AplikacjeZarządzanie licencjamiCIOPolecane tematy

Czy można wypowiedzieć umowę open source?

Licencje otwartego oprogramowania, czyli licencje open source, to licencje, które – przy spełnieniu kilku warunków – jak zamieszczenie noty copyrightowej, czy załączenie samej licencji – pozwalają na swobodne korzystanie z objętego nimi oprogramowania.

Czy można wypowiedzieć umowę open source?

Open source jest oprogramowaniem, którego licencja pozwala na legalne, nieodpłatne i dowolne modyfikacje, rozpowszechnianie oprogramowania czy jego wykorzystanie również dla celów komercyjnych. Podstawową cechą open source jest możliwość swobodnego dostępu do kodów źródłowych oprogramowania, dzięki czemu mogą być one zmieniane, udoskonalane i rozpowszechniane, co pociąga za sobą szybki rozwój programów. Można wyodrębnić wiele różnych rodzajów licencji open source, np. GPL (GNU Public License) czy BSD (Berkeley Software Distribution License).

Na czym polega model najszerzej stosowanej – otwartej i wolnej – licencji GNU GPL v.3.

Jej celem jest przekazanie użytkownikom czterech podstawowych wolności: uruchamiania programu w dowolnym celu; analizowania, jak program działa i dostosowywania go do swoich potrzeb; rozpowszechniania niezmodyfikowanej kopii programu; udoskonalania programu i publicznego rozpowszechniania własnych ulepszeń, dzięki czemu może z nich skorzystać cała społeczność. Do programów opartych o licencję GPL należą w szczególności WordPress – system zarządzania treścią, zaprojektowany głównie do obsługi blogów (GNU GPL v.2.0) czy Ubuntu – kompletna dystrybucja systemu operacyjnego GNU/Linux, przeznaczona głównie do zastosowań biurowych i domowych.

Otwartość kodu źródłowego zakłada powszechność dostępu dla każdego, bez konieczności udzielenia mu specjalnej, odrębnej licencji, która zasadniczo trwa w czasie, kreuje stosunek prawny o charakterze ciągłym. Czy ów stosunek prawny może zostać zakończony przez licencjobiorcę? Innymi słowy, czy licencje open source są niewypowiadalne?

Prawo właściwe dla umowy licencyjnej

Rozważając powyższą kwestię należy w pierwszej kolejności zidentyfikować prawo właściwe, które będzie miało zastosowanie do oceny postanowień umownych licencji. W przypadku oprogramowania tworzonego przez podmiot polski i udzielającego licencji open source – z punktu widzenia prawa prywatnego międzynarodowego – postanowienia rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 593/2008 z dnia 17 czerwca 2008 r. w sprawie prawa właściwego dla zobowiązań umownych (Rzym I), mają pierwszeństwo wobec rozwiązań przyjętych w polskiej ustawie z dnia 4 lutego 2011 r. Prawo prywatne międzynarodowe. Dlatego też ustalenie prawa właściwego nastąpi w oparciu o Art. 4 ust. Rozporządzenia Rzym I.

Licencja GPL jest tzw. licencją wzajemną. Wszelkie nowe programy, które powstały w oparciu o dzieło objęte tą licencją, muszą również być na niej oparte. Innymi słowy, omawiany model licencji stosuje się do wszelkiego rodzaju dzieł pochodnych. W praktyce oznacza to, że chcąc korzystać z oprogramowania udostępnionego na tej licencji, konieczne jest udostępnienie wszystkich efektów swojej pracy (w tym kodu źródłowego) na tych samych zasadach.

Powyższy przepis ustala normę kolizyjną, wedle której prawo właściwe dla umowy ustala się na podstawie łącznika (a więc elementu stanu faktycznego) z prawem państwa, w którym strona zobowiązana do spełnienia świadczenia charakterystycznego dla umowy ma miejsce zwykłego pobytu. Podczas analizy problemów prawnych wynikających ze stosowania licencji open source zawsze będzie zatem konieczne ustalenie prawa właściwego na podstawie miejsca zwykłego pobytu licencjodawcy.

Przeczytaj również
SAP i Operator Chmury Krajowej podpisali strategiczną umowę o współpracy

Przenosząc powyższe wnioski na grunt licencji GNU GPL v.3 należałoby rozważyć, skąd pochodzi licencjodawca konkretnego oprogramowania opartego na tej licencji. Zakładając, że licencjodawcą, który dla wytworzonego oprogramowania zastosował właśnie ten model licencji, byłby podmiot polski, to zastosowanie znajdą przepisy prawa polskiego. Poniższe rozważania są oparte właśnie na takim założeniu.

