InfrastrukturaCIO

Nie taki Kubernetes straszny, jak go malują

Promocja

Znane powiedzenie mówi, że zazwyczaj podobają nam się piosenki, które już kiedyś słyszeliśmy. Maksyma ta znajduje zastosowanie nie tylko w muzyce, lecz także np. w nowych technologiach. Jak najłatwiej przekonać specjalistów do sprawdzenia czegoś zupełnie nowego? Poprzez coś, co doskonale znają i cenią.

Nie taki Kubernetes straszny, jak go malują

Jeśli dana organizacja chce coś „zwirtualizować”, z dużym prawdopodobieństwem wykorzysta do tego celu rozwiązania VMware. Są one doskonale znane i od wielu lat używane przez specjalistów IT na całym świecie. Według szacunków producenta, do tej pory ponad 300 000 organizacji stworzyło i uruchomiło ponad 85 milionów maszyn wirtualnych na podstawie jego narzędzia, zwłaszcza platformę vSphere. W branży technologicznej podobnie jak przypadku piosenek najbardziej lubiane są zazwyczaj najpopularniejsze rozwiązania. VMware wykorzystuje tę zależność do popularyzacji kontenerów i technologii Kubernetes w sektorze przedsiębiorstw.

Miesiące kontra godziny

W tym miejscu warto zadać pytanie: właściwie, dlaczego organizacje miałyby interesować się kontenerami? „Ponieważ to właśnie na kontenerach osadzane są nowoczesne aplikacje mikroserwisowe. A w oparciu o nie funkcjonuje współczesny biznes” – podpowiada Bartłomiej Smyczyński, Product Manager, Arrow Enterprise Computing Solutions Polska. „Coraz więcej kwestii załatwiamy dziś przez Internet. W efekcie dynamicznie rośnie liczba aplikacji, z których korzystamy, ponieważ ułatwiają nam one pełne wykorzystanie potencjału on-line. Biznes oczekuje, że zespoły deweloperskie nie tylko będą hurtowo dostarczać nowe oprogramowanie, lecz także będą to robić szybciej, jednocześnie rozwijając już istniejące rozwiązania. Zaspokojenie tego oczekiwania umożliwiają aplikacje mikroserwisowe” – wyjaśnia specjalista Arrow Polska.

W przypadku aplikacji monolitycznych proste wydawałoby się, czynności, jak wyłączenie kilku funkcjonalności potrafi trwać kilka tygodni, a nawet miesięcy. Wszystko przez liczne powiązania między elementami układanki, którą tworzy kod danej aplikacji. Kiedy programista wyłączy już określone funkcjonalności i odda kod testerom, często okazuje się, że nie działa również mnóstwo powiązanych z nimi elementów. Konieczne jest więc żmudne prześledzenie procesów, kolejne zmiany kodu, nowe testy. W efekcie cały proces może trwać wiele tygodni i kosztować naprawdę dużo. „Tymczasem specyfika aplikacji mikroserwisowych osadzonych na kontenerach sprawia, że programista dokładnie wie, które mikroserwisy realizują dane funkcjonalności i z czym się komunikują. Dzięki temu wprowadzenie zmiany i testowanie trwa kilka dni, a samo wdrożenie do produkcji odbywa się online. Jest też niezauważalne dla pracowników korzystających z danej aplikacji” – wyjaśnia Bartłomiej Smyczyński, Arrow Enterprise Computing Solutions Polska

Kontener z aplikacją

W przeciwieństwie do aplikacji monolitycznych, rozwiązania mikroserwisowe podzielone są na małe części, które komunikują się bezpośrednio ze sobą. Dzięki temu wprowadzanie zmian, a tym samym rozwój aplikacji jest znacznie prostszy i szybszy. Pozwala to na bieżąco dostosowywać je do rynkowych trendów. Często wymieniamy bowiem tylko jeden mały element i nie musimy po każdej zmianie testować całego rozwiązania. Z tego właśnie powodu aplikacje nowej generacji są dużo bardziej dynamiczne i cenione przez biznes. Systematycznie rośnie więc zapotrzebowanie na takie oprogramowania i coraz więcej firm już próbuje lub zamierza zrobić to w najbliższej przyszłości, swoich sił w tym obszarze.

Nie taki Kubernetes straszny, jak go malują Nie taki Kubernetes straszny, jak go malują

„Mikroserwisy są bezpośrednio powiązane z technologią kontenerową, ponieważ to na kontenerach osadzamy oparte o nie aplikacje. Dopóki mamy tylko jedną czy nawet kilka aplikacji i niewielką liczbę kontenerów sprawa jest stosunkowo prosta, a zarządzanie nimi wydaje się lekkie łatwe i przyjemne. Pierwsze „schody” pojawiają się wraz z rozwojem arsenału posiadanego oprogramowania mikroserwisowego” – tłumaczy Bartłomiej Smyczyński, Arrow Enterprise Computing Solutions Polska. „Gdy kontenerów są tysiące, a nawet miliony, potrzebujemy wydajnego narzędzia, tzw. orkiestratora, który pozwoli nam sprawnie zarządzać tym środowiskiem. Obecnie standardowym orkiestratorem jest oprogramowanie open source – Kubernetes. Jako dominujące rozwiązanie wybrało go większość najlepszych operatorów chmury publicznej” – wyjaśnia przedstawiciel Arrow Polska.

Okiełznać Kubernetes

Zdaniem wielu specjalistów, jeśli ktoś nie miał wcześniej do czynienia z Kubernetes, wejście w ten świat nie jest niestety prostą sprawą. Aby w pełni zrozumieć i nauczyć się tej technologii, firmy muszą poświęcić od roku, do nawet dwóch lat. Co więcej, przejście na aplikacje kontenerowe wymaga wprowadzenia określonych zmian w obrębie samego przedsiębiorstwa. Jedną z nich jest dostosowanie posiadanej infrastruktury do nowych, natywnych dla chmury aplikacji. Drugą, w praktyce znacznie trudniejszą we wdrożeniu, jest modernizacja dotychczasowego sposobu myślenia i podejścia do zasobów IT i ich funkcjonowania. „Działy developerskie są dziś dosłownie zasypywane przez departamenty biznesowe zleceniami na tworzenie nowych czy modyfikację już istniejących aplikacji. Ponieważ mikroserwisy to ich świat, dążą więc do transformacji zasobów IT w tę stronę. Z drugiej strony bronią się przed tym działy utrzymania, dla których oznacza to zupełnie inny sposób zarządzania, dostarczania i ochrony infrastruktury. Wyzwaniem, któremu firmy muszą podołać, jest znalezienie wspólnego języka dla obu tych światów” – wyjaśnia Bartłomiej Smyczyński, Arrow Enterprise Computing Solutions Polska.

Biorąc pod uwagę, że firmowa infrastruktura i systemy IT powstawały zazwyczaj całymi latami, konieczne jest znalezienie rozwiązania pozwalającego na jej utrzymanie i rozwój oraz koegzystencję z dostosowanymi do potrzeb kontenerów zasobami chmurowymi. “W interesie firm jest uzyskanie efektu synergii. Takiego zadania podjął się VMware, który postanowił spopularyzować kontenery we współczesnych organizacjach. Producent stworzył Tanzu – rozwiązanie, które zmniejsza, a nawet zaciera, różnice dzielące świat developerów i specjalistów ds. utrzymania infrastruktury” – tłumaczy specjalista Arrow Polska. Tanzu to narzędzie pozwalające wykorzystywać posiadane zasoby – np. tradycyjne maszyny wirtualne czy kontenery wdrażane i zarządzanych na podstawie Kubernetes – w zależności od aktualnych potrzeb. Ponieważ wszystko rozgrywa się w zautomatyzowany sposób, dział utrzymania nie musi poświęcać czasu na rozgryzienie metod tworzenia platform Kubernetes. W efekcie firmy mogą w dynamiczny, wystandaryzowany sposób wykorzystywać zasoby, niezależnie czy są nimi aplikacje oparte o mikroserwisy, czy też tradycyjne aplikacje monolityczne.

vSphere, czyli Twoja przepustka do świata kontenerów

VMware Tanzu przyspiesza adopcję platformy Kubernetes, oferując wspólny język dla developerów i działów utrzymania. Dzięki temu nie są one odizolowane od siebie przysłowiowym murem, mogą rozmawiać ze sobą jednym językiem i w bardzo krótkim czasie dostarczać rozwiązanie biznesowe. „Aby rozpocząć przygodę z Tanzu, wystarczy, że dana firma korzysta z platformy vSphere. To używane przez wiele organizacji narzędzie, doskonale znane większości specjalistów IT. Dzięki temu znacznie ułatwia im stawianie pierwszych kroków w świecie kontenerów i Kubernetes. Od wersji 7 platforma vSphere jest standardowo wyposażona w rozwiązanie Tanzu” – tłumaczy Bartłomiej Smyczyński, Arrow Enterprise Computing Solutions Polska. Użytkownicy najnowszej wersji platformy vSphere mogą w zasadzie od razu rozpocząć korzystanie z Tanzu zaś korzystający z poprzednich edycji po uprzedniej aktualizacji do nowego wydania. Wszystko, co jest potrzebne do wejścia w świat kontenerów to klucz licencyjny do wybranej edycji Tanzu. Po jego wpisaniu można od razu swobodnie korzystać z tego narzędzia, a dzięki niemu z Kubernetes.

„VMware Tanzu to rozwiązanie skierowane do wszystkich, którzy dopiero zaczynają swoją podróż do świata „modern apps”. Jego zalety docenią też firmy już wykorzystujące Kubernetes do tworzenia aplikacji kontenerowych. VMware zapewnia użytkownikom Tanzu pełne wsparcie na platformie Kubernetes. Jest w stanie pomóc m.in. w zwiększeniu bezpieczeństwa platformy, sprawniejszym zarządzaniu, monitorowaniu i rozwiązywaniu potencjalnych problemów. A ponieważ dla posiadaczy vSphere wdrożenie VMware Tanzu nie jest żadnym wyzwaniem, dosłownie w kliku prostych kliknięciach firmy mogą doprowadzić swój biznes i infrastrukturę IT do pełnej gotowości na tworzenie i obsługę aplikacji kontenerowych” – podsumowuje specjalista Arrow Polska.

W pakiety VMware Tanzu można zaopatrzyć się m.in. u oficjalnego dystrybutora VMware w Polsce – Arrow Enterprise Computing Solutions Polska. Dystrybutor oferuje też specjalistyczne, szkolenia, doradztwo oraz pomoc w wyborze i wdrożeniach rozwiązań VMware.

Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszamy do kontaktu:

Bartłomiej Smyczyński, Product Manager, Arrow Enterprise Computing Solutions Polska
Bartlomiej.Smyczynski@arrow.com

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *