Wizja błyskawicznego rozwoju AI, która wstrząsnęła światem, z największym prawdopodobieństwem się nie spełni. Prognoza AI-2027, zakładająca pojawienie się w ciągu dwóch lat AGI została właśnie skorygowana przez jej autorów. Historia "AI 2027" to także przestroga: detaliczne scenariusze, choćby poparte opinią ekspertów i złożonymi metodologiami, powinny opierać się na fundamentach solidnych danych a nie na spekulacjach. W kwietniu 2025 roku scenariusz "AI 2027" był jednym z najczęściej komentowanych głosów w debacie o przyszłości sztucznej inteligencji. Artykuł ogłoszony przez Daniela Kokotajlo, byłego badacza OpenAI (2022-2024), znanego z wcześniejszych trafnych przewidywań - wraz z grupą ekspertów (Scott Alexander, Thomas Larsen, Eli Lifland, Romeo Dean) przedstawia dramatyczną wizję nadchodzącej rewolucji technologicznej. Prognoza ta była bezprecedensowa ze względu na konkret i radykalny wydźwięk. Autorzy przewidywali, że do 2027 roku ludzkość osiągnie nie tylko AGI (Artificial General Intelligence), ale wkroczy w erę superinteligencji, systemu AI przewyższającego człowieka we wszystkich zadaniach poznawczych. Wpływ tej transformacji miał przewyższyć znaczenie rewolucji przemysłowej. Odzew był ogromny - setki tysięcy wyświetleń strony https://ai-2027.com/, wystąpień, wywiadów, dostrzeżenie prognozy przez Biały Dom i cytowanie przez wiceprezydenta Vance’a. Było też jednak dużo zarzutów i krytyki pod adresem prognozy (np. https://forum.effectivealtruism.org/posts/KgejNns3ojrvCfFbi/a-deep-critique-of-ai-2027-s-bad-timeline-models). W końcówce listopada 2025 nastąpił nagły zwrot akcji. Sami autorzy prognozy dokonali zasadniczej korekty, albo może - dobitniej sformułowali istotne zastrzeżenie: “Aby uniknąć nieporozumień: nie wiemy dokładnie, kiedy zostanie zbudowana AGI. W momencie publikacji naszym modelowym (najbardziej prawdopodobnym) rokiem był 2027, a mediana była nieco dłuższa.” Synteza i ekstrapolacja sądów innych? Scenariusz "AI 2027" wyróżniał się metodologicznym rygorem. Oparty na ekstrapolacji trendów, grach wojennych i konsultacjach z ponad setką ekspertów z dziedziny AI, przedstawiał szczegółową chronologię technologiczną; założeniem było modelowanie przyszłości w oparciu o losy fikcyjnej firmy OpenBrain, zajmującej się ogólną sztuczną inteligencją, która wyprzedza inne firmy o 3-9 miesięcy. Oto kalendarium roku 2027, który miał być rokiem przełomu, tak jak przewidywali to Koktajlo, Alexander, Larsen, Lifland i Dean: marzec 2027: Pojawienie się Superhuman Coder (SC) – systemu AI zdolnego do kodowania lepiej i taniej niż najlepsi ludzcy inżynierowie; sierpień 2027: Superhuman AI Researcher (SAR) – AI przewyższającego ludzi w badaniach nad sztuczną inteligencją; listopad 2027: Superintelligent AI Researcher (SIAR) – kolejny skok jakościowy; grudzień 2027: Artificial Superintelligence (ASI) – system znacznie lepszy od najlepszego człowieka w każdym zadaniu poznawczym. Kluczowym mechanizmem tej eksplozji miało być samodoskonalenie modeli. OpenBrain miał wykorzystywać kolejne generacje agentów AI do automatyzacji badań nad AI. Agent-1 miał przyspieszać postęp algorytmiczny o 50%, co uruchamiać miało lawinowy efekt coraz szybszego rozwoju. Scenariusz przewidywał również przełomowe innowacje techniczne, takie jak "neuralese recurrence and memory" (neuralna rekurencja i pamięć) - pozwalające modelom sztucznej inteligencji na dłuższe rozumowanie bez konieczności zapisywania tych myśli w formie tekstu oraz procesu wzmacniania i destylowania (Iterated Distillation and Amplification), który z kolei miałby prowadzić do samodoskonalenia się systemów, dzięki cyklowi wzmacniania jakości i wydajności modeli z następującą potem adaptacją optymalizacji do kolejnych generacji modelu. Już trzy miesiące po publikacji, w lipcu 2025 roku, pojawiły się pierwsze korekty. Autorzy przesunęli medianę swoich prognoz o 1,5 roku w przyszłość, choć nadal utrzymywali, że osiągnięcie Superhuman Coder w 2027 roku pozostaje realną możliwością. Jednak pod koniec 2025 roku sytuacja uległa dramatycznej zmianie. Daniel Kokotajlo zaczął publicznie wycofywać się ze swoich przewidywań a 22 listopada opublikowano wspomniane zastrzeżenie. Gary Marcus kontratakuje, czyli wizja zagłady odwołana Także krok wstecz został dostrzeżony i odbił się szerokim echem, a dosadnie ujął to m.in. Sriram Krishnam, doradca Białego Domu do spraw AI, współautor dokumentu “AI Action Plan”, ogłoszonego w lipcu tego roku, pisząc: “to frustrujące biorąc pod uwagę ile obaw wywołał projekt”. Tę uwagę z kolei wychwycił i zacytował Gary Marcus, jeden z najbardziej zagorzałych krytyków hype'u wokół AI, który także nie czekał długo z reakcją. W listopadzie 2025 roku opublikował artykuł zatytułowany "BREAKING: The AI 2027 doomsday scenario has officially been postponed", w którym ogłosił, że Kokotajlo zgadza się teraz z jego oceną: AGI prawdopodobnie "nie pojawi się w tej dekadzie" (https://garymarcus.substack.com/p/breaking-the-ai-2027-doomsday-scenario). Dla Marcusa było to potwierdzenie jego wielomiesięcznej krytyki scenariusza "AI 2027". Już wcześniej określał ten dokument jako "dzieło fikcji, a nie dzieło nauki", które niepotrzebnie podsyca strach, niepewność i wątpliwości. Marketing pod płaszczykiem prognozy Marcus nie szczędzi ostrych słów. Według niego, materiały takie jak "AI 2027" są w istocie narzędziami marketingowymi dla gigantów technologicznych, takich jak OpenAI, Anthropic, Google DeepMind. Celem ich jest przekonanie społeczeństwa o nieuchronności AGI, co z kolei ma umożliwić tym firmom pozyskiwanie od inwestorów ogromnych kwot pieniędzy. Gary Marcus od początku wskazywał, że logika leżąca u podstaw przewidywania wpływu przekraczającego rewolucję przemysłową była "cienka". Choć scenariusz był możliwy, znacznie większe jest prawdopodobieństwo innego obrotu wypadków. Tego typu narracje są ponadto, w jego ocenie, bardzo szkodliwe dla całej gospodarki i polityki amerykańskiej. Przez nie Biały Dom i inne instytucje budowały "całą naszą politykę krajową wokół idei, która nigdy nie była oparta na rzetelnej analizie". Jak podkreśla, nie chodzi tylko o politykę. Cała gospodarka była przebudowywana "ogromnym kosztem w oparciu o mit". Casus AI-2027 daje jego zdaniem szansę nie tylko zastanowić się nad podstawami i założeniami tego mitu, ale też nad mechanizmami nie dopuszczającymi krytyki i głosów przeciwnych. Marcus krytykuje tu dyskurs publiczny, w którym, co podkreśla, dominowały głosy zwolenników scenariusza w popularnych podcastach (All-In, Dwarkesh, Lex Fridman, Hard Fork), podczas gdy odmienne opinie były marginalizowane. Odwołanie scenariusza "AI 2027" przez jego współtwórcę każe postawić pytanie o sposób, w jaki społeczeństwo podchodzi do prognoz technologicznych. I o to, czy pozwalamy, by pewność siebie i brak podstaw przykrywane pozornym dopracowanie detali zastępowały rzeczywistą wiedzę? I jak bardzo interesy Big Techów kształtują publiczną debatę? Gary Marcus dowodzi, że sceptycyzm wobec ekstremalnych prognoz to nie luddyzm, ale niezbędna ostrożność intelektualna. Przyszłość AI pozostaje niepewna i być może właśnie ta niepewność powinna kształtować zarówno politykę publiczną, jak i inwestycje prywatne.