BranżaBiznesRynek

Czy Unia Europejska wprowadzi cyfrowy podatek bez porozumienia z USA?

Unia Europejska nie wyklucza wprowadzenia nowego podatku of cyfrowych usług, który w głównej mierze dotknąłby amerykańskich gigantów docierających ze swoimi produktami do klientów ze Starego Kontynentu – czyli m.in. Google, Amazon czy Facebooka. Prace nad takim rozwiązaniem prowadzono do tej pory w ramach OECD, jednak po wycofaniu się z nich USA przedstawiciele UE zapowiedzieli, że podatek mogą wprowadzić bez porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi.

Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (Organisation for Economic Co-operation and Development – OECD) nadzorowała negocjacje w tej sprawie od dawna – w rozmowach brało udział blisko 140 krajów i spodziewano się, że do końca bieżącego roku uda się wypracować konsensus co do tego, jak właściwie należy opodatkować działające globalnie firmy technologicznie. Niespodziewanie jednak w zeszłym tygodniu przedstawiciele USA ogłosili, że wycofują się z rozmów, jako, że nie przyniosły one do tej pory żadnych rezultatów.

Zdaniem niektórych obserwatorów, może to być zapowiedź zbliżającej się wojny handlowej pomiędzy USA a UE. „Taka wojna, szczególnie w tym momencie, gdy światowa ekonomia przechodzi trudny okres, mogłaby znacząco zaszkodzić globalnej gospodarce, miejscom pracy i pewności inwestorów” – komentował Angel Gurria, sekretarz generalny OECD, apelując do obu stron o kontynuowanie rozmów.

Na Amerykanach niestety ewidentnie nie zrobiło to wrażenia, a to z kolei sprawiło, że również przedstawiciele UE utwardzili swoje stanowisko. „Ten list [dokument, w którym USA ogłosiły wycofanie się z rozmów – red.] jest prowokacją. Prowokacją wymierzoną we wszystkich partnerów z OECD i przeprowadzoną w momencie, gdy byliśmy o centymetry od porozumienia się w sprawie opodatkowania cyfrowych gigantów” – skomentował Bruno Le Maire, francuski minister finansów.

W podobnym tonie wypowiadali się przedstawiciele Włoch oraz Hiszpanii – krytykując działania USA i deklarując chęć doprowadzenia do porozumienia i ustalenia zasad podatku, za sprawą którego amerykańskie firmy prowadzące działania w Europie płaciłyby na Starym Kontynencie podatki proporcjonalne do swoich dochodów.

Paolo Gentiloni, komisarz do spraw gospodarki Komisji Europejskiej, oświadczył z kolei, że KE jest zdeterminowana, by rozwiązać tę kwestię i jeśli nie będzie możliwe zrobienie tego na globalnym poziomie, to Unia zaproponuje rozwiązanie lokalne, które obowiązywałoby we wszystkich krajach wspólnoty. Do wprowadzenia takiego podatku zgoda USA nie byłaby potrzebna. Bruno Le Maire dodał też, że jeśli nie dojdzie do porozumienia, Francja jest gotowa wprowadzić samodzielnie podatek już w przyszłym roku. „Nie zaakceptujemy sytuacji, w której cyfrowi giganci zarabiają na 450 mln klientów z Europu, nie płacąc tu jednocześnie żadnych podatków” – tłumaczył francuski minister finansów.

Deklaracje te nie pozostały bez odpowiedzi Waszyngtonu – Amerykanie stwierdzili, że w odpowiedzi są gotowi wprowadzić wyższe cła m.in. na… francuskiego szampana i damskie torebki.

Tagi

Podobne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *