PracaProgramowanie

Duży deficyt specjalistów na polskim rynku pracy w branży IT

„Programista pilnie poszukiwany”, „Zatrudnię informatyka od zaraz”, „Dam pracę specjaliście IT” – tego typu ogłoszenia pojawiają się ostatnio coraz częściej. Uwidacznia to rosnące zapotrzebowanie na pracowników z branży informatycznej. Firmy walczą o kandydatów, próbując dostosować się do zaistniałych okoliczności.

Każda duża firma potrzebuje obecnie pracownika na stanowisku specjalisty IT. Przeniesienie  przedsiębiorstw i zawodów do Internetu, rozwój technologiczny oraz potrzeba nadążenia za oczekiwaniami klientów sprawiły, że funkcja ta stała się kluczowym elementem prawidłowego funkcjonowania firmy. Czy to w formie zarządzającego stronami, architekta baz danych bądź też web developera.

Branża IT nieustannie poszerza się o nowe stanowiska i stanowi atrakcyjny kierunek rozwoju. Mimo, że każdego roku studia informatyczne i pokrewne kończy prawie 14 000 osób, jest to wciąż niewystarczająca na polski rynek liczba. Według danych Komisji Europejskiej już pod koniec 2018 roku brakowało w Polsce blisko 50 tys. specjalistów IT. Przez deficyty pracownicze część firm zmuszona jest do rezygnacji ze zleceń, ponieważ nie ma ludzi do ich realizacji.

Według amerykańskiego badania Developer Survey, już w 2016 roku znacząca większość zatrudnionych developerów (aż 69%) była samoukami, bez stopnia naukowego z informatyki. Dyplom ukończonych studiów z roku na rok staje się coraz mniej znaczący. Obrazuje to również bardzo dobrze fakt, że spora część studentów znajduje zatrudnienie jeszcze podczas nauki, a graduacja staje się celem pobocznym. Student trzeciego roku informatyki może starać się o zatrudnienie ze średnią pensją aż 4000 zł.

Co więcej, zmieniono niedawno algorytm SSR (Student Staff Ratio) na uczelniach wyższych, który określa stosunek liczby studentów do pracowników naukowych i wpływa na sumę dotacji przyznawanych uczelniom. Niestety, przez braki wśród kadry uniwersyteckiej na wydziałach informatycznych, SSR zredukowane do maksymalnie 13 studentów na jednego pracownika naukowego, może problem jeszcze pogłębić i zmniejszyć liczbę absolwentów tych kierunków. W konsekwencji może to jeszcze bardziej powiększyć deficyt pracowników branży IT w Polsce.

Sytuację pogarsza dodatkowo fakt, że młodzi, wykształceni ludzie bardzo często decydują się na wyjazd za granicę. Przedstawiane przez międzynarodowe firmy oferty pracy oraz perspektywa zarobków w euro, funtach czy dolarach przekonują ambitnych absolwentów. Chcą oni pracować dla dużych przedsiębiorstw posiadających silną pozycję i znaczenie globalne, co jeszcze bardziej podniesie ich rangę na rynku. Niestety, najbardziej tracą na tym lokalne i mniejsze przedsiębiorstwa. Mimo popularności wyjazdów zagranicznych, również pozostałe kraje europejskie zmagają się z deficytem w branży informatycznej. W całej Unii Europejskiej deficyt pracowników IT do 2020 roku może wynieść aż 825 tys. osób!

Zmiany standardów pracodawców

Według amerykańskiego badania Developer Survey, już w 2016 roku znacząca większość zatrudnionych developerów (aż 69%) była samoukami, bez stopnia naukowego z informatyki. Dyplom ukończonych studiów z roku na rok staje się coraz mniej znaczący. Obrazuje to również bardzo dobrze fakt, że spora część studentów znajduje zatrudnienie jeszcze podczas nauki, a graduacja staje się celem pobocznym. Student trzeciego roku informatyki może starać się o zatrudnienie ze średnią pensją aż 4000 zł.

Branża IT nieustannie poszerza się o nowe stanowiska i stanowi atrakcyjny kierunek rozwoju. Mimo, że każdego roku studia informatyczne i pokrewne kończy prawie 14 000 osób, jest to wciąż niewystarczająca na polski rynek liczba. Według danych Komisji Europejskiej już pod koniec 2018 roku brakowało w Polsce blisko 50 tys. specjalistów IT. Przez deficyty pracownicze część firm zmuszona jest do rezygnacji ze zleceń, ponieważ nie ma ludzi do ich realizacji.

Już nie tylko firmy informatyczne polują na zdolnych studentów – młodzi programiści mogą znaleźć zatrudnienie w branży finansowej, farmaceutycznej, lotniczej, produkcyjnej, finansach, e-commerce czy nawet placówkach medycznych. Nawet urzędy starają się pozyskać pracowników IT, ponad 30% dyrektorów ds. informatyki różnych instytucji publicznych wskazuje rozwiązania chmurowe i datacenter jako jedne z głównych celów rozwojowych firmy. Również doświadczenie, wcześniej bardzo pożądane, dziś już nie jest warunkiem koniecznym (choć oczywiście nadal jest cenione).

Takie cechy jak kreatywność, komunikatywność i chęć rozwoju stają się ważniejsze, ponieważ techniczne umiejętności pracowników można z łatwością doszkolić – w przeciwieństwie do ciekawości i pasji. Według raportu No Fluff Jobs, głównym źródłem nauki programowania dla specjalistów IT była właśnie praca. Na drugim miejscu uplasowały się studia, a następnie tutoriale w Internecie i kursy internetowe. Nawet bez żadnego wcześniejszego doświadczenia zawodowego można przekwalifikować się na IT. Quality Assurance Specialist czy też Quality Analyst to stanowiska polegające na testowaniu różnych rozwiązań stworzonych przez programistów w celu wykrycia błędów i zgodności z funkcjonalnością. Nie wymagają one specjalistycznej wiedzy technicznej, a przede wszystkim dokładności i spostrzegawczości, dlatego stanowią częsty wybór dla pracowników zmieniających branżę.

Prognozy dla informatyków

Ze względu na zwiększone zapotrzebowanie na specjalistów IT, firmy będą przeprowadzać roszady personalne wewnątrz przedsiębiorstwa lub zatrudniać na etaty stażystów. Pracodawcy będą zapewniać takim pracownikom odpowiednie szkolenia, po których rozszerzy się zakres ich umiejętności. Poza skupieniem się na młodzieży, firmy będą przygotowywać także osoby starsze na odpowiednie przeszkolenia. W cenie będą też takie kierunki rozwoju, jak robotyka, mechatronika czy po prostu gry, dlatego warto rozważyć takie profilowanie zainteresowań. Istotna staje się także lokalizacja pracy – na chwilę obecną najhojniejsze są firmy z Warszawy, głównie te z większością kapitału zagranicznego. Specjaliści IT zarabiają w warszawskim Comarchu ok. 4000 euro.

Niedawno zmieniono algorytm SSR (Student Staff Ratio) na uczelniach wyższych, który określa stosunek liczby studentów do pracowników naukowych i wpływa na sumę dotacji przyznawanych uczelniom. Niestety, przez braki wśród kadry uniwersyteckiej na wydziałach informatycznych, SSR zredukowane do maksymalnie 13 studentów na jednego pracownika naukowego, może problem jeszcze pogłębić i zmniejszyć liczbę absolwentów tych kierunków. W konsekwencji może to jeszcze bardziej powiększyć deficyt pracowników branży IT w Polsce.

Mamy również dobrą wiadomość dla tych, którzy już pracują. Od kilku lat widoczny jest trend podwyżkowy dla specjalistów IT. Firma, by zatrzymać pracownika, regularnie będzie podnosić pensje, średnio nawet o kilka procent (5-8%) w skali roku. Programiści, w zależności od firmy i doświadczenia, zarabiają już od 6000 zł. IT to obecnie nie tylko opłacalny kierunek, ale także branża przyszłości, której pozycja będzie jeszcze rosnąć przez kolejne lata.

Beata Pisula z portalu pracy Talinkme.pl

Tagi

Podobne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *