Hasło to pojawiające się na konferencji Zarządzanie Informacją w Przedsiębiorstwie (ZIP2014) mogło irytować, ale trend ten jest jednak nieuchronny... Biznes musi być coraz bardziej świadomy wagi strategicznego podejścia do danych oraz potrzeby budowy właściwych struktur i procesów w obszarze danych. Zasoby informacyjne stanowią bowiem coraz istotniejszy czynnik budowania wartości firm i ich przewagi konkurencyjnej. Chodzi tutaj zarówno o jednolity fundament wspólnej definicji i rozumienia danych (MDM), poziom architektury, jak i samej organizacji oraz umiejscowienia obszarów Business Intelligence w firmie. Nie jesteśmy dziś przystosowani do przetwarzania danych „Współczesne organizacje w ogóle nie są przystosowane do przetwarzania informacji. Pod tym względem, by było to w możliwie dużym stopniu efektywne, powinny być zorganizowane całkiem inaczej. Jak – tego dzisiaj jeszcze nie wiadomo. Wiadomo jednak, że informacje to coś innego niż dane, że bardzo ważny jest tutaj kontekst człowieka, że same systemy IT ze swoimi repozytoriami danych, to jedynie jeden z elementów całej układanki” - mówi Grzegorz Stępniak, CIO na Poczcie Polskiej. http://youtu.be/jAesxC-BEco Grzegorz Bartler, szef obszaru BI w Polkomtelu, w dyskusji panelowej, poświęconej szukaniu odpowiedzi na pytanie, kto powinien być gospodarzem danych w firmie, nie krył, że - o ile większość IT w firmie można śmiało oddać w outsourcing - to analityki już się tak łatwo nie da, bo to rzeczy bardzo związane z daną firmą i z obszarem konkurencyjności. Prof. Marcin Paprzycki z Polskiej Akademii Nauk apelował z kolei, aby zerwać z linearnym myśleniem o danych i sposobie ich analizy. Brak zupełnie nowego spojrzenia, zerwania ze starymi przyzwyczajeniami i modelami mentalnymi, czyni nas zupełnie nieprzygotowywanymi na wyzwania przyszłości. Tutaj nieuchronnie pojawia się temat Big Data, co do - znaczenia i praktycznej stosowalności - którego widać wyraźną polaryzację stanowisk. Nie brak sceptyków, wskazujących, że Big Data to mocno nagłośniony koncept marketingowy, istotny w praktyce dla jedynie bardzo wąskiego grona firm internetowych. Jakkolwiek samo hasło bywa faktycznie mocno nadużywane, to jednak nie można pominąć tego, że jest to także całkiem nowe instrumentarium narzędziowe i sposób analizy danych, wymagające odrębnych kompetencji technologicznych. Danych stale przybywa, a Big Data może stać się ważne, gdy nadejdzie czas powszechności zastosowań komunikacji M2M (Machine-to-Machine) i rozwoju Internetu Rzeczy. Wtedy różnego rodzaju urządzania wyposażone w sensory i moduły komunikacyjne staną się źródłem ogromnej liczby danych, zgodnych z charakterystykami Big Data (tzw. 4V - volume, variety, velocity, veracity), których analiza i przetwarzanie otworzy możliwości stworzenia zupełnie nowych usług i modeli biznesowych. Dla naszego tu i teraz praktyczne możliwości stosowania Big Data może bardzo ograniczyć brak odpowiednich kadr i zasobów. Specjalistów znających się na Big Data praktycznie w ogóle nie ma! Architektura informacji i możliwości jej wyszukiwania Sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje, jeśli uwzględnić, że sama analiza – wg. szkoły tradycyjnego Business Intelligence, czy w nowym rycie Big Data - to tylko jeden z elementów układanki, którą tworzy architektura informacji i możliwość wyszukiwania, a więc szybkiego docierania do poszukiwanej informacji, z czym wiele organizacji nadal ma duże problemy. Na to uwagę zwracał Christopher Wallstrom, główny ekspert z obszaru Information Management w Findwise.