Unia Europejska nałożyła na chińską platformę sprzedażową Temu grzywnę w wysokości 200 milionów euro za niewystarczające działania w walce ze sprzedażą nielegalnych towarów. To wynik pierwszego etapu szeroko zakrojonego śledztwa opartego na nowej Ustawie o Usługach Cyfrowych (DSA). Regulatorzy zapowiadają, że to nie koniec problemów giganta e-commerce.

Śledztwo rozpoczęto po skargach złożonych przez europejską organizację konsumencką BEUC oraz 17 krajowych organizacji członkowskich. Zdaniem Komisji Europejskiej, Temu nie przeprowadziło właściwej analizy ryzyka związanego z nielegalnymi produktami oferowanymi na platformie i nie zapewniło odpowiedniej ochrony konsumentów w Unii Europejskiej. Regulatorzy skrytykowali również sposób działania systemów rekomendacji oraz programów promocyjnych opartych na influencerach, które mogły zwiększać widoczność nielegalnych ofert.
Temu nie zgadza się z decyzją Komisji. Firma podkreśliła, że kara jest „nieproporcjonalna”, a ustalenia regulatorów odnoszą się do oceny przeprowadzonej w 2024 roku i nie odzwierciedlają obecnego stanu zabezpieczeń platformy. Spółka zapewnia, że w ostatnich miesiącach wzmocniła systemy oceny ryzyka, nadzoru nad sprzedawcami i ochrony użytkowników.
Komisja Europejska dała Temu czas do 28 sierpnia br. na przedstawienie planu działań naprawczych. Regulacyjne postępowanie będzie jednak kontynuowane. UE bada m.in. potencjalnie uzależniający charakter platformy, kwestie dostępu badaczy do danych oraz dalszą sprzedaż nielegalnych produktów.
Zgodnie z przepisami DSA firmy technologiczne mogą zostać ukarane grzywną sięgającą nawet 6% globalnych rocznych przychodów. Kara dla Temu jest drugą sankcją nałożoną na podstawie tych regulacji. W grudniu ubiegłego roku grzywnę w wysokości 120 mln euro otrzymała platforma X należąca do Elona Muska.







