BiznesPracaPolecane tematy

W świecie zdominowanym przez technologię rośnie znaczenie kompetencji miękkich

Advertorial

Gdy na ustach wszystkich w świecie high-tech jest sztuczna inteligencja, chmura, Big Data i blockchain może się zdarzyć, że zapomnimy, że nie byłoby tego wszystkiego, gdyby nie wysiłek człowieka i wykorzystanie potencjału intelektualnego, którym dysponujemy indywidualnie i zbiorowo. Jednak wiedza techniczna zdobyta w szkołach, w praktyce zawodowej czy po prostu z pasji to nie wszystko.

Aby dojść do tego, współpracowaliśmy, wymienialiśmy się poglądami, krytykowaliśmy nawzajem swoje pomysły i dochodziliśmy do konsensusu. Żeby sprawnie komunikować i tworzyć nowe rzeczy, korzystaliśmy z umiejętności zwanych enigmatycznie miękkimi.

Kompetencje miękkie w teorii

To bardzo szerokie pojęcie. W dużym skrócie – umiejętności miękkie możemy podzielić na dwie grupy: osobiste (np. radzenie sobie ze stresem, samomotywacja, kreatywność czy asertywność) oraz interpersonalne (umiejętność delegowania zadań, motywowanie innych, rozwiązywanie konfliktów, autoprezentacja). Te ostatnie pozwolą nam w pełni wykorzystać naszą wiedzę w pracy grupowej, dzieląc się z innymi swoimi spostrzeżeniami czy ucząc się od nich i ucząc innych. Sprawiają, że jesteśmy lepszym lub gorszym pracownikiem, lepszym lub gorszym szefem, ale także lepszym lub gorszym partnerem biznesowym. W świecie technologii rzadko pracujemy jak samotni myśliwi, zwykle jesteśmy częścią większej machiny. Warto zastanowić się: co wnosimy do grupy, jakie mamy mocne i słabe strony i jak funkcjonujemy na co dzień i w sytuacjach kryzysowych?

Kompetencje miękkie w praktyce

Wyobraźmy sobie, że aplikujemy na nowe stanowisko. Kiedy odświeżamy nasze CV, skupiamy się na dyplomach, latach doświadczenia czy imponującej liście firm, które nam wcześniej zaufały. A w liście motywacyjnym znajdujemy standardowe formułki, których pełno w poradnikach: „Jestem kreatywny, ale systematyczny i doskonale radzę sobie z powtarzalnymi zadaniami. Jestem niezależny, ale świetnie odnajduję się w pracy zespołowej. Jestem elastyczny, asertywny, dynamiczny i komunikatywny. Doskonale zarządzam swoim czasem i planuję pracę zespołową”. W tym przejaskrawionym przykładzie szybko dostrzegamy wewnętrzne sprzeczności, ale takie właśnie podejście nie wynika ze złej woli pracownika, tylko z faktu, że nie przykładamy wagi do rozwoju naszych kompetencji społecznych, a czasem nawet nie jesteśmy świadomi, jakie są nasze mocne i słabe strony.
Co nam w pracy pomaga, a co przeszkadza.

Na rynku pracy coraz częściej pojawiają się głosy, że ukończenie studiów i wiedza fachowa to dziś za mało, by osiągnąć sukces, zdobyć i utrzymać wymarzoną pracę. Światowe Forum Ekonomiczne (WEF) przeprowadziło badanie i opracowało raport, prezentujący zestawienie kompetencji przyszłości. Na szczycie listy znalazły się m.in.: inteligencja emocjonalna, kompetencje społeczne, umiejętności przywódcze, kreatywność i aktywne uczenie się. Być może warto zatrzymać się i zastanowić, które z tzw. umiejętności miękkich są moją mocną stroną i jak je najefektywniej wykorzystywać, jednocześnie wyciszając te cechy, które nie wspierają współpracy?

Dlaczego moje pomysły są niedoceniane?

Załóżmy, że jesteś świetnym programistą, napisałeś tysiące linijek doskonałego kodu, jesteś perfekcjonistą. Wymagasz wiele od innych, ale zawsze zaczynasz od siebie. Zawsze starasz się być pomocny. I nagle okazuje się, że niedawno objęta posada szefa zespołu zamiast przynosić Ci radość, dostarcza rozczarowań. Twoi koledzy nie zgadzają się z Twoim podejściem do planowania pracy, nie rozumieją Twoich propozycji i unikają współpracy. Może coś z nimi jest nie tak? Możliwe. Ale warto zacząć od siebie i sprawdzić, czy nasze dobre chęci idą w parze z kompetencjami komunikacyjnymi (jak mówić, żeby nas słuchano?), umiejętnościami przywódczymi (jak delegować obowiązki i rozwijać potencjał swoich pracowników) i nastawieniem na współpracę (czy umiem cierpliwie wysłuchać i obiektywnie oceniać pomysły innych, czy potrafię zachęcić zespół do kolektywnego rozwiązywania problemów i wspólnie wybrać najlepsze rozwiązanie?). Sama świadomość mocnych i słabych stron wpływa pozytywnie na umiejętność ich wykorzystania, tak aby najlepszymi cechami wesprzeć zespół, w którym pracujesz, i poskromić słabości, które mogą wpływać negatywnie na pracę w grupie.

I po co to wszystko?

Na rynku pracy coraz częściej pojawiają się głosy, że ukończenie studiów i wiedza fachowa to dziś za mało, by osiągnąć sukces, zdobyć i utrzymać wymarzoną pracę. Światowe Forum Ekonomiczne (WEF) przeprowadziło badanie i opracowało raport Future of Jobs Survey 2018, prezentujący zestawienie kompetencji przyszłości. Na szczycie listy znalazły się m.in.: inteligencja emocjonalna, kompetencje społeczne, umiejętności przywódcze, kreatywność i aktywne uczenie się. Być może warto zatrzymać się i zastanowić, które z tzw. umiejętności miękkich są moją mocną stroną i jak je najefektywniej wykorzystywać, jednocześnie wyciszając te cechy, które nie wspierają współpracy? Bo może okazać się, że bez tej analizy i ewentualnych zmian nie odnajdziemy się w środowisku pracy, w którym przyjdzie nam pracować za 5, 10, 15 i więcej lat.

Ewa Ulicz, dyrektor ds. marketingu IGT Poland
Od 20 lat zajmuje się socjologią biznesu i zarządzaniem. Jest certyfikowanym trenerem rozwoju kompetencji miękkich metodą D3 (DISC, Teams, Values, BAI). Pasjonuje się tematyką budowania efektywnych zespołów pracowniczych i efektywnego wykorzystania inteligencji zbiorowej.

Artykuł ukazał się na łamach Magazynu ITwiz nr. 7-8/2019.

Tagi

Podobne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *