CIO

Średni koszt nieplanowanych przestojów IT w organizacjach wzrósł o 30%

W 2015 roku kiedy Apple Store nie działał przez 12 godzin, firma Apple straciła około 25 milionów dolarów. Cztery lata później 14-godzinny przestój na Facebooku wart był prawie 90 milionów dolarów. Liczby te robią wrażenie, ale nie są jeszcze rekordowe. W 2016 roku zaledwie 5-godzinny przestój w centrum operacyjnym Delta Airlines kosztował przewoźnika blisko 150 mln dolarów. Od tego samego roku średni koszt 1 godziny przestoju wzrósł o 30% – donosi badanie ITIC. Przypomnijmy, że cena awarii definiowana jest jako zysk, który firma traci, gdy jej sprzęt lub sieć przestaje działać.

Średni koszt nieplanowanych przestojów IT w organizacjach wzrósł o 30%

Awarie sieci, serwerów, pamięci masowej, błędy ludzkie, klęski żywiołowe i przerwy w dostawie prądu — wszystkie te czynniki przyczyniają się do powstawania niepożądanych kosztów związanych z przestojami. I są one coraz wyższe. I tak, we wspomnianym badaniu ITIC ponad 30% przedsiębiorstw stwierdziło, że 1 godzina przestoju kosztuje je od 1 do 5 milionów dolarów. Z kolei 80% organizacji oszacowało straty na poziomie 300 000 dolarów. Wreszcie, 98% z nich stwierdziło, że 60 minut przestoju kosztuje prawie 100 000 USD.

Cena przestoju, czyli suma utraconych przychodów, produktywności, kosztów odtworzenia oraz kosztów niematerialnych, będzie się znacznie różnić w zależności od konkretnych wypadków, a także od czasu trwania i wpływu danego przestoju na biznes organizacji. Dane ITIC pokazują jednak wprost: koszty przestojów systematycznie rosną. W 2016 godzina nieplanowanego przestoju kosztowała średnio około 260 tysięcy dolarów, w 2020 waha się już pomiędzy 300-400 tysiącami dolarów.

Przeczytaj również
Europa musi egzekwować swoje wartości, także w wymiarze usług chmurowych

Zdaniem Tomasza Doligalskiego z Grupy 3S, winne takiemu stanu rzeczy jest tempo cyfryzacji: “Kilka lat temu dla sieci sklepów działających przede wszystkim stacjonarnie brak dostępu do danych skutkował np. problemami z zamówieniami towaru. Dziś, gdy ta sama sieć działa w dużej mierze online, ta sama sytuacja oznacza po prostu brak możliwości sprzedaży. I tak jest w niemal każdej branży — ciągłość działania firm oraz instytucji jak nigdy wcześniej w coraz większej mierze uzależniona jest od dostępu do Internetu i danych. Dziś długi przestój oznacza nie tylko to, że klienta nie obsłużymy, ale też możemy go bezpowrotnie stracić”.

Potencjalne ryzyka

Rzeczywiście, jednym z najpoważniejszych i długoterminowych skutków przestojów jest utrata reputacji. Jeśli podczas korzystania z produktów lub usług firmy, konsumenci natrafiają na zakłócenia (np. awarię serwera), istnieje spore ryzyko, że już do nich nie wrócą, a w dodatku wygenerują negatywne opinie, które rozprzestrzenią w social mediach. Udowodniono, że aż 47% klientów opuszcza stronę internetową, gdy ta nie ładuje się w ciągu 2 sekund. W wypadku przestoju klienci nie będą czekać na rozwiązanie problemu — zamiast tego mogą przejść do konkurencji. To nie jedyne ryzyko. Przestój serwera wiąże się też z potencjalnym ryzykiem wyłudzenia danych, a nagła awaria w np. firmie produkcyjnej może oznaczać kary umowne.

“Warto zwrócić uwagę, że przyśpieszenie cyfryzacji ma nie tylko swoje blaski, ale i cienie. Wiele firm po prostu nie jest wystarczająco przygotowanych do prowadzenia działalności w świecie online i to zarówno technologicznie, jak i procesowo. Według ostatnich statystyk prawie 50% przestojów IT jest efektem błędów ludzkich. To dobitnie pokazuje, jak trudno jest dzisiaj zapewnić firmom wystarczający poziom bezpieczeństwa, bazując wyłącznie na własnych kompetencjach” – podsumowuje Tomasz Doligalski.

Przeczytaj również
Poczta Polska zamierza stworzyć własny software house
Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *