Rynek

Internet na Ukrainie nadal działa i będzie działał, chociaż z problemami

Mimo rosyjskiej inwazji na Ukrainę i wywołanych przez to już od 24 lutego pierwszych objawów spowolnienia działania Internetu duża część infrastruktury internetowej Ukrainy wytrzymała ataki. W niektórych częściach kraju zaobserwowano jednak przerwy w działaniu sieci, wolniejsze przesyłanie danych oraz rozprzestrzenianie się złośliwego oprogramowania.

Internet na Ukrainie nadal działa i będzie działał, chociaż z problemami

Wojna na Ukrainie powoduje poważne problemy technologiczne, w tym trudności z dostępem do Internetu. Eksperci Cisco ThousandEyes poinformowali o wykryciu znaczącego poziomu zakłóceń ruchu internetowego i zmniejszoną dostępność kluczowych ukraińskich stron bankowych, obronnych oraz tych z sektora rządowego. „Wzorce zakłóceń są zgodne z zachowaniem sieci, które zaobserwowaliśmy podczas innych ataków typu DDoS (distributed denial of service — rozproszona odmowa usługi), a także wskazują na potencjalne środki zaradcze, które mogły zostać podjęte przez operatorów usług w celu złagodzenia wpływu na ich usługi” – czytamy w oficjalnym komunikacie ThousandEyes.

Większość usług internetowych świadczonych na Ukrainie przez takie globalne firmy jak Imperva i Cloudflare, działa dalej, ponieważ dostawcy łagodzą skutki DDoS przekierowując ruch przez własną infrastrukturę, która pozwala na zarządzanie większym natężeniem ruchu, a także wykorzystuje techniki do eliminowania złośliwego ruchu i wysyłania legalnego ruchu do właściwych miejsc docelowych.

Jak podaje firma ThousandEyes, ukraińskie organizacje podejmują działania obronne, blokując selektywny ruch pochodzący z Rosji, a w niektórych przypadkach również z Chin. Specjaliści twierdzą także, że nie znaleźli dowodów na ataki DNS lub BGP na dużą skalę, o których spekulowano. „DNS i BGP, chociaż nie są postrzegane jako wektory ataku, pozostają punktami potencjalnej podatności i powinny być ściśle monitorowane pod kątem wpływu na witryny na Ukrainie, a nawet poza nią” – dodają przedstawiciele ThousandEyes.

Przeczytaj również
Compliance ma znaczenie. Whistleblower: sygnalista czy donosiciel?

Pierwsze objawy ataków na ukraiński Internet zaobserwowano 24 lutego, a więc w dniu w rozpoczęcia inwazji Rosji na Ukrainę. Według londyńskiego globalnego monitora internetowego NetBlocks dane sieciowe potwierdzają serię poważnych zakłóceń w działaniu usług internetowych na Ukrainie, które rozpoczęły się właśnie w tym dniu. W miarę postępu rosyjskiej operacji wojskowej zakłócenia były śledzone w innych częściach Ukrainy, w tym w stolicy, czyli Kijowie. Awarie w trakcie inwazji zostały również zgłoszone przez firmę Internet Outage Detection and Analysis (IODA). Przedstawiciele Netblocks poinformowali również o tym, że Charków, drugie co do wielkości miasto Ukrainy, „w dalszym ciągu przyjmuje na siebie główny ciężar zakłóceń sieci i telekomunikacji, pozostawiając wielu użytkowników odciętych w scenach zniszczenia, gdy Rosja atakuje ten region”.

Alp Toker, założyciel i dyrektor generalny Netblocks uważa, że trudno jest odłączyć Ukrainę od Internetu ze względu na jej zróżnicowaną infrastrukturę. „Gdyby najeżdżający naród chciał wyłączyć ukraiński Internet, to naprawdę byłaby to kwestia fizycznego wejścia do internetowych punktów wymiany i centrów danych oraz przejęcia tej infrastruktury. I z pewnością nie można tego zrobić zdalnie, zrywając połączenie, powiedzmy, z Rosją”.

W obliczu tego zagrożenia Mychajło Fiodorow, wicepremier i minister ds. transformacji cyfrowej Ukrainy poprosił organizację Internet Corporation for Assigned Names and Numbers (ICANN) o zamknięcie rosyjskich nazw domen internetowych, ale prośba ta spotkała się z odmową. Pomocy udzielił jednak Elon Musk, szef firmy SpaceX, który włączył usługę satelitarną Starlink na Ukrainie. Dostarczył sprzęt, czyli specjalny router Wi-Fi i małą czaszę skierowaną na niebo, który pozwala na korzystanie z takiego rodzaju łączności. Ze względu na występujące w Ukrainie problemy sieci energetycznych, Starlink może być zasilany nawet z zapalniczki samochodowej.

Przeczytaj również
Raport McKinsey: 2,5-krotny wzrost polskiej gospodarki cyfrowej w okresie pandemii
Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.