Licencja GPL jest tzw. licencją wzajemną. Wszelkie nowe programy, które powstały w oparciu o dzieło objęte tą licencją, muszą również być na niej oparte. Innymi słowy, omawiany model licencji stosuje się do wszelkiego rodzaju dzieł pochodnych. W praktyce oznacza to, że chcąc korzystać z oprogramowania udostępnionego na tej licencji, konieczne jest udostępnienie wszystkich efektów swojej pracy (w tym kodu źródłowego) na tych samych zasadach.

Sposoby zakończenia stosunku prawnego opartego o model licencji open source

Można wskazać na dwa sposoby zakończenia stosunku prawnego opartego o licencję open source. Pomijając przepisy prawa właściwego sama licencja open source jest udzielana na czas nieoznaczony, a licencjodawca nie może jej wypowiedzieć, jednak licencja taka może wygasnąć. Przyczyną wygaśnięcia może być przede wszystkim naruszenie przez licencjobiorcę jakiegokolwiek postanowienia tej licencji. Wynika to z treści samej licencji i daje możliwość zakończenia stosunku prawnego opartego o taką licencję w drodze jej naruszenia, co prowadzi do wniosku, że w istocie nie jest ona nierozwiązywalna. Jednak nadal nie rozstrzyga to, czy licencja open source może zostać wypowiedziana w innych przypadkach niż jej naruszenie.

Stosując dla rozważenia dopuszczalności wypowiedzenia licencji prawo właściwe – przy przyjętym założeniu, że będzie to prawo polskie – bierzemy pod uwagę z Art. 68 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych („Prawo autorskie”), zgodnie z którym, gdy umowa nie stanowi inaczej, a licencji udzielono na czas nieoznaczony, twórca może ją wypowiedzieć z zachowaniem terminów umownych, a w przypadku ich braku – na rok naprzód, na koniec roku kalendarzowego.

Można wskazać na dwa sposoby zakończenia stosunku prawnego opartego o licencję open source. Pomijając przepisy prawa właściwego sama licencja open source jest udzielana na czas nieoznaczony, a licencjodawca nie może jej wypowiedzieć, jednak licencja taka może wygasnąć. Przyczyną wygaśnięcia może być przede wszystkim naruszenie przez licencjobiorcę jakiegokolwiek postanowienia tej licencji. Wynika to z treści samej licencji i daje możliwość zakończenia stosunku prawnego opartego o taką licencję w drodze jej naruszenia, co prowadzi do wniosku, że w istocie nie jest ona nierozwiązywalna.

Przeczytaj również
Oprogramowanie PLMVS chroni przed fałszywymi lekami

Natomiast na podstawie Art. 365(1) ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny („KC”), zobowiązanie bezterminowe (np. licencja open source udzielona na czas nieoznaczony) o charakterze ciągłym wygasa po wypowiedzeniu go przez dłużnika lub wierzyciela z zachowaniem terminów umownych, ustawowych lub zwyczajowych, a w razie braku takich terminów – niezwłocznie po wypowiedzeniu.

Sprzeczność przepisów prawa polskiego z licencjami open source

W zakresie możliwości wypowiedzenia zachodzi zatem sprzeczność pomiędzy postanowieniami licencji open source a powyższymi przepisami prawa polskiego. Dotychczas nie pojawiło się jednoznaczne stanowisko w tym zakresie zarówno w orzecznictwie polskich sądów, jak i poglądach doktryny. Istnieją poglądy, według których niewyłączny charakter omawianych licencji, pozwalający na udostępnienie utworu jak najszerszemu gronu użytkowników, nie wyklucza ochrony interesu licencjodawcy. Licencjodawcę chroni bowiem postanowienie, które przewiduje natychmiastowe rozwiązanie licencji ze względu na naruszenie jej postanowień. Dlatego też argumentuje się, że pozostawienie strony w stanie zagrożenia wypowiedzeniem umowy w każdej chwili przez licencjodawcę kształtowałoby zbyt duże zagrożenie i stan niepewności w stosunkach gospodarczych. Byłoby to także nadmierne ograniczenie wolności kontraktowej stron. W końcu to sam licencjodawca decyduje, na jakich zasadach udostępnia swoje oprogramowanie.

W zakresie możliwości wypowiedzenia zachodzi sprzeczność pomiędzy postanowieniami licencji open source a powyższymi przepisami prawa polskiego. Dotychczas nie pojawiło się jednoznaczne stanowisko w tym zakresie zarówno w orzecznictwie polskich sądów, jak i poglądach doktryny. Istnieją poglądy, według których niewyłączny charakter omawianych licencji, pozwalający na udostępnienie utworu jak najszerszemu gronu użytkowników, nie wyklucza ochrony interesu licencjodawcy. Licencjodawcę chroni bowiem postanowienie, które przewiduje natychmiastowe rozwiązanie licencji ze względu na naruszenie jej postanowień.

Wypowiedzenie licencji open source byłoby niezgodne z jej podstawowymi zasadami, a tym samym z zasadami współżycia społecznego, co w dalszej perspektywie prowadzi do bezwzględnej nieważności takiej czynności prawnej. Dlatego zgodnie z tym poglądem, niemożliwe jest wypowiedzenie licencji open source na podst. art. 68 Prawa autorskiego, jeśli licencja tego wyraźnie nie przewiduje. Z perspektywy polskiego prawa taki pogląd oznacza zezwolenie ustawodawcy na odstępstwo od ogólnej zasady wypowiadalności zobowiązań ciągłych.

W praktyce występuje też inne, nieco bardziej rygorystyczne stanowisko. Zakłada ono prymat przepisów prawa polskiego (charakter ius cogentis) nad postanowieniami licencji open source. Takie podejście prowadzi do wniosku, że licencja open source może zostać wypowiedziana zgodnie z treścią przepisów prawa, które – ze względu na ich bezwzględnie wiążący charakter – mają przewagę nad postanowieniami licencyjnymi. Licencja open source ma bowiem charakter zobowiązania bezterminowego o charakterze ciągłym, a więc nie może stwarzać stanu permanentnego związania stron i jest wypowiadalna.

Przeczytaj również
Red Hat: Dostarczamy technologie nastawione na realną wartość, bez ryzyka dla biznesu

Art. 365 (1) KC, który statuuje tę regułę, ma charakter bezwzględnie wiążący i dlatego strony nie mogą wprowadzić do treści zobowiązania postanowienia wykluczającego możliwość jego wypowiedzenia. Takie modyfikacje byłyby sprzeczne z przepisem ustawy, a w konsekwencji – na podst. art. 58 § 1 KC – nieważne. Ponadto, trwałe związanie podmiotu uprawnionego, tj. licencjodawcy, może być sprzeczne z całą koncepcją władztwa twórcy nad przedmiotem praw autorskich. Nie wydaje się również, aby promowanie naruszeń stosunku prawnego – jako jedynej możliwości jego rozwiązania – było kierunkiem sprzyjającym trwałości relacji gospodarczych stron, na którą powołują się przecież zwolennicy odrębnego podejścia, tj. braku możliwości wypowiedzenia licencji open source.

Jak zabezpieczyć się przed wypowiedzeniem umowy open source?

Z uwagi na to, że na chwilę obecną brak jest jednoznacznego rozwiązania prawnego, jak i podejścia w komentowanym zakresie, w praktyce stosuje się różne mechanizmy, które mają na celu zarówno zwiększenie pewności obrotu, jak i trwałości licencji. Aby zabezpieczyć wzajemny interes stron stosunku licencyjnego, można rozważać dodatkowe postanowienia umowne, które będą przewidywały określonego rodzaju konsekwencje, np. finansowe, wynikające z treści odrębnego wobec licencji porozumienia stron w razie wcześniejszego jej rozwiązania. Innym sposobem jest także próba ograniczenia wypowiedzenia licencji zawartej na czas nieoznaczony jedynie do ważnych powodów.

Alternatywnie, do rozważenia pozostaje określenie odpowiednio długich terminów wypowiedzenia umowy licencji, co z jednej strony zapewni trwałość stosunku prawnego, a z drugiej umożliwi jego zakończenie. Jest to powszechna praktyka stosowana w umowach licencyjnych. Natomiast kwestią sporną i nierozstrzygniętą jest, jaki okres wypowiedzenia będzie dopuszczalny – tak, aby nie narazić się na zarzut próby obejścia prawa. Należy do tego podchodzić z dużą dozą ostrożności, biorąc pod uwagę okoliczności konkretnego przypadku, zgodny zamiar stron oraz realia biznesowe. Nie można więc wykluczyć, że w niektórych sytuacjach nawet 10- czy 20-letni okres wypowiedzenia może być uważany za dopuszczalny.

Koncept oprogramowania typu open source bezsprzecznie przyczynia się do rozwoju Internetu, technologii i innych aspektów współczesnego życia. Niemniej jednak przepisy polskiego Kodeksu Cywilnego skutecznie wyłączają swobodę kontraktową w zakresie niewypowiadalości umów, których przedmiotem jest licencja open source, a przez to ograniczają istotę tego rodzaju licencji. Być może konieczna jest zmiana w przepisach, która będzie uwzględniała ten szczególny typ licencji i jego główną ideę – otwarty, niczym nieograniczony dostęp przez wszystkich użytkowników.

Czy można wypowiedzieć umowę open source?

 

 

 

Artur Piechocki, radca prawny, partner zarządzający w APLAW

Czy można wypowiedzieć umowę open source?

 

 

 

Natalia Polańska, aplikantka radcowska w APLAW

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *