Rynek

Europarlament przegłosował ACTA 2

Członkowie Parlamentu Europejskiego opowiedzieli się za zmianami w prawie autorskim. Większość z nich głosowała za przyjęciem znanej jako ACTA 2 dyrektywy przewidującej m.in. że operatorzy serwisów, które nie generują własnych treści lecz dystrybuują materiały z zewnętrznych źródeł (np. Facebook, Youtube czy Google) będą musieli w większym niż dotychczas stopniu dzielić się przychodami z oryginalnymi twórcami treści. Za takimi zmianami w prawie opowiadały się m.in. europejskie koncerny medialne, wydawcy oraz twórcy.

Europarlament przegłosował ACTA 2

Zdaniem autorów dyrektywy 2016/0280(COD) reforma ujnijnego systemu praw autorskich jest niezbędna, ponieważ obecnie obowiązujące przepisy nie gwarantują sprawiedliwego podziału przychodów pomiędzy podmiotami, które treści tworzą i tymi, które je dystrybuują.

W głosowaniu 438 parlamentarzystów opowiedziało się za zmianami, zaś 226 było przeciw. „Za” głosowali m.in. posłowie reprezentujący Europejską Partię Ludową – w skład tej formacji wchodzą europosłowie Platformy Obywatelskiej (którzy głosowali za przyjęciem zmian) oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego – choć akurat ci byli przeciwko zmianom. Przeciw byli też europarlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości, a także partii Wolność. Co istotne, przegłosowanie zmian przez PE nie oznacza jeszcze natychmiastowego przyjęcia przepisów – teraz rozpocznie się etap konsultacji KE z krajami członkowskimi i ustalania ostatecznego kształtu nowych regulacji. Finalne głosowanie w tej sprawie zaplanowano na przyszły rok.

Wynik głosowania z zadowoleniem przyjęli m.in. politycy oraz przedstawiciele organizacji reprezentujących twórców z różnych dziedzin (m.in. Federacja Europejskich Reżyserów, Federacja Europejskich Scenarzystów czy Stowarzyszenie Twórców Audiowizualnych). Rezultat zdecydowanie skrytykowali za to m.in. przedstawiciele koncernu Google – ich zdaniem zaproponowane zmiany w prawie autorskim pogorszą sytuację twórców, przedsiębiorców i innowatorów. Krytyczną opinię przedstawiła również Europejska Partia Piratów – według jej reprezentantów nowa dyrektywa realnie zagraża wolności Internetu.

Przeczytaj również
Superkomputer z UKSW pomoże naukowcom i przyspieszy rozwój gospodarki

Nowe przepisy mogą doprowadzić np. tego, że operatorzy stron internetowych będą musieli wypłacać prowizję autorom treści, do których linkują na swoich witrynach (np. w wyszukiwarce internetowej czy agregatorze wiadomości). Zdaniem niektórych obserwatorów, efekt takich działań może być jednak odwrotny do zamierzonego, bo Google, Facebook czy Microsoft zamiast płacić mogą po prostu zrezygnować z odsyłania do zewnętrznych zasobów.

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *