Elektronika użytkowaRynek
Tanie smartfony znikają z rynku, a AI i drogie komponenty windują ceny urządzeń
Gwałtowny wzrost cen komponentów, rosnące wymagania sztucznej inteligencji i nowe regulacje UE sprawiają, że rynek smartfonów wchodzi w fazę głębokiej transformacji – tanie modele znikają, a użytkownicy coraz rzadziej wymieniają urządzenia.

Rynek smartfonów – zarówno w Polsce, jak i globalnie – mierzy się z kumulacją presji kosztowej, technologicznej i regulacyjnej, która w najbliższych latach może istotnie zmienić jego strukturę. Szczególnie widoczne jest to w segmencie masowym, gdzie rosnące ceny komponentów ograniczają dostępność tańszych modeli i wpływają na spadek wolumenów sprzedaży.
Kluczowym czynnikiem są koszty pamięci. „Stanowi ona około 15-20% kosztu produkcji smartfonów ze średniej półki, a gwałtowny wzrost jej cen – o około 200% w porównaniu z początkiem 2025 roku – stał się głównym czynnikiem napędzającym podwyżki cen urządzeń. W praktyce oznacza to, że segment tanich i średnich modeli znajduje się pod silną presją kosztową, co może skutkować zarówno ograniczeniem dostępności tych wariantów, jak i obniżeniem ilości pamięci RAM w tańszych modelach, a w konsekwencji spadkiem ich wydajności” – wskazuje Patryk Gawłowicz, analityk rynku ICT w PMR Market Experts by Hume’s.
Dodatkowym czynnikiem jest rozwój funkcji AI. Nowoczesne modele wymagają coraz większych zasobów – nawet 40–60 GB przestrzeni dyskowej – co przyspiesza wzrost średniej ilości RAM (z 7,4 GB w 2024 roku do 8,4 GB w roku 2025). Standardem w średniej i wyższej półce stają się już wersje 256 GB, wypierając dotychczasowe 128 GB, co dalej podbija koszty.
Wydłużony cykl życia i regulacje UE zmieniają dynamikę rynku
Wyższe ceny wpływają na zachowania konsumentów. Cykl życia smartfonów wydłuża się obecnie do 2-4 lat, a użytkownicy coraz częściej odkładają zakup nowego urządzenia. Jednocześnie rośnie znaczenie rynku wtórnego i urządzeń odnowionych, wspieranego zarówno przez czynniki ekonomiczne, jak i rosnącą świadomość ekologiczną.
Na rynek coraz mocniej oddziałują także regulacje UE. Wymogi dotyczące ekoprojektu, obowiązkowych wymiennych baterii (od 2027 roku) oraz Cyfrowego Paszportu Produktowego zwiększają koszty produkcji, ale jednocześnie promują trwałość, naprawialność i ponowne wykorzystanie urządzeń. To sprzyja dalszemu wydłużaniu cyklu życia sprzętu i rozwojowi rynku refurbished.
„Perspektywy dla rynku wskazują, że ceny smartfonów mogą ustabilizować się dopiero w połowie 2027 r. Segment premium pozostanie relatywnie odporny na spadki popytu dzięki wyższym marżom, podczas gdy dolna półka rynku będzie doświadczać zarówno ograniczonej podaży, jak i wyższych cen. Jednocześnie rozwój centrów danych, napędzany rosnącym wykorzystaniem AI i usług chmurowych, będzie dalszym czynnikiem wspierającym presję kosztową na całym rynku ICT” – podsumowuje Patryk Gawłowicz.




