Sztuczna inteligencjaPracaPolecane tematy
AI to genialny doradca, ale fatalny szef. Polscy naukowcy odkryli, dlaczego nie można oddać mu decyzji
Sztuczna inteligencja świetnie wspiera pracę, ale zawodzi, gdy zaczyna przejmować kontrolę nad decyzjami. Badanie zespołu z Akademii Leona Koźmińskiego – z udziałem prof. Aleksandry Przegalińskiej i dr. Leona Ciechanowskiego – pokazuje, że zbyt bliska współpraca z AI obniża jakość wyborów i utrudnia ich realizację. Co podważa popularne przekonanie, że im więcej AI w procesie, tym lepsze efekty.

Wniosek jest jednoznaczny: AI sprawdza się jako doradca, ale traci wartość, gdy zaczyna współdecydować. W takich sytuacjach użytkownicy częściej wybierają gorsze pomysły i mają większe trudności z ich wdrożeniem.
„Genialny pomysł, który nie zostanie wybrany lub zostanie wybrany, ale nigdy nie będzie odpowiednio zrealizowany, nie przyniesie organizacji żadnych korzyści” – podkreśla dr Leon Ciechanowski.
Eksperyment: AI jako partner vs narzędzie
Aby lepiej zrozumieć ten mechanizm, zaprojektowano eksperyment sprawdzający czy bliskość interakcji między człowiekiem a sztuczną inteligencją wpływa na dwa kluczowe etapy innowacji: selekcję pomysłów i ich wdrożenie. Tę bliskość określono jako współpracę proksymalną. W badaniu uczestniczyło 221 pracowników z Niemiec i Holandii, którzy współpracowali z agentem opartym na GPT-4o przy tworzeniu koncepcji biznesowych.
Porównano dwa modele:
- AI jako aktywny współtwórca (inicjujący pomysły, prowadzący interakcję),
- AI jako narzędzie reagujące na polecenia.
Efekt był wyraźny: w modelu „AI jako partner” jakość wyboru pomysłów była niższa – średnia ocena wyniosła 2,76/5, wobec 3,24/5 w modelu bardziej zdystansowanym.
AI rozprasza zamiast wspierać – chyba że używasz go świadomie
Kluczowym problemem okazało się przeciążenie poznawcze. Przy ścisłej współpracy użytkownicy musieli jednocześnie analizować sugestie AI, odpowiadać na nie i podejmować decyzje. To rozbijało proces myślenia i utrudniało ocenę.
„Bliższa współpraca nie zawsze jest lepsza. Praca ramię w ramię z AI może rozbijać myślenie, choć jest ono niezbędne do podejmowania dobrych decyzji” – komentuje dr Leon Ciechanowski.
Badanie pokazało także ważny niuans. Negatywny efekt bliskiej współpracy z AI nie był równie silny w każdej sytuacji. Gdy uczestnicy pracowali z pulą bardziej oryginalnych, nowatorskich pomysłów, niekorzystny wpływ ścisłej współpracy z AI wyraźnie słabł.
Oryginalne pomysły silniej angażują uwagę i pobudzają ciekawość. Kiedy uczestnicy mieli do czynienia z bardziej nieoczywistymi rozwiązaniami, byli bardziej skłonni do rzeczywistego namysłu i mniej podatni na rozproszenie wywołane aktywną obecnością AI.
Podobna zależność pojawiła się przy tworzeniu planów wdrożeniowych. Ścisła współpraca z AI pogarszała ich jakość – ale tylko wtedy, gdy użytkownicy bezrefleksyjnie podążali za sugestiami systemu. Gdy korzystali z nich świadomie i selektywnie, efekt się odwracał, a jakość planów rosła.
Nowa zasada pracy z AI
Badanie jasno pokazuje, że największą wartość daje model, w którym AI pełni rolę doradcy, a nie decydenta. Kluczowe staje się zachowanie dystansu poznawczego i kontroli nad procesem.
W praktyce oznacza to zmianę podejścia: zamiast maksymalizować udział AI w każdym etapie pracy, firmy powinny precyzyjnie określać, kiedy i w jakim zakresie z niej korzystać. Sztuczna inteligencja może znacząco zwiększyć efektywność – pod warunkiem, że to człowiek pozostaje „szefem”.
Artykuł badawczy dostępny jest w Computers in Human Behavior Reports.







