Praca
Freelancerzy walczą o zlecenia. Polska szykuje nowe przepisy dla platform
W III kwartale 2026 roku na jedno zlecenie przypadało średnio 29,24 oferty, to o 54% więcej niż rok wcześniej, wynika z analizy Freelancehunt obejmującej klientów z Unii Europejskiej. Przy rosnącej konkurencji coraz większe znaczenie ma to, jak platformy przydzielają zadania i czy automatyczne systemy wpływają na dostęp do pracy. Unijna dyrektywa ma zobowiązać je do wyjaśniania zasad podejmowania takich decyzji. Polska musi wdrożyć nowe przepisy do 2 grudnia 2026 roku.

W III kwartale 2026 roku średnia liczba ofert na projekt wzrosła z 18,94 do 29,24. Ponad połowa analizowanych zleceń przyciągnęła co najmniej 20 propozycji, podczas gdy rok wcześniej dotyczyło to około jednej trzeciej. Udział projektów z minimum 50 ofertami zwiększył się z niespełna 7 do ponad 19%. Podobny trend widać w Polsce. Średnia liczba zgłoszeń na zlecenie wzrosła z 17,25 do 26,67, czyli o blisko 55%.
Więcej ofert daje klientom większy wybór, ale freelancerom utrudnia zdobycie pracy. O wyniku decyduje oczywiście zleceniodawca, jednak wcześniej wykonawca musi znaleźć projekt i mieć szansę na zgłoszenie swojej kandydatury. Na niektórych platformach na tym etapie rolę odgrywają systemy automatyczne, które mogą wpływać na przydział zadań, widoczność ofert czy warunki współpracy. Użytkownik nie zawsze wie, dlaczego system podjął określoną decyzję.
Algorytm nie musi być jawny, ale zasady tak
Dyrektywa UE 2024/2831 ma zwiększyć przejrzystość zarządzania pracą za pośrednictwem platform cyfrowych. Firmy objęte regulacją będą musiały informować, jakie dane analizują ich systemy automatyczne, jakie decyzje podejmują lub wspierają oraz jakie czynniki na nie wpływają.
Przepisy dotyczą między innymi dostępu do zleceń, przydzielania zadań, warunków współpracy i ograniczania kont. Platformy nie będą musiały ujawniać kodu źródłowego algorytmów, ale mają przedstawiać zasady ich działania w zrozumiały sposób. Dyrektywa przewiduje też możliwość uzyskania wyjaśnień i zakwestionowania niektórych decyzji. Zakres tych uprawnień będzie zależał między innymi od statusu wykonawcy.
Decyzje o zawieszeniu lub usunięciu konta oraz zakończeniu współpracy będą wymagały udziału człowieka. Platforma nie będzie mogła pozostawić ich wyłącznie w gestii systemu automatycznego.
„Technologia może podejmować coraz więcej decyzji, ale odpowiedzialność za te decyzje nie może znikać w kodzie. Platforma, która wpływa na czyjąś pracę, powinna umieć wyjaśnić nie swój algorytm, lecz logikę, według której człowiek jest przez niego traktowany” – komentuje Oleg Topchiy, założyciel Freelancehunt.
Obowiązki informacyjne mają obejmować również osoby ubiegające się o pracę za pośrednictwem platform, jeśli podczas rekrutacji lub wyboru kandydatów wykorzystywane są systemy automatyczne. Informacje o ich działaniu powinny otrzymać przed rozpoczęciem tego procesu.
Polska ma czas do grudnia 2026 roku
Termin wdrożenia dyrektywy upływa 2 grudnia 2026 roku. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przygotowało projekt ustawy oznaczony numerem UC160. Zgodnie z harmonogramem rządowym przyjęcie go przez Radę Ministrów zaplanowano na IV kwartał 2026 roku. Projekt przewiduje między innymi nadzór Państwowej Inspekcji Pracy nad przestrzeganiem nowych obowiązków. Ma też ułatwić ustalenie, kiedy współpraca za pośrednictwem platformy powinna być uznana za zatrudnienie.
Nie każda strona internetowa z ogłoszeniami o zleceniach automatycznie podlega jednak tym samym regulacjom. Znaczenie będzie miało to, czy platforma organizuje pracę wykonawców i w jaki sposób wykorzystuje systemy automatyczne. Ostateczny zakres obowiązków określą przyjęte przepisy.





