Rynek
Czy rynek interfejsów mózg-komputer to nowa technologiczna bańka?
Rynek interfejsów mózg-komputer, czyli BCI, przyciąga dziś miliardowe inwestycje i rozbudza wyobraźnię inwestorów. Neuralink jest wyceniany na 9 mld dolarów mimo zaledwie 12 pacjentów i braku przychodów, a banki inwestycyjne szacują potencjał całego rynku nawet na 400 mld dolarów. Eksperci podkreślają jednak, że komercjalizacja tej technologii może potrwać znacznie dłużej, niż sugerują medialne nagłówki.

BCI, czyli brain computer interface, to technologia pozwalająca na bezpośrednią komunikację mózgu z komputerem bez użycia klawiatury, głosu czy gestów. Choć rozwiązania tego typu budzą ogromne zainteresowanie rynku, dane pokazują wyraźną rozbieżność między wycenami spółek a realnym poziomem rozwoju biznesu.
Według MedTech Dive, inwestycje w spółki rozwijające BCI przekroczyły w latach 2024 i 2025 poziom 1 mld dolarów. Z kolei Morgan Stanley szacuje potencjalny rynek technologii nawet na 400 mld dolarów. Jednocześnie ten sam bank prognozuje, że łączne przychody z procedur wszczepiania implantów BCI do 2035 roku wyniosą mniej niż 1,5 mld dolarów.
„Za ekscytującymi nagłówkami kryją się twarde dane, które każą zachować ostrożność: realne przychody branży nie przekroczą 500 milionów dolarów rocznie przed 2036 rokiem, a 1 mld dolarów najwcześniej około 2041 roku” – podkreśla Piotr Baszak, reprezentujący brokera giełdowego Freedom 24.
Dodajmy, że według Precedence Research, globalny rynek BCI jest obecnie wart około 2,94 mld dolarów i może wzrosnąć do 13,86 mld dolarów do 2035 roku przy średnim rocznym tempie wzrostu na poziomie 16,77%. Sam rynek amerykański wyceniany jest dziś na 617,6 mln dolarów, a do 2034 roku ma osiągnąć 2,72 mld dolarów.
Technologia działa, ale skala pozostaje ograniczona
Najbardziej rozpoznawalnym graczem pozostaje Neuralink. W czerwcu 2025 roku spółka pozyskała 650 mln dolarów w rundzie finansowania Series E, osiągając wycenę 9 mld dolarów. Łączne finansowanie przekroczyło już 1 mld dolarów. Możliwości technologii nadal są jednak ograniczone. Pierwszy pacjent Neuralink sterował kursorem komputera i grał w szachy wyłącznie siłą myśli, a użytkownicy osiągali prędkość pisania około 40 słów na minutę przy użyciu wirtualnej klawiatury. Na marzec 2026 roku implant Neuralink wszczepiono jednak tylko 12 pacjentom w czterech krajach. Firma mierzyła się też z problemami technicznymi i regulacyjnymi. Elektrody pierwszego implantu częściowo wycofały się z tkanki mózgowej, a amerykańskie instytucje nadzorcze kwestionowały procedury kontroli jakości podczas badań.
Znacznie mniej medialnie rozwija się Synchron, spółka która jako pierwsza uzyskała zgodę FDA dla trwale wszczepianego urządzenia BCI. Do końca 2025 roku implant Stentrode wszczepiono 10 pacjentom. Firma pozyskała łącznie 345 mln dolarów finansowania, w tym 200 mln dolarów w rundzie Series D.
Postępy notuje również Precision Neuroscience. W 2025 roku spółka jako pierwsza w branży uzyskała certyfikat FDA 510(k) dla rozwiązania Layer 7 Cortical Interface. Technologia została wcześniej przetestowana u 37 pacjentów. Finansowanie firmy przekroczyło 100 mln dolarów, a wycena zbliża się do 500 mln dolarów.
Wielkie ryzyko i długi horyzont zwrotu
Eksperci zwracają uwagę, że największym problemem pozostaje czas potrzebny do komercjalizacji technologii. Rynek wymaga rozwiązania wielu fundamentalnych wyzwań jednocześnie, w tym długoterminowej biozgodności implantów, bezpieczeństwa procedur chirurgicznych oraz stworzenia ścieżek regulacyjnych dla zdrowych użytkowników.
Ryzyko pozostaje również po stronie technologicznej. Żadna firma nie potwierdziła jeszcze stabilności implantów w okresie dłuższym niż dwa lata działania w organizmie człowieka. Dodatkowym problemem są wyceny. Zdaniem analityków część rynku może być przewartościowana, ponieważ inwestorzy wyceniają spółki tak, jakby masowa komercjalizacja miała nastąpić znacznie szybciej.
Na razie sektor pozostaje praktycznie niedostępny dla zwykłych inwestorów giełdowych, ponieważ najważniejsze firmy BCI nie są notowane na parkietach. Alternatywą pozostają duże spółki medtech, takie jak Medtronic, Abbott czy Boston Scientific, a także producenci komponentów elektronicznych, m.in. Analog Devices i Texas Instruments.






