Cloud computingCDORynek

UE szykuje nowe regulacje dla Big Techów. Chodzi o chmurę, AI i satelity

Unia Europejska przygotowuje nowe zasady, które mają wzmocnić europejską suwerenność technologiczną i ograniczyć wpływy amerykańskich gigantów technologicznych. Stawką są m.in. lukratywne kontrakty chmurowe, dostęp do pasma satelitarnego oraz przyszłość europejskiego rynku AI i infrastruktury cyfrowej.

UE szykuje nowe regulacje dla Big Techów. Chodzi o chmurę, AI i satelity

Europejskie stolice są coraz bardziej podzielone w sprawie tego, jak daleko należy posunąć się w ograniczaniu dominacji amerykańskich firm technologicznych. Jak informuje agencja Reuters, Bruksela pracuje obecnie nad dwoma strategicznymi projektami dotyczącymi rynku chmury obliczeniowej oraz mobilnej komunikacji satelitarnej.

Jedna z decyzji dotyczy podziału europejskiego pasma satelitarnego 2 GHz, wykorzystywanego zarówno komercyjnie, jak i przez wojsko. Komisja Europejska ma zaproponować rozwiązanie, które większość częstotliwości zarezerwuje dla europejskich podmiotów, jednocześnie pozostawiając ograniczony dostęp firmom spoza UE, takim jak np. należący do Elona Muska Starlink czy Amazon Kuiper.

Równolegle Bruksela przygotowuje ustawę Cloud and AI Development Act, która ma ograniczyć dominację amerykańskich dostawców usług chmurowych w strategicznych przetargach publicznych. Obecnie globalny rynek infrastruktury chmurowej jest zdominowany przez Amazon Web Services (z 28% udziałem), Microsoft Azure (21%) oraz Google Cloud (14%). Nowe przepisy mają promować europejskich dostawców technologii, takich jak OVHcloud, a jednocześnie zwiększyć bezpieczeństwo danych i ograniczyć zależność Europy od zagranicznej infrastruktury cyfrowej.

W UE trwa jednak spór o skalę zmian. Komisarz ds. przemysłu Stéphane Séjourné oraz komisarz ds. obrony Andrius Kubilius opowiadają się za wyraźnym preferowaniem europejskich firm. Z kolei odpowiedzialna za technologie Henna Virkkunen uważa, że UE powinna raczej narzucać jednolite zasady wszystkim podmiotom niż wykluczać firmy spoza Europy.

Europa chce cyfrowej suwerenności, ale brakuje jej biliona euro

Eksperci zwracają uwagę, że problem wykracza daleko poza samą konkurencję rynkową. Alba Ribera Martínez, redaktor naczelna projektu Stanford Computational Antitrust, który zrzesza agencje antymonopolowe i naukowców, ostrzega, że obecna sytuacja geopolityczna pokazała strukturalną zależność Europy od zagranicznej infrastruktury cyfrowej. Chodzi nie tylko o usługi chmurowe, ale również o centra danych, AI, sieci satelitarne i kluczowe systemy przetwarzania informacji. Jej zdaniem Europa pozostaje podatna na ryzyko odcięcia od strategicznych technologii lub ograniczenia dostępu do nich w sytuacji kryzysowej, podaje Reuters.

Ribera Martínez podkreśla jednocześnie, że budowa realnej alternatywy dla amerykańskich gigantów będzie wymagała ogromnych inwestycji. Według niej luka inwestycyjna między Europą a USA w obszarze infrastruktury cyfrowej sięga już około 1 bln euro. Oznacza to, że nawet przy nowych regulacjach Europa w krótkim terminie nie będzie w stanie całkowicie uniezależnić się od amerykańskich dostawców chmury i AI.

Nowe regulacje mogą istotnie zmienić układ sił na rynku chmury, AI i usług satelitarnych w Europie. Jednocześnie organizacje branżowe zrzeszające amerykańskie firmy technologiczne ostrzegają, że zbyt agresywna polityka „Buy European” może doprowadzić do cyfrowego protekcjonizmu i ograniczenia konkurencji na rynku UE.

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *