BranżaRynek

Unia Europejska wprowadza nowe przepisy w celu ograniczenia nielegalnych treści w Internecie

Kraje Unii Europejskiej i unijni ustawodawcy ustanowili nowe zasady w myśl których, firmy, takie jak Google i Meta będą musiały podejmować więcej działań w celu zwalczania nielegalnych treści. Alternatywnie grozić będą im wysokie kary. Ustawa Digital Markets Act ma obowiązywać od 2024 roku.

Unia Europejska wprowadza nowe przepisy w celu ograniczenia nielegalnych treści w Internecie

Po ponad 16 godzinach negocjacji osiągnięto porozumienie i zaakceptowano przepisy ustawy o usługach cyfrowych (DSA), która jest drugim filarem strategii Margrethe Vestager, szefowej UE ds. antymonopolowych, w kontekście działalności firmy Alphabet, Google, Meta oraz innych amerykańskich gigantów technologicznych. Przełomowe przepisy zwane Digital Markets Act (DMA) mają zmusić Google, Amazon, Apple, Meta oraz Microsoft do zmiany ich podstawowych praktyk biznesowych w Europie.

„Mamy porozumienie w sprawie DSA: ustawa o usługach cyfrowych sprawi, że to, co jest nielegalne poza Internetem, będzie również postrzegane i traktowane jako nielegalne w Internecie — nie jako slogan, ale jako rzeczywistość” -— podkreśliła Margrethe Vestager w swoim wpisie na platformie Twitter. „Google, Meta i inne duże platformy internetowe będą musiały podjąć działania, aby lepiej chronić swoich użytkowników. Europa dała jasno do zrozumienia, że nie mogą one działać jak niezależne wyspy cyfrowe” — dodaje Dita Charanzová, która apelowała o wprowadzenie takich zasad już osiem lat temu.

I tak, nowe przepisy zakazują m.in. reklamy skierowanej do dzieci lub opartej na danych wrażliwych, takich jak religia, płeć, rasa i poglądy polityczne. Zakazane będzie również stosowanie tzw. czarnych schematów (ang. dark patterns), czyli taktyk polegających na nakłanianiu ludzi do podawania danych osobowych firmom działającym w Internecie. Za ich nieprzestrzeganie przedsiębiorstwa mogą zostać ukarane grzywną w wysokości do 6% ich globalnego obrotu, a powtarzające się naruszenia mogą skutkować zakazem prowadzenia działalności gospodarczej w UE. Ponadto duże platformy i wyszukiwarki internetowe będą zobowiązane do podjęcia określonych działań w sytuacjach kryzysowych. Mogą również zostać zmuszone do przekazania danych dotyczących wykorzystywanych przez nie algorytmów organom regulacyjnym. Organizacje będą musiały także uiszczać roczną opłatę w wysokości do 0,05% rocznego światowego dochodu, aby pokryć koszty monitorowania zgodności z przepisami.

Przeczytaj również
16 listopada odbędzie się druga edycja konferencji Art of Scala

Przepisy określone w ramach Digital Markets Act wejdą w życie w 2024 roku.

W związku z ogłoszeniem nowych przepisów przedstawiciele Google wydali specjalne oświadczenie, w którym napisano: „W miarę finalizowania i wdrażania ustawy, szczegóły będą miały znaczenie. Z niecierpliwością czekamy na współpracę z decydentami, aby dopracować pozostałe szczegóły techniczne i zapewnić, że prawo będzie działać dla wszystkich”. Jak się bowiem okazuje, w obecnej formie ustawa zwalnia z tych obowiązków mniejsze organizacje, co publicznie skrytykował Martin Schirdewan, niemiecki polityk i eurodeputowany. „Pod naciskiem konserwatystów wprowadzono wyjątek dla średnich przedsiębiorstw, co jest błędem. Ze względu na dużą liczbę firm, które mieszczą się w tej definicji w sektorze cyfrowym, wyjątek ten jest niczym luka prawna” — podkreśla Martin Schirdewan.

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.