Trendy 2021: Hot or Not

Trendy 2021: HOT or NOT? Typuje Elżbieta Uryniak

Hot or not, czyli w co inwestować pieniądze, czas w 2021? Oto jest pytanie… HOT: omnichannel na front-end, powrót podpisu elektronicnzego; NOT HOT: waterfall – typuje Elżbieta Uryniak, dyrektor Działu Utrzymania i Rozwoju Systemów Backoffice, Asseco Poland.

Trendy 2021: HOT or NOT? Typuje Elżbieta Uryniak

O odpowiedź na pytanie o trendy “hot or not” – w ramach nowej rubryki na łamach „ITwiz” – prosimy CXO, ekspertów i naukowców. Pytamy o ich emocje w stosunku do technologii, trendów i zjawisk technologicznych. Ich odpowiedzi to migawka, zapis chwili, zdjęcie w czasie. Krótko i na temat.

Zapraszamy do lektury i komentowania – także podczas spotkań CXO HUB!

Oto, jak typuje Elżbieta Uryniak.

  • Które technologie, podejścia lub zjawiska wynikające ze stosowania technologii właśnie zyskują na znaczeniu?
  • Co okazuje się odpowiedzią na potrzeby firm i użytkowników nowych technologii?
  • Które rozwiązania okazują się niewypałem i schodzą ze sceny?
  • Co jest „hot”, a co „not hot” we współczesnych technologiach?

HOT

Omnichannel

Cyfrowa warstwa szybkiego reagowania i szybka reforma front-end – to rzeczywisty, wzmagający na sile trend. Firmy obudowują warstwą aplikacji cyfrowych wielkie, kluczowe systemy, po to, aby szybko uzyskać nowe możliwości dla biznesu, realizować rysujące się szanse, powstające pomysły. Jest to też odpowiedź na pytanie, jak zapewnić jednolity i prosty interfejs oraz sprostać rosnącym potrzebom w zakresie mobility, a jednocześnie zachować główne systemy bez zmiany technologii. Warstwa szybkiego reagowania jest też uzasadniona niepewnością i rosnącym ryzykiem jakie w obecnych warunkach gospodarczych obciążają potencjalnie wszelkie duże projekty przebudowy fundamentów, wielkich platform i systemów.

Przeczytaj również
Trendy 2021: HOT or NOT? Typuje Robert Ługowski

Gros tych projektów odłożono bez żalu, ponieważ dosłownie w oczach skracają się czasy Time-to-Market oraz parametry związane z satysfakcją klienta, z poziomem cyfryzacji usług i produktów. Przesunięcie w czasie wszelkich technologicznych „wypraw na Marsa” jest uzasadnione i potrzebne, aby zbudować odpowiednie doświadczenie, kapitał wiedzy o Digital i by powrócić do pomysłów dużych zmian lepiej już przygotowanym. W to, że taki moment nadejdzie trudno wątpić, ale też sposób w jaki się ona dokona będzie inny niż dostępne do niedawna. Zmiana głównego systemu to raczej – rozłożona na etapy – adaptatywna zmiana architektury, a nie operacja na otwartym sercu. Może się ona jednak odbywać niejako „w tle”, gdy podstawowe potrzeby użytkownika zostały zabezpieczone.

Podpis elektroniczny powraca w wielkim stylu

Podpis elektroniczny oraz wszelkie, cyfrowe formy uwierzytelnienia to także element cyfryzacji, którego miejsce w rankingu powraca dzięki zmianie tempa digitalizacji jakie przyniosła pandemia COVID-19. Formalne procesy obiegu informacji wymagają potwierdzenia autorstwa, zmian, itd. Bazą tego uwierzytelniania są rozwiązania podpisu elektronicznego. Dobrze, aby powiązano ich funkcjonowanie z innymi rozwiązaniami, odnoszącymi się do monitorowania zachowania użytkownika, kontekstu operacji oraz fizycznego dodatkowego potwierdzenia woli złożenia podpisu np. tokenem. Cross-checking to jednak nie wszystko.

Problemy z podpisem elektronicznym, z jego upowszechnieniem, wynikały z braku wiedzy użytkowników o jego działaniu, a także wątpliwości natury formalno-prawnej związanych w tym zagadnieniem. Trudno też było zaakceptować niskiej jakości interfejs użytkownika. To, co powinno być oczywistością – zostać załatwione jednym przyciskiem – z nieznanych powodów serwowane były użytkownikom biznesowym w formie nieprzyjaznej, zawiłej, ciężkostrawnej. Prosty, intuicyjny interfejs e-podpisu – skorelowanego w tle z dodatkowym potwierdzeniem – zamknie dyskusję.

Przeczytaj również
Trendy 2021: HOT or NOT w AI/ML dla administracji. Typuje Dariusz Gawryś

NOT HOT

Waterfall odchodzi do Krainy Wiecznych Łowów coraz szybszym krokiem

Kronika zapowiedzianej śmierci waterfall jest długa. Obecnie jednak jasne jest, że już w roku 2021 wszelkie, waterfallowe metodyki zostają odstawione. COVID-19 uderzył najsilniej w portfel projektów, których mogłyby jeszcze się podjąć, rynek ostatecznie stracił tolerancję dla powolnie realizowanych produktów. Oczywiście, czas pandemii nie jest żadną nową normalnością. Ta jeszcze nie nastała. Pojawi się, kiedy powrócimy do wielu naszych aktywności, projektów i działań, które znamy sprzed pandemii.

Z całą pewnością nowa normalność nie będzie zawierać projektów w klasycznych metodykach, uporządkowanych, kaskadowych, budowanych od podstaw gromadzenia oczekiwań użytkownika Będzie to dość naturalnie towarzyszyło zwiększeniu udziału pracy zdalnej w naszym życiu zawodowym, a co za tym idzie rozwojowi narzędzi wspierających pracę w zespołach rozproszonych. Powrót do projektów – większej liczby, bardziej złożonych, innowacyjnych projektów – odbędzie się na melodię agile. Elementy myślenia w kategoriach projektów waterfallowych mogą przetrwać w różnych obszarach i funkcjach, ale nie w powiązaniu z metodykami. Podlegać będą wolniejszej transformacji, być może do formuły zbliżonej do hybrydy, ale nie one będą nadawać ton temu, w jaki sposób działać i rozwijać ma się przedsiębiorstwo w oparciu o technologię w roku 2021 i kolejnych.

Tagi

Komentarze

Dodaj także na LinkedIn feed

Powered by WP LinkPress