CDOERPSztuczna inteligencjaCIO

Trudno mówić o wdrażaniu innowacji, szczególnie takich jak AI, bez modernizacji rozwiązań wspierających biznes

Wywiad

Przebudowa złożonego środowiska SAP i wdrażanie sztucznej inteligencji nie muszą oznaczać rewolucji rozciągniętej na lata. Z Giovannim Cauteruccio, CIO w Prysmian Group rozmawiam o szczegółach wyróżnionej nagrodą SAP Innovation Awards 2026 modernizacji złożonego, rozproszonego środowiska SAP, a także o planach i doświadczeniach związanych z wykorzystaniem AI.

Trudno mówić o wdrażaniu innowacji, szczególnie takich jak AI, bez modernizacji rozwiązań wspierających biznes

. Trudno jednak mówić o wdrażaniu innowacji, szczególnie takich jak AI, bez modernizacji rozwiązań wspierających biznes. To z kolei nierzadko wiąże się ze zmianą przyzwyczajeń, narzędzi, a nawet przebiegu procesów. Potencjalnie stanowi też źródło ryzyka – zarówno na poziomie biznesowym, jak i personalnym, szczególnie dla dyrektora IT. W efekcie, przy dużej skali działalności trudno o pełne poparcie biznesu dla modernizacji rozwiązania tak kluczowego, jak system SAP. Decydujące znaczenie ma tu postawa zarządu.

Co warto powiedzieć o historii firmy Prysmian? Dysponują Państwo doświadczeniami sięgającymi dwóch wieków wstecz…

Prysmian wywodzi się z grupy Pirelli, która już w XIX wieku poprzedniego stulecia budowała fundamenty globalnej produkcji okablowania. Wydzielenie działalności w tym obszarze po przeszło 125 latach i utworzenie marki Prysmian pozwoliło nam skoncentrować się na innowacjach oraz ekspansji międzynarodowej. Dziś jesteśmy globalnym liderem w obszarze systemów kablowych m.in. dla energetyki i telekomunikacji. Jesteśmy obecni także w Polsce. Kontynuujemy inwestycje w rozwój i przejęcia. Korzystamy też z najnowszych technologii.

Jednym z takich rozwiązań jest SAP.

Zdecydowanie tak. Z rozwiązań SAP korzystamy od ponad 30 lat. System SAP wykorzystywała już firma Pirelli, z której wydzielona została nasza spółka. Prysmian funkcjonuje w środowisku SAP od 2006 roku, czyli praktycznie od początku naszej samodzielnej działalności. Dysponujemy m.in. ogromnymi zbiorami danych, z których dziś możemy korzystać dzięki wykorzystaniu AI. W naszym przypadku pojedyncza instancja systemu SAP obsługuje niemal 90 fabryk ulokowanych w ok. 30 krajów na całym świecie. Jest to więc fundament naszej działalności.

No właśnie. Jak udało się Państwu zmodernizować ten fundament w ciągu ledwie 4 miesięcy?

To bardzo proste. Zdecydowaliśmy się na migrację do SAP S/4HANA w ramach oferty RISE with SAP. Kiedy pierwszy raz usłyszałem o takim modelu modernizacji środowiska SAP w szczególności zainteresowały mnie zapowiadane przez producenta ułatwienia migracyjne oraz możliwości standaryzacji, poprawy efektywności i swobody w późniejszym wdrażaniu nowych funkcjonalności. Postanowiłem sprawdzić, jak to działa w rzeczywistości. We współpracy z firmą SAP uruchomiliśmy zatem środowisko testowe, w którym zastosowaliśmy metodykę RISE. Test potwierdził deklaracje SAP.

Za ten projekt otrzymali Państwo nagrodę SAP Innovation Awards 2026 w kategorii firm produkcyjnych…

To prawda, choć nie ukrywam, że było to dla mnie duże zaskoczenie. Rzeczywiście jednak migrację udało nam się przeprowadzić bardzo sprawnie. Dziś mamy też możliwość aktywnego korzystania z innowacji oferowanych przez SAP.

Wdrożenie zaimplementowanego w środowisku SAP mechanizmu automatycznego tworzenia zleceń sprzedaży trwało dwa tygodnie. W tym czasie skonfigurowaliśmy rozwiązanie i wdrożyliśmy je w skali całej naszej globalnej działalności. Praktyka pokazała, że była to szybka innowacja możliwa bez większego wysiłku organizacyjnego.

Jakie były główne założenia dotyczące migracji środowiska SAP w ramach programu RISE with SAP?

Po pierwszych testach zaczęliśmy kompleksowo analizować nasze środowisko SAP. Zależało mi przede wszystkim na oszacowaniu ryzyka i złożoności modernizacji realizowanej według założeń programu RISE with SAP. Poszukiwaliśmy bowiem sposobu na unowocześnienie i konsolidację naszego środowiska SAP. Było to niezbędne do wyeliminowania silosów informacyjnych i decyzyjnych, a także do zwiększenia przejrzystości łańcucha dostaw.

Nasze analizy pokazały, że w skali całej globalnej organizacji istnieje ok. 150 transakcji, w których zaangażowane jest 80% użytkowników systemu. Założyliśmy, że jeśli będziemy w stanie zagwarantować, że nawet w trakcie modernizacji będziemy w stanie realizować te 150 transakcji bez zakłóceń, to ryzyko niepowodzenia będzie stosunkowo niskie. To dość oczywiste założenie – niezależnie od okoliczności musimy być w stanie zebrać zamówienia, odebrać materiały od dostawców, wyprodukować kabel, wysłać go klientowi, wystawić fakturę i zaksięgować płatność.

Założyliśmy zatem, że wszystkie te procesy muszą funkcjonować bezpośrednio po uruchomieniu nowej wersji systemu. Takie podejście zaprocentowało na późniejszych etapach. Mogliśmy bowiem skupić się na tych obszarach, które są naprawdę istotne dla naszego biznesu, a jednocześnie – zminimalizować ryzyko przestoju. Idąc tym tokiem rozumowania udało nam się zrealizować złożony projekt modernizacji systemu SAP z zastosowaniem platformy SAP S/4HANA Cloud i wdrożeniem mechanizmów AI w ciągu wspomnianych 4 miesięcy. Wykorzystaliśmy zwinne podejście i wdrożenie SAP wedle założeń „Clean Core”. W trakcie migracji system był niedostępny jedynie przez 48 godzin.

Oczywiście projekt modernizacji tak złożonego i istotnego biznesowo rozwiązania jak system SAP nigdy nie jest łatwy. Paradoksalnie, kluczowi użytkownicy biznesowi są otwarci na innowacje, ale nie są gotowi na zmiany. Trudno jednak mówić o wdrażaniu innowacji, szczególnie takich jak AI, bez modernizacji rozwiązań wspierających biznes. To z kolei nierzadko wiąże się ze zmianą przyzwyczajeń, narzędzi, a nawet przebiegu procesów.

Potencjalnie stanowi też źródło ryzyka – zarówno na poziomie biznesowym, jak i personalnym, szczególnie dla dyrektora IT. W efekcie, przy dużej skali działalności trudno o pełne poparcie biznesu dla modernizacji rozwiązania tak kluczowego, jak system SAP. Decydujące znaczenie ma tu postawa zarządu.

Doceniam innowacje, które firma SAP wprowadza w ramach środowiska SAP S/4HANA Cloud. Zasadniczo po każdej konferencji czy prezentacji nowych rozwiązań staram się zweryfikować czy nowe, interesujące mnie rozwiązania zadziałają w naszym środowisku. Za sprawą modelu chmurowego wdrażanie każdej tego typu innowacji jest bardzo proste – jest to właściwie nie tyle kwestia techniczna, co wyzwanie dotyczące pomysłu na umiejętne zastosowanie potencjału innowacji w organizacji.

Wspomniał Pan o mechanizmach opartych na sztucznej inteligencji. Czy to znaczy, że Prysmian korzysta z agentów Joule?

Oczywiście. Z Joule, a więc wbudowanego w systemu SAP asystenta AI zacząłem korzystać dosłownie dzień po tym, jak zakończyliśmy projekt modernizacji naszego środowiska. Z dzisiejszej perspektywy mogę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony z możliwości Joule. To rozwiązanie działa i zapewnia skuteczne wsparcie użytkownikom systemu SAP.

Ogromnie doceniam też innowacje, które firma SAP wprowadza w ramach środowiska SAP S/4HANA Cloud. Zasadniczo po każdej konferencji czy prezentacji nowych rozwiązań staram się zweryfikować czy nowe, interesujące mnie rozwiązania zadziałają w naszym środowisku. Za sprawą modelu chmurowego wdrażanie każdej tego typu innowacji jest bardzo proste – jest to właściwie nie tyle kwestia techniczna, co wyzwanie dotyczące pomysłu na umiejętne zastosowanie potencjału innowacji w organizacji.

W jaki sposób zorganizowali Państwo prace wokół inicjatyw związanych z wykorzystaniem sztucznej inteligencji?

Powołaliśmy dedykowany zespół wyspecjalizowany w zastosowaniu AI. Są to m.in. naukowcy, inżynierowie i osoby zaangażowane w pracę w środowisku SAP. Obecnie zespół ten liczy 250 osób, które na bieżąco pracują nad konkretnymi scenariuszami użycia AI.

Niemałe znaczenie ma tu również faktyczna dostępność narzędzi wykorzystujących sztuczną inteligencję. Mam tu na myśli przede wszystkim rozwiązania wbudowane w najnowszą wersję środowiska SAP. Fakt, że system SAP w natywny sposób korzysta z AI ma dla nas ogromne znaczenie – większość osób korzystających wcześniej z SAP w naturalny sposób zaczęła bowiem korzystać z możliwości wynikających z zastosowania sztucznej inteligencji. Są to ludzie, którzy znają nasze procesy, więc doskonale wiedzą w jaki sposób najlepiej wykorzystać możliwości AI. To naprawdę działa. W niektórych przypadkach nie jest potrzebne nawet szkolenie.

Czy to znaczy, że Joule jest podstawą do automatyzacji procesów w firmie Prysmian?

Nie wszystkich. W praktyce do wykorzystania AI podeszliśmy dwutorowo. Pierwszy nurt to przede wszystkim autorskie rozwiązania obejmujące niskopoziomowe i kluczowe procesy charakterystyczne dla naszej firmy. Mam tu na myśli rozwiązania angażujące AI w kontekście wycen ofertowych, badań i rozwoju, a także szeregu innych unikalnych procesów Prysmian.

Drugi nurt opiera się na rozwiązaniach rozwijanych przez SAP. Nie musimy odkrywać Ameryki na nowo. Skoro SAP, największy europejski producent oprogramowania inwestuje tak znaczne środki po to, aby wyposażyć swoje rozwiązania w mechanizmy wykorzystujące sztuczną inteligencję tak, aby była ona jak najbardziej użyteczna dla klientów, to dlaczego my, przy naszym budżecie i możliwościach mielibyśmy wymyślać takie rozwiązania na własną rękę?

Faktem jest jednak, że w początkowo skupialiśmy się na własnych projektach i opracowaliśmy rozbudowane rozwiązania dla kluczowych procesów biznesowych. Jednym z nich jest, oparty na złożonych funkcjach analitycznych, moduł wycen i oferowania „Price To Win”. Zbudowanie tego rozwiązania zajęło nam ponad rok. Dla porównania, wdrożenie zaimplementowanego w środowisku SAP mechanizmu automatycznego tworzenia zleceń sprzedaży trwało dwa tygodnie. W tym czasie skonfigurowaliśmy rozwiązanie i wdrożyliśmy je w skali całej naszej globalnej działalności. Praktyka pokazała, że była to szybka innowacja możliwa bez większego wysiłku organizacyjnego.

Innym przykładem praktycznego rozwiązania AI dostarczonego w ramach systemu SAP jest mechanizm rozliczania wydatków służbowych. To bardzo przydatne narzędzie – wystarczy zrobić zdjęcie rachunku, a sztuczna inteligencja automatycznie rozpozna jego treść i przeprocesuje całe rozliczenie. Co ważne, rozwiązanie to uruchomiliśmy globalnie w ciągu jednego dnia.

Jakie korzyści daje takie tempo wdrażania?

Szybkość wdrażania rozwiązań automatyzujących procesy z wykorzystaniem AI wzmacnia innowacyjność organizacji i pozwala zyskać czas na bardziej złożone projekty. Korzystamy ze sztucznej inteligencji na różne sposoby. W niektórych przypadkach jej wdrożenie wymaga czasu, ale w innych wręcz ten czas oszczędza.

W praktyce do wykorzystania AI podeszliśmy dwutorowo. Pierwszy nurt to przede wszystkim autorskie rozwiązania obejmujące niskopoziomowe i kluczowe procesy charakterystyczne dla naszej firmy. Mam tu na myśli rozwiązania angażujące AI w kontekście wycen ofertowych, badań i rozwoju, a także szeregu innych unikalnych procesów Prysmian. Drugi nurt opiera się na rozwiązaniach rozwijanych przez SAP.

Jak szeroko planują Państwo wykorzystywać AI w przyszłości?

Planujemy jak najszersze, ale w pełni świadome wykorzystanie możliwości sztucznej inteligencji. Sięgamy po AI wszędzie tam, gdzie ma to sens. Nie zawsze jest to jednak zadanie proste. W naszym przypadku jedna instancja SAP obsługuje niemal 90 zakładów produkcyjnych, które odpowiadają za 90% naszych obrotów. Wychodzimy z założenia, że jeśli określone rozwiązanie sprawdzi się w jednym zakładzie, to powinno być udostępnione we wszystkich pozostałych. Bywa to jednak trudne, choćby ze względu na konieczność dostosowania rozwiązania do lokalnych przepisów.

Przykładowo, rozwiązanie automatyzujące tworzenie zleceń sprzedaży z wykorzystaniem AI w USA wdrażamy wolniej niż w innych częściach świata. Obowiązują tam bowiem specyficzne przepisy podatkowe. Wypracowaliśmy więc model, w którym na potrzeby naliczania podatków posiłkujemy się dodatkowym, zewnętrznym rozwiązaniem dostosowanym do specyfiki przepisów stanowych. Rozwiązanie zaimplementowane w SAP odczytuje dane z tego narzędzia i nalicza podatki stosownie do przepisów obowiązujących w tym amerykańskim stanie, którego dotyczy transakcja sprzedaży.

Tempo wdrażania AI w naszej organizacji jest więc zróżnicowane m.in. pod względem geograficznym, ponieważ w niektórych przypadkach potrzebne są niewielkie dostosowania wynikające z charakteru działalności.

Poza tym, nie wystarczy udostępnić pracownikom nowego rozwiązania i oczekiwać efektów. Kluczowe jest zapewnienie wsparcia i wyznaczenie racjonalnych celów. Posłużę się przykładem. Poza Joule w środowisku SAP, korzystamy także z platformy Microsoft Copilot. Początek tej drogi miał miejsce w 2023 roku, kiedy uruchomieliśmy pierwszy program pilotażowy Copilota dla wszystkich pracowników. Po pewnym czasie prezes zebrał zespół i zapytał: „Ilu z was korzysta z Copilota? Kto z was użył go więcej niż dwa razy?” Okazało się, że nikt.

Niektórzy pracownicy nie uruchomili tej funkcjonalności ani razu. Zaczęliśmy więc szkolenia i działania uświadamiające. Dziś nasi pracownicy znaczenie częściej i w sposób bardziej świadomy korzystają z AI. W niektórych przypadkach sami naciskają na dalsze innowacje w tym obszarze. Przybywa nam też osób, które propagują wykorzystanie AI w organizacji i stają się niejako liderami inicjatyw związanych ze sztuczną inteligencją, a nie tylko jej użytkownikami. To duża zmiana i dobry sygnał.

Nasze analizy pokazały, że w skali całej globalnej organizacji istnieje ok. 150 transakcji, w których zaangażowane jest 80% użytkowników systemu. Założyliśmy, że jeśli będziemy w stanie zagwarantować, że nawet w trakcie modernizacji będziemy w stanie realizować te 150 transakcji bez zakłóceń, to ryzyko niepowodzenia będzie stosunkowo niskie.

Jaki będzie kolejny etap rozwoju AI w firmie Prysmian?

Dziś sztuczna inteligencja stanowi przede wszystkim uzupełnienie naszych procesów biznesowych. Dostrzegamy jednak, że możliwości AI znacząco wpływają na sam przebieg procesów. Automatyzacja otwiera bowiem nowe możliwości działania. Nie chodzi przecież tylko o to, aby usprawniać istniejące procesy, ale o to, by cała organizacja funkcjonowała jak najlepiej, nawet jeśli wymaga to zmiany dotychczasowego modelu działania. Efektem jest zatem transformacja procesów biznesowych na bazie AI. Ten trend staje się coraz bardziej istotny i zapewne nie ominie także naszej organizacji. Równolegle, widzimy coraz szersze możliwości wykorzystania AI na poziomie zakładów i linii produkcyjnych, a także robotów i maszyn.

Czy rozważają Państwo wykorzystanie modelu agentowego na szeroką skalę?

Oczywiście. Wrócę do przykładu rozwiązania wspierającego oferowanie. Założyliśmy sobie, że dzięki wykorzystaniu AI będziemy w stanie zwiększyć marzę o niecałe 10%. Jeśli więc uda nam się ten cel osiągnąć przy udziale człowieka, to prawdopodobnie będzie możliwe utrzymanie takiego modelu działania także w modelu agentowym.

Każdy projekt mający na celu automatyzację wymaga pewnego okresu nauki i testowania, a więc czasu, w którym procesy są realizowane w sposób zrobotyzowany, ale pod pełną kontrolą człowieka gotowego do natychmiastowej interwencji. Tylko w ten sposób możemy budować zaufanie do automatyzacji, zwłaszcza takiej, która wykorzystuje nie do końca przewidywalne mechanizmy AI. Ustalenie mierzalnego celu i wymiernych wskaźników sukcesu to dobry sposób na weryfikację czy dane rozwiązanie jest na tyle dojrzałe, aby mogło funkcjonować przy mniejszym zaangażowaniu ludzi.

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *