CDO

Zdalna edukacja – między automatyzacją a koniecznością „uczłowieczania”

Pandemia koronawirusa wpłynęła nie tylko na wymuszenie zmiany formy pracy w organizacjach, ale także na szybkie przejście z nauczania stacjonarnego na zdalne uczelni w skali globalnej. Jak wynika z badania International Association of Universities, przeprowadzonego na przełomie marca i kwietnia 2020 roku, 98% ankietowanych uczelni zadeklarowało, że COVID-19 miał wpływ na ich „życie”, przy czym dla 67% zmiana ta została określona jako przejście na nauczanie zdalne, zaś kolejne 24% respondentów wskazywało plany przejścia na taką formę nauki. Problematyką nauczania zdalnego na uczelniach podczas globalnej pandemii zajęła się także dr Joanna Mazur z DELab Uniwersytetu Warszawskiego, która przygotowała raport “Remote Learning. Taming the (Un)known. Impact of COVID-19 on higher education”. Badanie zaprezentowano podczas międzynarodowego hackhatonu EduHack 2021.

Zdalna edukacja – między automatyzacją a koniecznością „uczłowieczania”

Jak czytamy w raporcie, istnieją aż 92 różne czynniki, które na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat poddawane były badaniom jeśli chodzi o ich wpływ na skuteczność zdalnego nauczania. I tak, naukowcy wskazali, że podlegają one zmianom w zależności od generacji użytkowników internetu, którzy uczą się zdalnie. Dla współczesnych użytkowników sieci, przedstawicieli tzw. generacji 4.0 uczących się online, kluczowa jest m.in. uwaga studenta, innowacyjność technologii informacyjnych i to, jak użytkownik odbiera środowisko cyfrowe, w którym się uczy.

Jeśli chodzi natomiast o rolę projektujących rozwiązania wprowadzane w e-learningu, rośnie znaczenie interaktywności wdrażanych narzędzi oraz ich integracja. Dlatego tak istotne jest uwzględnienie perspektywy wszystkich zaangażowanych w proces zdalnego nauczania (tj. prowadzących, studentów i osób odpowiedzialnych za stronę techniczną tego procesu), wskazuje twórczyni raportu.

Kluczowy problem to aspekty techniczne

Kluczowym problemem w nauczaniu zdalnym są aspekty techniczne – trudności z samym dostępem do internetu o odpowiedniej przepustowości, który umożliwiłby sprawną edukację w formie online. Pytanie właśnie o problemy z łączem, uwzględniono w badaniach przeprowadzonych wśród studentów uczelni medycznych i prowadzących Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (WUM). Zgodnie z ich wynikami, 39% prowadzących doświadczyło problemów z internetem podczas prowadzenia zajęć. Z kolei wśród studentów niemal jedna trzecia miała poczucie wykluczenia ze względu na ograniczenia w dostępie do internetu lub przepustowości połączenia. Odpowiedzi te pokazują, jak bardzo problem, którym jest brak dostępu do dobrej sieci czy sprzętu, może determinować możliwości w zakresie korzystania ze zdalnej edukacji – podkreśla autorka raportu.

Przeczytaj również
SAS: Wykorzystanie infrastruktury w chmurze to obecnie jedyny słuszny kierunek

Z technicznej perspektywy istotne jest również ustalanie standardów w zakresie ochrony danych osobowych i cyberbezpieczeństwa, a także rozpowszechnianie wiedzy na ich temat wśród studentów i prowadzących. Jak czytamy w badaniu: „wypracowywanie obowiązujących rozwiązań i udzielanie informacji na ich temat pokazuje wagę decyzji podejmowanych na poziomie samej uczelni: to na poziomie centralnym powinny być podejmowane decyzje dotyczące sposobów gwarantowania cyberbezpieczeństwa i działania podejmowane w celu upowszechniania wiedzy na ich temat”.

Innowacyjne metody w nauczaniu zdalnym

Autorka raportu “Remote Learning. Taming the (Un)known. Impact of COVID-19 on higher education”, wskazując podstawowe zasady skutecznego zdalnego nauczania, stwierdza że:

• W czasie pandemii preferowaną zwykle formą zajęć są spotkania odbywające się synchronicznie, które ułatwiają organizację pracy i pozwalają na bieżąco realizować materiał.

• Jednocześnie, ze względu na m.in. problemy techniczne i poczucie cyfrowego wykluczenia, pojawia się potrzeba przygotowywania materiałów umożliwiających naukę i powtarzanie materiału również poza zajęciami.

• W odniesieniu zarówno do zajęć synchronicznych, jak i asynchronicznych, kluczowe jest priorytetyzowanie tych partii materiału, które są kluczowe i dążenie do jak największej koncentracji właśnie na nich.

• Ogromną rolę odgrywa nawiązywanie kontaktu ze studentami, ułatwienia w zakresie komunikacji i jednocześnie ustalenie jej częstotliwości – niezależnie od tego, czy zajęcia odbywają się synchronicznie czy asynchronicznie. Badania wykazują, że wyższy poziom interakcji interpersonalnych w kształceniu zdalnym wiąże się z osiąganiem lepszych wyników przez studentów.

Katalog wymienionych powyżej praktyk pokazuje, że same technologie używane podczas nauczania zdalnego pełnią głównie rolę narzędziową i mają być używane do tego, aby osiągnąć cele przyświecające zajęciom. „Stosowane narzędzia cyfrowe powinny pomagać podążać za wytycznymi formułowanymi przez ekspertów, czyli np. podziałem zajęć na mniejsze części, pokazywaniem studentom postępów, które zrobili w danym czasie czy tworzeniem zadań mających pozytywny wpływ na motywację” – zwraca uwagę dr Joanna Mazur.

Przykłady rozwiązań, które pomagają prowadzić nauczanie zdalne:

• Wychodzenie naprzeciw potrzebom studentów w zakresie organizacji przedmiotu – ustalenie kanału komunikacji i jej częstotliwości oraz kwestii dotyczących dostępności materiałów.

Przeczytaj również
Polska na 19. miejscu wśród krajów posiadających najlepszą infrastrukturę do zdalnego nauczania

• Korzystanie z istniejących i dostępnych zasobów (np. fragmenty filmów czy podcastów) pozwalających urozmaicić zajęcia. Wśród zalecanych dobrych praktyk w nauczaniu zdalnym jest różnicowanie form, które one przybierają, czyli oprócz np. formy ściśle wykładowej stosowanie innych sposobów przekazywania wiedzy.

• Motywowanie studentów przez tworzenie quizów i innego rodzaju zadań pozwalających ilustrować postępy studentów na bieżąco, a jednocześnie opartych na zautomatyzowanym sprawdzaniu odpowiedzi. Ponadto warto stosować rozwiązania wykorzystujące mechanizmy grywalizacji, ponieważ badania wykazują pozytywny wpływ wprowadzenia do procesów nauczania elementów zaczerpniętych z gier – co ma z kolei pozytywny wpływ na wyniki osiągane przez studentów, wskazuje autorka raportu.

• Struktura zajęć powinna być oparta na mniejszych blokach tematycznych, które pozwalają wydzielić określony fragment materiału. Warto więc koncentrować się na materiale kluczowym z punktu widzenia zakładanych efektów kształcenia oraz uwzględniać ustalenia dotyczące efektywności powtarzania danego materiału. Zautomatyzowane narzędzia pozwalające tworzyć zestawy zadań online mogą być pomocne przy tworzeniu tego typu materiałów.

• W wypadku prowadzenia zajęć asynchronicznie – stosowanie nagrań wideo, najlepiej z uwzględnieniem widoku twarzy prowadzącego w nagraniu, krótszych niż tradycyjne wykłady i – co może nie być intuicyjne – wygłaszane szybciej.

Przykłady te pokazują, że nowe technologie powinny być stosowane zgodnie z zapotrzebowaniem wynikającym z używanych metod dydaktycznych, zaś metody dydaktyczne winny być uelastycznione w związku z wyjątkowym charakterem obecnej sytuacji – czytamy w raporcie.

Przyszłość zdalnego nauczania

Szczególne warunki funkcjonowania szkolnictwa wyższego w czasie pandemii uwidoczniły zaległości i braki dotyczące nie tylko poziomu cyfryzacji uczelni, ale także te dotyczące kompetencji miękkich oraz umiejętności nawiązywania relacji. Jednak, jak zauważa autorka badania, jednoczesne szybkie tempo dostosowania się do okoliczności oraz kontynuowanie nauczania w semestrze zimowym w formie niemal wyłącznie zdalnej pokazuje możliwość przeprowadzania zmian w organizacji życia uczelni szybko i skutecznie. Stawia ona w swym raporcie pytanie – w jaki sposób wykorzystać można tę radykalną zmianę w nauczaniu do refleksji nad rolą szkolnictwa wyższego w dobie cyfrowej transformacji oraz w świetle narzędzi i procesów widocznych w rozwoju trendów e-learningowych?

Wśród trendów, które w niedalekiej przyszłości ukierunkują zdalne nauczanie, dr Joanna Mazur wymienia m.in. rozwiązania opierające się na analizie danych, które służą np. porządkowaniu treści kursu czy dostosowywanie poziomu i typu zadań do wyników danego użytkownika. Start-upy aktywne w obszarze tworzenia narzędzi dla zdalnej edukacji pracują już nad rozwiązaniami, które w oparciu o algorytmy i dane o sposobie uczenia się mają generować indywidualne ścieżki nauczania. Personalizacja uczenia się dotyka również takich wymiarów jak np. korzystanie z możliwości odbywania zdalnych kursów na platformach i uznawania zdobytych certyfikatów przez uczelnie czy wdrażanie systemów umożliwiających studentom śledzenie dokonywanych przez nich postępów, wskazuje twórczyni raportu.

Przeczytaj również
Nawet 70% aplikacji dla biznesu opiera się na modelu SaaS

I choć przewidywane trendy dotyczące rozwoju narzędzi oraz procesów związanych z cyfryzacją nauczania mogą budzić mieszane emocje, a rola nowych technologii w nauczaniu będzie bez wątpienia rosnąć, autorce nie wydaje się, aby było ono w zupełności skazane na automatyzację. Obszarem, w którym natomiast automatyzacja może odegrać kluczową rolę, jest tworzenie narzędzi ułatwiających pracę prowadzącym i umożliwiających im poświęcenie większej ilości czasu na zadania, w których człowiek pozostaje niezastąpiony. Rozwijane są więc aplikacje, które usprawniają tworzenie i sprawdzanie zadań, generowanie zautomatyzowanych podpowiedzi w razie trudności czy nawet tworzenie atrakcyjnych materiałów dydaktycznych w oparciu o wprowadzone przez prowadzącego treści, tzw. skrzynki narzędziowe dla nauczycieli (teacher toolboxes). Jak wskazuje autorka raportu, są to przykłady rozwiązań, w których wykorzystywanie narzędzi cyfrowych prowadzić może do efektywnego budowania współpracy między zautomatyzowanymi procesami a człowiekiem.

„Podkreślić należy istotną rolę prowadzących i interakcji w ramach nauczania zdalnego – wyniki badań prowadzonych wśród studentów potwierdzają hipotezy mówiące o wadze „uczłowieczania” zdalnej edukacji. Kluczowe jest korzystanie z narzędzi cyfrowych umożliwiających aktywizację studentów w środowisku pracy online, ułatwiających interakcję. Angażujące zajęcia odbywające się w trybie synchronicznym, które umożliwiają nawiązywanie bezpośredniego kontaktu między studentami a prowadzącym czy pomiędzy studentami, są przez studentów odbierane jako bardziej motywujące. Potrzeba interakcji i kontaktu w czasie pandemii może być szczególnie silna. Jest ona jednocześnie wskazówką dotyczącą tego, co w nauczaniu pozostaje najważniejsze – niezależnie od tego, czy ma ono miejsce w sali, czy na ekranie” – podsumowuje dr Joanna Mazur.

Tagi

Komentarze

Dodaj także na LinkedIn feed

Powered by WP LinkPress