StartupyRynekPolecane tematy
1 mld euro w Innovate Poland ma uruchomić efekt kuli śnieżnej
Z Rozalią Urbanek, pełniącą obowiązki prezeski zarządu PFR Ventures rozmawiam o programie Innovate Poland, który ma przyciągnąć duże instytucje finansowe i korporacje do inwestycji private equity, private debt i venture capital. Zmobilizowane w ramach inicjatywy fundusze mają też przygotować do działania na rynku nową kategorię inwestorów oraz zbudować ścieżkę od inwestycji w startupy po tworzenie „polskich czempionów”.

Zacznijmy od podstawowego pytania: czy w Europie rzeczywiście brakuje pieniędzy na skalowanie startupów?
Problem nie polega na tym, że w Europie nie ma kapitału, ale na tym, że brakuje funduszy o odpowiedniej skali, które są w stanie długo i konsekwentnie finansować rozwój firm od wczesnych rund do etapu wzrostowego i dalej. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych są fundusze, które dysponują miliardami dolarów.
W Polsce, jeszcze kilka lat temu największe fundusze venture capital dochodziły maksymalnie do ok. 100 mln euro. W segmencie klasycznych funduszy buyoutowych nie ma zaś w Polsce ani jednego o skali 1 mld USD. To jednak właśnie zaczyna się zmieniać. Jednym z celów Innovate Poland jest właśnie zwiększenie skali funduszy.
Ale to nie jedyne narzędzie, które stworzyliśmy. Wcześniej powstał m.in. program PFR Deep Tech. Ma on doprowadzić do powstania dużych, specjalistycznych funduszy technologicznych inwestujących w tym obszarze z możliwością wystawiania większych ticketów.
Jeśli fundusz VC osiąga dziś skalę blisko 200 mln euro – a mamy takie przykłady w naszym portfelu – to może angażować w pojedynczą spółkę nawet 20 mln euro, zamiast 1-5 mln euro, jak było standardem kilka lat temu. Takie fundusze mogą dłużej towarzyszyć lokalnym firmom technologicznym na ich ścieżce rozwoju, a nie oddawać je od razu w ręce zagranicznych inwestorów.
Innovate Poland ma zapewnić ciągłość finansowania na kolejnych etapach – od venture capital, przez etap wzrostu, aż po finansowanie dojrzałych spółek i budowanie polskich czempionów. Program jest odpowiedzią na największe wyzwanie w Polsce, jakim jest skala finansowania i struktura źródeł kapitału.
W Polsce, jeszcze kilka lat temu największe fundusze venture capital dochodziły maksymalnie do ok. 100 mln euro. W segmencie klasycznych funduszy buyoutowych nie ma zaś w Polsce ani jednego o skali 1 mld USD. To jednak właśnie zaczyna się zmieniać. Jednym z celów Innovate Poland jest właśnie zwiększenie skali funduszy.
Dotąd rynek funduszy był w ogromnym stopniu finansowany przez instytucje rozwojowe – Europejski Fundusz Inwestycyjny, Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju i Polski Fundusz Rozwoju czy. Łącznie, te instytucje wnosiły od 50% do nawet 70% kapitalizacji działających w Polsce funduszy. Dotyczyło to nawet tych funduszy, które miały już miały za sobą sukcesy, zwróciły pieniądze inwestorom i teoretycznie były gotowe, aby przyciągać prywatny kapitał.
Problem w tym, że tego kapitału prywatnego w Polsce po prostu było mało. Pojawiały się pojedyncze inwestycje od zamożnych osób, tzw. Family Offices czy fundacji rodzinnych. Praktycznie jednak nie było dużych, prywatnych inwestorów – banków, towarzystw ubezpieczeniowych, firm i korporacji komercyjnych. Wyjątkiem jest PZU. Firma ta jednak stosunkowo niedawno zaczęła realizować pojedyncze inwestycje w fundusze regionalne, Innovate Poland ma te działania zintensyfikować.
PZU czy PKO BP mają także swoje fundusze corporate venture.
Tak, ale koncentrowały się one dotąd na bezpośrednich inwestycjach w start-upy. Nie były istotnymi inwestorami w niezależnie zarządzane, prywatne fundusze venture capital, private equity czy private debt. To one zaś tworzą kręgosłup prywatnego rynku kapitałowego.
Co wobec tego zrobić, aby zwiększyć skalę funduszy i wydłużyć ścieżkę finansowania innowacyjnych firm?
Z jednej strony musimy wzmacniać istniejące fundusze, z drugiej zaś być w stanie finansować również nowe, jakościowe podmioty, szczególnie te działające na późniejszych etapach inwestycyjnych. Innovate Poland jest właśnie odpowiedzią na te wyzwania. To program mobilizacji kapitału prywatnego, oparty na platformie funduszu funduszy, do której zapraszamy nowych inwestorów instytucjonalnych.
Jeśli fundusz VC osiąga dziś skalę blisko 200 mln euro, to może angażować w pojedynczą spółkę nawet 20 mln euro, zamiast 1-5 mln euro, jak było standardem kilka lat temu. Takie fundusze mogą dłużej towarzyszyć lokalnym firmom technologicznym na ich ścieżce rozwoju, a nie oddawać je od razu w ręce zagranicznych inwestorów.
Jako PFR Ventures, wnosimy do tej platformy doświadczenie i track record, które budujemy od roku 2018. Mamy zespół, procesy inwestycyjne, procedury i wyniki, które udostępniamy inwestorom do niezależnej weryfikacji. Jeśli się zdecydują, oferujemy im udział w komercyjnej platformie funduszu funduszy, do której – obok PFR – dołączyli już BGK i PZU.
Zakładamy, że w ciągu 4 lat zbudujemy portfel co najmniej 20 funduszy, które zainwestują w co najmniej 200 spółek. Dla inwestora, który nie ma dziś własnych procesów i zespołu inwestycyjnego, wejście na poziomie funduszu funduszy jest relatywnie proste. Nie musi tworzyć od zera całej organizacji. Korzysta z gotowej, zdywersyfikowanej platformy.
Czyli potencjalny inwestor nie musi budować własnego zespołu, aby wejść w ten rynek?
Dokładnie tak. Gdyby bank czy ubezpieczyciel chciał samemu zbudować portfel 20 funduszy, musiałby przeprowadzić kilkadziesiąt procesów inwestycyjnych, stworzyć własny zespół, wypracować procedury, zasady Compliance, prawne, techniczne. Oznacza to w praktyce stworzenie wyspecjalizowanej jednostki do inwestycji w rynek prywatny.
W Innovate Poland inwestor, wchodząc do funduszu funduszy, uzyska szeroką dywersyfikację i dostęp do setek spółek. Jednocześnie ma możliwość nauczenia się, jak wygląda profesjonalny proces inwestycji w fundusze. Każdy z inwestorów dołącza bowiem do Komitetu Innovate PL – jako członek lub obserwator – w zależności od skali zaangażowania kapitału.
Na posiedzeniach Komitetu fundusze prezentują propozycje inwestycyjne, omawiane są struktura, ryzyka i analizy Due Diligence każdej z inwestycji. To de facto praktyczna szkoła inwestowania. Chcemy, aby ten program był ścieżką rozwojową: najpierw inwestor korzysta z doświadczonego zarządzającego, czyli PFR Ventures, zdobywa wiedzę, a po kilku latach, – jeśli uzna, że ma już odpowiednie kompetencje i większy apetyt na ryzyko – może zacząć inwestować również samodzielnie.
Na projekt Innovate Poland składają się dwa programy: Innovate PL FoF oraz Future Tech Poland. Ten pierwszy obejmuje trzy klasy funduszy: venture capital, private debt i private equity/buyout. Przy czym 60% kapitału zasilić ma te ostatnie, inwestujące w dojrzałe przedsiębiorstwa. Po 20% przekazane zostanie na fundusze private debt i VC.
Dla największych inwestorów przewidzieliśmy dodatkowy mechanizm. Jeśli ktoś zainwestuje w fundusz funduszy ponad 50 mln euro, może dysponować dodatkowym kapitałem, którym zarządza samodzielnie, dokonując koinwestycji w wybrane fundusze obok powstającego funduszu funduszy. Może dołożyć w ten sposób kolejne 100 mln euro, którymi zasili np. wybrane 5 z 20 planowanych funduszy, korzystając oczywiście z naszego wsparcia przy strukturyzowaniu koinwestycji.
To z kolei jest mocnym sygnałem dla zarządzających funduszami, że warto budować większe, bardziej ambitne wehikuły, bo jest realna perspektywa pozyskania dodatkowego kapitału instytucjonalnego. Już dziś widzimy zainteresowanie projektem Innovate Poland polskich menedżerów pracujących w zagranicznych funduszach o strategii paneuropejskiej lub globalnej, którzy zastanawiają się nad stworzeniem dedykowanych funduszy w Europie Środkowo‑Wschodniej.
Jeśli uda się zbudować odpowiednią skalę programu Innovate Poland i przyciągnąć wiele nowych instytucji, to możemy dojść do sytuacji, w której w portfelu będzie nie 20, a kilkadziesiąt funduszy. O ile oczywiście znajdą się jakościowe zespoły z odpowiednią skalą i strategią. Naszym celem nie jest doprowadzenie do powstania określonej liczby funduszy, tylko realny wpływ na rozwój rynku – zwiększenie kapitalizacji dobrych zespołów, ułatwienie im przyciągnięcia dodatkowego kapitału prywatnego i stworzenie ciągłości finansowania dla firm.
Do jakiego typu firm kierowana jest ta propozycja? Mam na myśli potencjalnych inwestorów – czy to bardziej spółki skarbu państwa, duże korporacje prywatne, czy raczej sektor finansowy?
W idealnym scenariuszu widzimy cztery główne grupy inwestorów. Po pierwsze sektor finansowy – banki i firmy ubezpieczeniowe. Z racji skali bilansów i natury swojej działalności, powinny one mieć ekspozycję na prywatny rynek kapitałowy. Druga grupa to korporacje, które szukają zarówno finansowej stopy zwrotu, jak i dostępu do innowacji.
Trzecią są inwestorzy międzynarodowi. Dla nich wcześniej ekspozycja na 1-2 fundusze w Polsce była trudna do uzasadnienia z perspektywy spełnienia kryterium minimalnej kwoty alokacji w stosunku do wielkości całego funduszu. Natomiast dołączenie do zdywersyfikowanej platformy funduszu funduszy może bardzo dobrze wpisywać się w ich globalną strategię. Czwartą grupą są Family Offices, lokalne i zagraniczne. Te zagraniczne w szczególności dysponują znacznie większym kapitałem do zarządzania niż przeciętne, polskie podmioty tego typu.
Innovate Poland ma zapewnić ciągłość finansowania na kolejnych etapach – od venture capital, przez etap wzrostu, aż po finansowanie dojrzałych spółek i budowanie polskich czempionów. Program jest odpowiedzią na największe wyzwanie w Polsce, jakim jest skala finansowania i struktura źródeł kapitału.
Dzisiaj w strukturze Innovate Poland mamy trzech inwestorów: PFR, BGK i PZU. Łącznie zadeklarowali oni ok. 600 mln euro kapitału, czyli 2,4 mld zł, obejmującego zarówno fundusz funduszy, jak i ramię koinwestycyjne. To jest tzw. pierwszy „closing”, punkt startowy programu.
Pozyskiwać kolejnych partnerów planujemy przez co najmniej najbliższe 12 miesięcy. Tylko w tym roku rozmawialiśmy już z ponad 30 potencjalnymi inwestorami, z czego 7 z nich jest obecnie w zaawansowanym procesie Due Diligence. Obejmuje on weryfikację naszego track recordu, zapoznanie się z dokumentacją programu i negocjacje szczegółowych warunków.
Mamy ambitne plany przyciągnąć do programu znaczące grono nowych inwestorów. Bardziej niż na początkowej kwocie koncentrujemy się dziś na liczbie instytucji, które zdecydują się zrobić pierwszy krok, a jest on najtrudniejszy. Późniejsze zwiększanie zaangażowania jest już relatywnie prostszą decyzją.
Jak wobec tego rozkładać będą się inwestycje w ramach Innovate Poland?
Na projekt Innovate Poland składają się dwa programy: Innovate PL FoF oraz Future Tech Poland. Ten pierwszy obejmuje trzy klasy funduszy: venture capital, private debt i private equity/buyout. Przy czym 60% kapitału zasilić ma te ostatnie, inwestujące w dojrzałe przedsiębiorstwa. Po 20% przekazane zostanie na fundusze private debt i VC.
Dodatkowym 1,5 mld zł dysponuje wehikuł Future Tech Poland. Będzie on inwestował tylko w fundusze venture capital. Kluczowa różnica jest też taka, że Future Tech Poland jest wehikułem zamkniętym na nowych inwestorów, a Innovate Poland – fundusz funduszy – został zaprojektowany jako platforma otwarta, właśnie po to, żeby pozyskiwać kolejnych inwestorów instytucjonalnych/ prywatnych.
Na jakich etapach rozwoju spółek będą inwestować te fundusze, w które zainwestuje Innovate Poland?
W części buyoutowej mówimy o inwestycjach w dojrzałe przedsiębiorstwa. To mogą być spółki podobne profilem do Allegro, InPostu, Diagnostyki czy Żabki, które przechodziły kolejne rundy finansowania od funduszy private equity i, stopniowo, budowały pozycję liderów rynku. Celem jest kreowanie wartości takich firm i umożliwienie ekspansji zagranicznej.
Punktem odniesienia dla Innovate Polad jest francuski Plan Tibiego. Jest on podobnym mechanizmem mobilizacji prywatnych inwestorów instytucjonalnych do inwestowania w prywatny rynek kapitałowy. Pierwsza jego edycja zmobilizowała między 6 a 7 mld euro. Kolejna – uruchomiona w roku 2023– już 15 mld euro!
Fundusze private debt także inwestują w bardziej dojrzałe spółki, ale takie, których właściciele – z różnych powodów – nie mogą lub nie chcą korzystać ani z finansowania bankowego, ani nie chcą oddawać pakietów udziałowych funduszom buyoutowym. To jest przestrzeń dla wyspecjalizowanych funduszy kredytowych, które biorą na siebie wyższe ryzyko niż banki, ale w zamian otrzymują atrakcyjną stopę zwrotu.
Fundusze venture capital koncentrują się zaś na młodych, innowacyjnych, najczęściej technologicznych spółkach, startupach. Jeśli spojrzymy na Innovate Poland jako całość, czyli również wehikuł działający w ramach FutureTechPoland, to widać, że finansowanie płynie tu od bardzo wczesnego etapu rozwoju firmy aż po etap dojrzały. Pozwolić ma to utrzymać więcej „wartości” w Polsce i w regionie CEE.
Czy Innovate Poland może także w jakiś sposób angażować founderów polskich „jednorożców” – ludzi takich jak Mati Staniszewski z ElevenLabs czy Rafał Modrzewski z ICEYE – którzy mają już spory kapitał i doświadczenie?
Osoby, które odniosły sukces w świecie technologii, zazwyczaj w nim zostają. Bardzo często widzimy, że po exitach – a czasem jeszcze przed – wracają na rynek jako aniołowie biznesu lub współtwórcy własnych funduszy. To jest niezwykle pozytywny mechanizm. Dzięki temu kapitał i wiedza zaczynają krążyć w ekosystemie.
Przykładem jest chociażby fundusz Hard2Beat, stworzony przez współzałożyciela Piwik PRO. Warto podkreślić, że ten fundusz venture capital korzysta z kapitału PFR Ventures w ok. 70%. Mamy też przykłady współinwestycji, jak np. w projekt Replenit. Stworzony został przez założycieli tureckiego jednorożca, którzy przeprowadzili się do Polski. W start-up ten zainwestowały dwa nasze fundusze, a aniołem biznesu był właśnie Mati Staniszewski.
Z naszych obserwacji wynika, że przedsiębiorcy technologiczni, którzy sprzedali swoje firmy, wolą inwestycje bezpośrednie, anielskie tickety czy współpracę z funduszami jako partnerzy. Naturalnie mają mniejszą awersję do ryzyka, bo sami budowali firmy w bardzo ryzykownym otoczeniu i chcą wykorzystać swoje „smart money”.
Plan Tibiego budował na istniejącej już bazie inwestorów. W Polsce punkt startowy jest inny. Praktycznie nikt nie inwestuje systemowo w tę klasę aktywów. Naszym zadaniem jest więc przekonanie nowych inwestorów, którzy wcześniej nie mieli takiej ekspozycji.
Inwestowanie w fundusz funduszy, jest projektowane pod inwestorów instytucjonalnych, finansowych, family office, z wyższą awersją do ryzyka. Innovate Poland jest platformą właśnie dla tych, regulowanych, bardziej konserwatywnych graczy, którym trzeba zapewnić dywersyfikację i ograniczenie ryzyka.
Jaka jest minimalna kwota inwestycji w Innovate Poland?
Obecnie jest to ok. 15 mln euro. To jest próg zaprojektowany z myślą o nowych inwestorach instytucjonalnych, dla których jest to kwota znacząca, ale akceptowalna w kontekście dywersyfikacji całego portfela.
Czy macie założoną ambitną, docelową kwotę, którą chcielibyście osiągnąć w ramach pierwszej edycji Innovate Poland?
Naturalnym punktem odniesienia jest francuski Plan Tibiego. Jest on podobnym mechanizmem mobilizacji prywatnych inwestorów instytucjonalnych do inwestowania w prywatny rynek kapitałowy. Pierwsza jego edycja zmobilizowała między 6 a 7 mld euro. Kolejna – uruchomiona w roku 2023– już 15 mld euro!
My startujemy z ok. 600 mln euro. Uważam jednak, że realistyczną ambicją jest przekroczenie poziomu 1 mld euro. Tak naprawdę powinniśmy jednak mierzyć wyżej i patrzeć na skalę kilku miliardów euro w dłuższym horyzoncie.
Różnica między Polską a Francją polega na tym, że Plan Tibiego budował na istniejącej już bazie inwestorów. Tamtejsze instytucje miały już własne doświadczenia, a program miał zachęcić je do zwiększenia zaangażowania.
Zakładamy, że w ciągu 4 lat zbudujemy portfel co najmniej 20 funduszy, które zainwestują w co najmniej 200 spółek. Dla inwestora, który nie ma dziś własnych procesów i zespołu inwestycyjnego, wejście na poziomie funduszu funduszy jest relatywnie proste. Nie musi tworzyć od zera całej organizacji. Korzysta z gotowej, zdywersyfikowanej platformy.
W Polsce punkt startowy jest inny. Praktycznie nikt nie inwestuje systemowo w tę klasę aktywów. Naszym zadaniem jest więc przekonanie nowych inwestorów, którzy wcześniej nie mieli takiej ekspozycji. Dlatego bardziej niż o kwocie mówimy o liczbie inwestorów, którzy zdecydują się dołączyć, nawet z minimalną inwestycją na poziomie 15 mln euro.
Czyli w tej edycji ważniejsze jest, aby dołączyło jak najwięcej nowych inwestorów, a nie docelowo poziom zebranego kapitału?
Dokładnie tak. Jeśli uda nam się przekonać kilku czy kilkunastu dużych inwestorów, aby przetestowali Innovate Poland z relatywnie mniejszymi kwotami, to po 3–4 latach – przy satysfakcjonujących wynikach – możemy zacząć rozmowę o zwiększaniu zaangażowania.
W tym sensie w programie Innovate Poland ważniejsze jest pytanie nie o kwotę, tylko o to, czy uda się przekonać instytucje finansowe i korporacje, że prywatny rynek kapitałowy powinien być stałym elementem ich strategii inwestycyjnej. Dopiero po zbudowaniu masy krytycznej inwestorów możemy realnie myśleć o skali, która – w wymiarze europejskim – zacznie robić różnicę.
Co może być dodatkową zachętą dla inwestorów, którzy nigdy nie inwestowali w tę klasę aktywów i mieliby wejść do Innovate Poland? Pojawiają się pomysły ulg podatkowych.
Ulgi zawsze są ważnym elementem decyzji podejmowanej przez inwestorów – zarówno dla osób fizycznych, inwestujących w startupy jako aniołowie biznesu, Family Offices czy inwestorów instytucjonalnych. Mogą działać motywująco, ale nie są jedyną przesłanką.
Innovate Poland zaprojektowaliśmy przede wszystkim jako mechanizm, który ma umożliwić transfer wiedzy do nowych inwestorów. To jest unikalna propozycja. Trudno znaleźć na świecie program, w którym na bazie platformy funduszu funduszy inwestor ma jednocześnie możliwość uczestniczenia w procesach inwestycyjnych, uczenia się ich od środka i współdecydowania o akredytacji dla funduszy.
W Innovate Poland inwestor, wchodząc do funduszu funduszy, uzyska szeroką dywersyfikację i dostęp do setek spółek. Jednocześnie ma możliwość nauczenia się, jak wygląda profesjonalny proces inwestycji w fundusze. Każdy z inwestorów dołącza bowiem do Komitetu Innovate PL – jako członek lub obserwator – w zależności od skali zaangażowania kapitału.
Dla dużych instytucji zachętą jest też to, że program został tak opracowany, aby minimalizować bariery regulacyjne. W przypadku banków chodzi o współczynniki kapitałowe związane z inwestycjami w private markets. W przypadku ubezpieczycieli zaś o wymogi wynikające z dyrektywy Solvency II. W obu przypadkach projektowaliśmy produkt tak, aby można było możliwie łatwo włączyć je w ramy regulacyjne i strategię inwestycyjną.
Jeśli chodzi o ulgi podatkowe, to nie mamy mandatu, aby je wprowadzać. Możemy natomiast być głosem wspierającym środowisko i wskazywać rozwiązania, które naszym zdaniem sprzyjałyby rozwojowi rynku.
Ostatecznie jednak najważniejszą motywacją inwestora zawsze będzie perspektywa stopy zwrotu. Tymczasem dane z ostatnich 30 lat pokazują, że inwestycje na prywatnym rynku kapitałowym dawały wyższą stopę zwrotu niż inwestycje na rynku publicznym, a przy tym charakteryzowały się niższą zmiennością w poszczególnych cyklach koniunkturalnych. To jest główna determinanta tego, czy ktoś chce być inwestorem w tej klasie aktywów.
Wspomniała Pani o track recordzie PFR Ventures – jakie konkretnie wyniki pokazujecie inwestorom, którzy rozważają przystąpienie do Innovate Poland?
Jako PFR Ventures zainwestowaliśmy w ponad 100 funduszy, które łącznie zainwestowały w ponad 1150 spółek. To daje bardzo szeroką bazę danych o zachowaniu się portfela, strukturze zwrotów i wpływie na polską gospodarkę.
Prowadziliśmy dwie główne strategie. Pierwsza – ekosystemowa – była finansowana głównie ze środków Komisji Europejskiej. Obejmowała programy takie, jak PFR Starter, PFR Biznest, PFR Otwarte Innowacje, PFR KOFFI czy PFR CVC. Jej celem było zbudowanie ekosystemu funduszy na najwcześniejszych etapach.
Druga – komercyjna – była finansowana z bilansu Polskiego Funduszu Rozwoju, który był głównym inwestorem. Koncentrowała się na funduszach buyoutowych, private debt oraz komercyjnych, regionalnych funduszach VC. Tu głównym celem – obok rozwoju polskiej gospodarki – było osiągnięcie satysfakcjonującej stopy zwrotu.
Dla największych inwestorów przewidzieliśmy dodatkowy mechanizm. Jeśli ktoś zainwestuje w fundusz funduszy ponad 50 mln euro, może dysponować dodatkowym kapitałem, którym zarządza samodzielnie, dokonując koinwestycji w wybrane fundusze obok powstającego funduszu funduszy. Może dołożyć w ten sposób kolejne 100 mln euro, którymi zasili np. wybrane 5 z 20 planowanych funduszy.
To właśnie ta komercyjna strategia jest punktem odniesienia dla inwestorów w programie Innovate Poland. Mogą przeanalizować, jak wyglądały wyceny funduszy, ile kapitału zostało już zwrócone, jaka była dźwignia inwestycji w polskie spółki. Z perspektywy Polski ważne jest to, że pomimo regionalnego charakteru funduszy, w które inwestowaliśmy, co najmniej 4-krotność naszego kapitału trafiła finalnie do polskich spółek.
Jeśli chodzi o szczegółowe stopy zwrotu, to są to informacje poufne, które przekazujemy potencjalnym inwestorom w odpowiednim trybie. Mogę natomiast powiedzieć, że przy portfelu komercyjnym nie identyfikujemy ryzyka straty kapitału. Wręcz przeciwnie, generuje zwrot. Mamy fundusze, które w całości zwróciły już zainwestowany kapitał i nadal kontynuują wypłaty zysków dla inwestorów. Jest to jednym z powodów, dla których PFR zdecydował się kontynuować rolę inwestora w Innovate Poland. Reinwestuje w ten sposób istotną część kapitału.
Innovate Poland będzie działał na podobnej zasadzie?
Tak. Środki zainwestowane przez fundusz funduszy trafią do funduszy bazowych – PE, VC, , private debt – te zaś zainwestują je w spółki, wyjdą z inwestycji, a następnie będą zwracać kapitał i zysk. Co ważne, obecna konstrukcja nie zakłada automatycznej reinwestycji środków inwestorów w kolejne edycje. Będzie to świadoma decyzja każdego z nich.
W jakiej perspektywie czasowej nastąpią zwroty i ewentualne kolejne edycje Innovate Poland?
Fundusz funduszy Innovate Poland będzie miał 4-letni okres inwestycyjny. To oznacza, że część funduszy rozpocznie działalność dopiero w czwartym roku funkcjonowania. Standardowo mają one ok. 5 lat na inwestowanie w spółki. Kapitał będzie więc inwestowany łącznie przez ok. 9 lat od startu programu. Następnie przez kolejne 5 lat fundusze będą wychodzić z inwestycji i zwracać kapitał. Pełne rozliczenie programu nastąpi po ok. 14 latach. Ważne jest jednak to, że inwestor nie przeleje całej tej kwoty 1 dnia. Kapitał będzie zaciągany (tzw. capital calls – przyp. red.) w miarę potrzeb przez okres 9 lat. To istotnie ułatwia zarządzanie płynnością po stronie inwestora.






