Rynek

Prezydent Francji nawołuje do zaangażowania w tworzenie standardów technologicznych

Podczas spotkania z przedstawicielami największych europejskich koncernów IT prezydent Francji podkreślał, że europejskie władze powinny zaangażować w się tworzenie globalnych standardów technologicznych. Jego zdaniem Europa jest w idealnej pozycji do takiej działalności, ponieważ europejski system wartości reprezentuje wyważony kompromis pomiędzy chińskim przeregulowaniem, a amerykańską tendencją do pozostawiania biznesowi pełnej swobody w dziedzinie nowych technologii.

„Z mojego punktu widzenia model amerykański się nie sprawdza – ponieważ nie występuje w nim odpowiedzialność polityczna. Regulacje dotyczące segmentu nowych technologii powstają tam pod naciskiem koncernów technologicznych i grup interesów. Po drugiej stronie mamy silny model chiński, przesadnie scentralizowany” – mówi Emmanuel Macron. Jego zdaniem, kluczowy do zapewniania odpowiedzialnego rozwoju branży jest kompromis pomiędzy tymi podejściami – czyli właśnie model europejski, godzący interesy firm, państwa i użytkowników.

Jak donosi Reuters, Emmanuel Macron poruszył te kwestię podczas konferencji technologicznej VivaTech w Paryżu, w której udział wzięli m.in. przedstawiciele ścisłego kierownictwa firm Microsoft oraz IBM. Francuski prezydent przywołał wprowadzone w miniony piątek przepisy GDPR (w Polsce znane pod akronimem RODO), wskazując je jako przykład, że Europa jest w stanie tworzyć i forsować rozsądne, pożyteczne dla branży oraz konsumentów regulacje z zakresu nowych technologii. Jego zdaniem, wprowadzenie odpowiednich regulacji w tej dziedzinie jest niezbędne – bo jeśli nie zrobi tego Europa, to z czasem może okaże, że firmy i użytkownicy z UE będą musieli stosować się do chińskich przepisów – tamtejszy rząd wykazuje się bowiem dużą aktywnością ustawodawczą w tej kwestii. Francuski prezydent wspomniał też o potrzebie skuteczniejszej walki z nielegalnym gromadzeniem i wykorzystywaniem danych osobowych, a także tzw. fake newsami.

Emmanuel Macron stwierdził również, że firmy z branży technologicznej powinny robić więcej dla „wspólnego dobra” – po czym natychmiast przeszedł do konkretów, deklarując, iż jego zdaniem najwięksi światowi gracze z tego segmentu (czyli m.in. Google, Amazon, Facebook oraz Apple) powinni podlegać jasnym i jednoznacznym przepisom podatkowym, a co za tym idzie – płacić podatki w poszczególnych krajach UE, proporcjonalnie do wypracowanych tam zysków, a nie w miejscu zarejestrowania spółki. Warto zauważyć, że ten temat na najwyższych szczeblach UE pojawiał się już kilkakrotnie, jednak do tej pory kraje członkowskie nie zdołały dojść do porozumienia w kwestii tego, jak właściwie owa idea mogłaby być realizowana.

Tagi

Podobne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *