MENU

Potrafimy zachować kulturę pracy z początków naszej działalności
EVP

6 grudnia 2017Artykuł z magazynu ITwiz, Biznes, Executive ViewPoint, Polecane tematy, Programiści

Executive ViewPoint
Ze Steffenem Braa Andersenem, dyrektorem warszawskiego biura Netcompany, rozmawiamy o planach rozwoju firmy w Polsce, skandynawskim stylu zarządzania, strategiach rozwoju kariery pracowników zatrudnionych w polskim biurze oraz konsekwencjach przejęcia przez Netcompany brytyjskiej firmy Hunter Macdonald.

Przy bardzo szybko rosnącym zatrudnieniu w warszawskim biurze, kluczowi są dla nas również doświadczeni profesjonaliści IT posiadający kompetencje w zakresie zarządzania kompleksowymi projektami, projektowania architektury czy koordynacji komunikacji z klientami. Co warto podkreślić, w przypadku absolwentów nie szukamy osób związanych z jakimś konkretnym językiem programowania. Nie chcemy, aby ograniczała nas technologia.

Niemal 3 lata temu rozpoczął się dynamiczny rozwój warszawskiego oddziału duńskiej firmy Netcompany. W jaki sposób polscy pracownicy postrzegają skandynawską kulturę pracy? Na czym polega specyfika pracy w Państwa firmie?

Z moich rozmów z pracownikami na temat ich odczuć i postrzegania kultury pracy wynika, że ważnym elementem, który doceniają i na który zwracają uwagę – jest nasza otwartość. Otwartość na ich pomysły, ale także na ewentualne porażki, za które ich nie piętnujemy. Uważamy natomiast, że są one dobrym sposobem na naukę i zdobywanie doświadczeń. Oczywiście ważne, żeby potrafili z porażek wyciągać wnioski. Nawet jeśli naszemu pracownikowi – jak to się w Polsce mówi – „powinie się noga”, nie powoduje to zbędnych napięć. „Wkurzanie się” nie jest konstruktywnym pomysłem na rozwiązywanie problemów. Jeden z pracowników warszawskiego biura ze zdziwieniem powiedział wręcz, że nigdy nie widział mnie zdenerwowanego…

Jednocześnie – to także element naszej kultury pracy – nie dystrybuujemy zadań, lecz odpowiedzialność za ich wykonanie. Nie wskazujemy za każdym razem tego, co i kiedy trzeba zrobić. Mam wrażenie, że ten model pracy spotyka się z pewnym zaskoczeniem, ponieważ polscy pracownicy nie są do niego przyzwyczajeni. Od pierwszego dnia uczymy ich więc, jak przyjmować odpowiedzialność za projekt i proaktywnie rozwiązywać problemy związane z powierzonymi zadaniami. Naszym zdaniem, każdy pracownik jest w stanie przyczynić się do rozwoju firmy.

Dystrybucja odpowiedzialności to element – budowanych w naszej firmie – mikroorganizacji. Tworzymy niewielkie grupy zorientowane na projekty. Zbudowana w ten sposób organizacja sprawdza się w praktyce. Nie jest przywiązana do konkretnego kraju ani projektu. Zadania zaś można prowadzić równocześnie z różnych miejsc, przez specjalistów z wielu krajów i jako jeden zespół.

W lutym 2017 roku Andre Rogaczewski, założyciel i prezes Netcompany zapowiadał, że w tym roku w warszawskim biurze pracować będzie 200 osób…

… i tak się stanie. Zatrudnienie w Polsce zbliża się do 200 osób. W roku 2018 planujemy przeprowadzenie się do większego biura, aby przygotować się na podwojenie liczby pracowników. Na koniec przyszłego roku chcemy mieć w Polsce co najmniej 350 pracowników. Jeśli jednak – jak się spodziewam – zaczniemy realizować projekty dla klientów z Wielkiej Brytanii, liczba ta może być jeszcze większa.

Jakie projekty realizują specjaliści Netcompany zatrudnieni w Polsce? Firma specjalizuje się m. in. w projektach związanych z digitalizacją…

Pracujemy dla klientów z Europy Zachodniej z takich sektorów, jak: finanse, handel, energetyka i administracja publiczna. Specjalizujemy się właśnie w budowie rozwiązań związanych z cyfrową transformacją. Przykładowo, dla rządu Danii zbudowaliśmy portal ułatwiający kontakt z administracją i skorzystanie z jednej z ponad 1600 zdigitalizowanych usług eGovernment. Co warto podkreślić, do wszystkich usług Duńczycy mają dostęp za pośrednictwem jednego identyfikatora. Stworzyliśmy także system na potrzeby rejestracji samochodów. Dzięki niemu nie trzeba w Danii iść do urzędu. Samochód można zarejestrować, będąc jeszcze w salonie samochodowym. Prośba o nowy paszport również wysyłana jest online, a jedynie jego odbiór następuje w najbliższym urzędzie.

Wiele tradycyjnych sektorów zmienia się dziś, wykorzystując nowoczesne narzędzia IT. Netcompany realizuje właśnie tego typu projekty. W wielu z nich uczestniczą pracownicy warszawskiego biura. Realizujemy projekty zróżnicowane technologicznie, m.in. w takich technologiach, jak: Java, .NET, SharePoint, Microsoft Dynamics CRM, Navision, BI, Microsoft SQL Server, Sitecore, EPiServer, Oracle Database, OSB czy Weblogic Server, i pozyskujemy z rynku najbardziej utalentowanych deweloperów i konsultantów. Przede wszystkim staramy się też na bieżąco reagować na zmiany trendów związanych z powszechną digitalizacją. Jednymi z istotnych obszarów są Artificial Intelligence, Big Data i Machine Learning – coraz więcej klientów korzysta bowiem z tego typu rozwiązań, zwłaszcza w e-commerce. Dlatego też w Polsce tworzymy dział wyspecjalizowany w szeroko pojętym Business Intelligence, który zapewne będzie bardzo szybko się rozwijał.

Mają Państwo pierwszy „lokalny” kontrakt na wdrożenie rozwiązań dla agencji Frontex…

Doświadczenia zdobyte przy projektach związanych z digitalizacją w Danii chcemy wykorzystać w Polsce. Tym bardziej że polski rząd dąży do realizacji podobnych wdrożeń. Jednocześnie zatrudniamy coraz więcej pracowników, którzy stawią czoła takim wyzwaniom na lokalnym rynku. Chcemy aktywniej działać w Polsce, szczególne w sektorze publicznym i e-commerce. Polskim klientom możemy zaoferować całe portfolio produktów Netcompany, w tym budowę rozwiązań CRM, BI, Dynamics NAV, ale także usługi zarządzania i utrzymania aplikacji.

W jaki sposób wygląda proces rekrutacji i rozwoju zawodowego w warszawskim biurze Netcompany? Ze średniej wieku wynika, że stawiają Państwo na młodych ludzi…

Istotnym elementem naszej strategii jest zatrudnianie absolwentów i pomaganie im w budowaniu kariery oraz w ich rozwoju zawodowym. Nasz Employer Branding Program służy temu, aby pozyskiwać najzdolniejszych absolwentów polskich uczelni. Współpracujemy w tym zakresie z kilkoma szkołami wyższymi, m.in. z Politechniką Warszawską. Jednak przy bardzo szybko rosnącym zatrudnieniu w warszawskim biurze, kluczowi są dla nas również doświadczeni profesjonaliści IT posiadający kompetencje w zakresie zarządzania kompleksowymi projektami, projektowania architektury czy koordynacji komunikacji z klientami.

Co warto podkreślić, nie szukamy osób związanych z jakimś konkretnym językiem programowania. Nie chcemy, aby ograniczała nas technologia. Im więc więcej różnych umiejętności mają nasi pracownicy, tym lepiej dla realizowanych przez nas projektów. Dzięki temu mogą oni porównać różne podejścia. Poza tym dla nas opracowanie systemu IT to nie wyłącznie zadanie techniczne, ale i rozwiązanie konkretnego problemu biznesowego. Nasi specjaliści to konsultanci, rozumiejący kontekst biznesowy. Choć oczywiście muszą też mieć umiejętności techniczne i programistyczne. Pracownikom pomagamy zdobywać zarówno umiejętności biznesowe, jak i techniczne.

Jednocześnie nie chcemy zatrudniać ich na kontrakty, nie zależy nam na „wynajęciu” specjalisty IT do konkretnego projektu. Ważna jest dla nas długoterminowa współpraca. Naszą ambicją jest inwestowanie w pracowników tak, aby oni z kolei inwestowali swoje umiejętności w sukces całej firmy.

W jaki sposób budowana jest ścieżka kariery Państwa pracowników?

Po pierwsze uczymy ich jak być najlepszymi deweloperami, kierownikami zespołów, kierownikami projektów… Osoby, które zdobyły już takie doświadczenie, są następnie mentorami dla nowych pracowników Netcompany. To sposób na przekazywanie wiedzy „młodszym kolegom”. Inwestowanie w pracowników to jednak nie tylko szkolenia, ale także – wspomniane wyżej – przekazywanie w ich ręce odpowiedzialności za realizowane projekty. Przykładamy dużą wagę do mentoringu i motywowania pracowników. Za tym idzie ewaluacja ich dokonań, która daje nam pewność, że realizują zadania we właściwy sposób. Ewaluacja to również sposób na uzyskiwanie informacji zwrotnej i możliwość podzielenia się odczuciami przez pracowników.

Netcompany stała się pierwszą firmą w Danii – założoną w ciągu ostatnich 20 lat – która zatrudnia ponad 1000 pracowników…

W tym roku wszyscy, wspólnie z przedstawicielami duńskiego rządu, świętowaliśmy tę okazję. Dziś zatrudniamy już 1550 osób. Każdy, kto pracuje dla naszej firmy – także w Polsce – jest częścią Netcompany.

Netcompany bardzo szybko się rozwija. W jaki sposób udaje się to Państwu osiągać?

Głównie jest to efekt wzrostu organicznego. Z jednej strony nowe projekty naturalnie wymuszają wzrost liczby pracowników. Z drugiej – zatrudniamy, naszym zdaniem, najbardziej wykwalifikowanych i utalentowanych ludzi, którzy pomagają nam w dostarczaniu wysokiej jakości projektów na czas, tworząc pozytywny wizerunek firmy wśród naszych klientów. Dzięki temu chcą oni kontynuować zakończoną sukcesem współpracę z nami. W ostatnich latach nasz szybki rozwój związany jest jednak także z przejęciami, których dokonuje Netcompany. W listopadzie 2016 roku przejęliśmy norweską firmę konsultingową Mesan, a w październiku 2017 roku brytyjską Hunter Macdonald, otwierając się tym samym na północny rynek Europy.

Zarządzanie tak szybko rosnącą organizacją to z jednej strony wyzwanie, ale z drugiej także nasza przewaga. Nasi pracownicy cały czas mają do czynienia z nowymi wyzwaniami. Od wiosny tego roku specjaliści zatrudnieni w warszawskim biurze pracują nad projektami w Norwegii. Spodziewam się podobnych efektów po fuzji z Hunter Macdonald i wejściu na rynek brytyjski. Natychmiast zaangażowaliśmy się i wykorzystaliśmy siłę tego połączenia, tak aby jak najlepiej zmierzyć się z projektami i wyzwaniami, które czekają na nas ze strony naszych klientów.

W zarządzaniu tak szybko rozwijającą się firmą pomaga nasz sposób pracy, w tym podział na wspomniane wyżej mikroorganizacje. Pamiętam, że gdy zaczynałem pracę w Netcompany, firma zatrudniała zaledwie 7 osób. Teraz jest to już ponad 1550 osób, a wciąż zachowujemy kulturę pracy z początków naszej działalności. Dodaje nam ona energii i elastyczności w działaniu, takiej samej jaką mają dzisiejsze start-upy.

Podobne tematy:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

« »