze, ale w modelu klasycznym, wolą dostęp do niego w modelu usługowym. Oferuje on przewidywalny koszt, wysokie bezpieczeństwo i przekazanie odpowiedzialności na naszą stronę.

Jedną z najważniejszych przewag tego modelu jest tempo dostarczania innowacji, zwłaszcza tych opartych o AI. Nie jesteśmy ograniczeni cyklem udostępniania co kilka miesięcy nowej wersji oprogramowania. W modelu SaaS możemy z dnia na dzień udostępnić klientom nowe funkcjonalności, np. agenta AI.

Wszystkie wasze rozwiązania przechodzą na model chmurowy, jak u wielu innych dostawców oprogramowania?

Chcemy zagwarantować klientom elastyczność. Wiemy, że każda firma jest inna, ma inne uwarunkowania regulacyjne czy operacyjne. Model chmurowy rozwijamy bardzo mocno, bo rośnie zapotrzebowanie na niego, ale nie zamykamy drzwi przed klientami, którzy z różnych powodów będą chcieli pozostać przy bardziej klasycznych formach wdrożenia.

Rozumiem, że pomimo nowego inwestora rozwój systemów nadal odbywa się w Krakowie?

Tak, Kraków i szerzej Polska pozostają centrum kompetencyjnym Comarchu. Ja sam na co dzień mieszkam w Warszawie, ale 4-5 dni w tygodniu spędzam w Krakowie. To tu bije technologiczne serce naszej firmy. Mimo globalnych ambicji i obecności w kilkudziesięciu krajach, to w Krakowie wciąż działa większość zespołów deweloperskich.

Co, poza kapitałem, wnosi jeszcze CVC Capital Partners? Know how z Doliny Krzemowej?

Zdecydowanie know how. CVC Capital Partners ma bardzo konkretne doświadczenie w transformacji dużych firm technologicznych. Pomaga nam przejść od poziomu „rozmów o transformacji” do skutecznego wdrożenia zmian.

Dzięki CVC Capital Partners mamy dostęp do sieci partnerów, ekspertów i klientów z całej Europy, Stanów Zjednoczonych i Doliny Krzemowej, z którymi możemy na bieżąco konsultować kluczowe decyzje dotyczące modelu operacyjnego czy technologicznego. Sztuczna inteligencja jest tu świetnym przykładem. Wiele firm wdraża AI, ale CVC otworzyło nam drzwi do globalnych dostawców. Pokazało, jak robić to szybko i efektywnie.

Klienci oczekują dziś nie tylko podstawowego systemu ERP, ale całego ekosystemu narzędzi – od analizy danych i raportowania, po systemy sugerujące decyzje biznesowe. ERP 5.0 jest odpowiedzią na te oczekiwania. To filozofia nastawiona na szybkie dostarczanie nowych produktów i funkcjonalności.

CVC Capital Partners oferuje też perspektywę długofalową. Inwestycja w system ERP to decyzja na lata. Klienci chcą więc mieć pewność, że wybierają partnera, który nadąży za ich zmieniającymi się potrzebami. Dzięki CVC możemy planować modernizację i rozwój produktów w horyzoncie wieloletnim, jednocześnie przyspieszając wprowadzanie zmian i innowacji.

Czy ta transformacja technologiczna jest związana z ideą ERP 5.0?

Tak, to jest ze sobą mocno powiązane. Sektor ERP w Comarchu tworzy szeroki zestaw rozwiązań – od dobrze znanych systemów jak ERP XL i ERP Optima, po nowe produkty takie, jak Betterfly.

Klienci oczekują dziś nie tylko podstawowego systemu ERP, ale całego ekosystemu narzędzi – od analizy danych i raportowania, po systemy sugerujące decyzje biznesowe. ERP 5.0 jest odpowiedzią na te oczekiwania. To filozofia nastawiona na szybkie dostarczanie nowych produktów i funkcjonalności, często jako dodatków do już używanych systemów ERP.

Comarch nie jest tylko dostawcą systemów ERP, ale zestawu rozwiązań: handlowych, analitycznych, płatniczych i innych, obejmujących kluczowe procesy firmy.

Czy udostępniliście już pierwszego agenta użytkownikom?

Pierwsi użytkownicy testują agentów AI w systemie Comarch ERP Optima w obszarze księgowości. Po pierwsze użytkownicy w sposób jawny uruchamiają agenta decydując, czy chcą, aby wspierał ich w danym procesie. Po drugie, na bieżąco widzą, co zrobił każdy z agentów – jaki wynik wygenerował, jakie dane zmodyfikował.

Macie już pierwsze opinie od klientów biorących udział w pilotażu?

Pierwszy feedback jest bardzo pozytywny. Nawet jeśli wszyscy „słyszeli” o AI, to brakowało realnych, policzalnych przykładów w codziennych procesach biznesowych. Teraz klienci po raz pierwszy widzą nie tylko technologię, ale przede wszystkim mierzalne efekty biznesowe. Są zaskoczeni, jak wiele można dziś zautomatyzować w obszarach, które jeszcze niedawno wydawały się nie do zautomatyzowania. Dlatego właśnie nie myślimy o pojedynczych agentach, ale o flotach agentów dostępnych we wszystkich modułach dla wszystkich użytkowników.

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *