PracaSztuczna inteligencjaRynek

AI zabiera zlecenia copywriterom. Liczba ofert spadła o ponad 50%

Generatywna sztuczna inteligencja coraz mocniej zmienia rynek tworzenia treści. W pierwszych pięciu miesiącach 2026 roku liczba zleceń dla copywriterów i autorów tekstów na platformie Freelancehunt spadła o 51,3% rok do roku. Najbardziej ucierpiały zadania, które firmy mogą dziś realizować samodzielnie przy wsparciu narzędzi AI.

AI zabiera zlecenia copywriterom. Liczba ofert spadła o ponad 50%

W przypadku rewrite’ów spadek wyniósł 55,3%, pisania artykułów 48%, a redakcji i korekty tekstów 34,8%. Zdaniem ekspertów, nie oznacza to końca rynku treści, lecz zmianę oczekiwań klientów. Proste opisy produktów, podstawowe teksty SEO czy przeróbki istniejących materiałów coraz częściej powstają z wykorzystaniem generatywnej AI.

„AI nie kończy rynku tekstów. Kończy najtańszy model, w którym klient płacił głównie za poprawnie napisany szkic. Przewagę będą mieli autorzy, którzy potrafią pracować z wiedzą, faktami, źródłami i strukturą informacji, a nie tylko z liczbą znaków” – komentuje Oleg Topchiy, założyciel Freelancehunt.

Zmiana wpisuje się w szerszy trend wykorzystania sztucznej inteligencji w Polsce. Według danych Eurostatu, w 2025 roku z generatywnej AI korzystało 22,68% osób w wieku 16-74 lata, ale w grupie 16-24 lata odsetek ten sięgał 49,3%. To nie znaczy, że każda taka osoba szuka usług przez AI. Oznacza jednak, że narzędzia generatywne stają się częścią codziennego sposobu zadawania pytań, porównywania informacji i szukania odpowiedzi.

AEO zamiast SEO? Rynek treści szuka nowego modelu

Platformy freelancerskie są dobrym barometrem rzeczywistych zmian rynkowych. Jeśli liczba prostych zleceń tekstowych spada o połowę, oznacza to, że klienci przestają kupować sam tekst, a coraz częściej oczekują uporządkowanej wiedzy, którą można wykorzystać w sprzedaży, obsłudze klienta, wyszukiwarkach i systemach AI.

Ten kierunek może otworzyć nową niszę dla copywriterów, redaktorów i specjalistów od treści: pracę nad tym, jak marka jest rozumiana i przywoływana przez systemy odpowiedzi AI. W branży mówi się o tym jako o AEO, czyli Answer Engine Optimization. W praktyce chodzi o porządkowanie definicji, FAQ, porównań, opisów usług, baz wiedzy i materiałów eksperckich tak, aby były jasne, sprawdzalne i możliwe do wykorzystania przez ludzi, wyszukiwarki oraz modele językowe.

To inna usługa niż klasyczny tekst SEO sprzedawany za liczbę znaków. Wymaga zrozumienia branży, intencji użytkownika, źródeł, struktury informacji i ryzyka błędnej odpowiedzi o marce. Dlatego wyspecjalizowani autorzy mogą wyceniać taką pracę znacznie wyżej niż prosty copywriting — nie jako „napisanie tekstu”, lecz jako uporządkowanie wiedzy firmy pod klientów, wyszukiwarki i systemy AI.

Dane z raportu „Portret Freelancera 2025” pokazują, że wielu wykonawców ma już kontakt z tą zmianą od strony warsztatu. Z narzędzi AI korzysta 77,5% aktywnych freelancerów, a 38,3% używa ich regularnie. Sam dostęp do AI przestaje więc wyróżniać wykonawcę. Znaczenia nabiera to, czy potrafi on połączyć narzędzie z wiedzą, selekcją źródeł, odpowiedzialnością za końcowy materiał i zrozumieniem celu klienta. Dla copywriterów oznacza to przesunięcie z prostego pisania w stronę pracy bliższej redakcji, researchowi i doradztwu informacyjnemu. Dla firm – konieczność sprawdzenia, czy ich wiedza o ofercie jest uporządkowana nie tylko dla klientów i wyszukiwarek, lecz także dla systemów AI, które coraz częściej stają się miejscem zadawania pytań o usługi, produkty i marki.

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *