Cyberbezpieczeństwo

Microsoft: Przepisy wzorowane na RODO są potrzebne także w Stanach Zjednoczonych

Amerykańskie władze powinny wprowadzić zestaw regulacji zbliżonych do zasad RODO (GDPR), obowiązujących w krajach Unii Europejskiej – twierdzą przedstawiciele Microsoftu. Ich zdaniem, w USA brakuje odpowiednio efektywnych przepisów federalnych chroniących prywatność konsumentów przed nielegalnymi działaniami lub niefrasobliwością firm.

O tym, że Stany Zjednoczone potrzebują nowych przepisów, skuteczniej chroniących konsumentów, mówił już niedawno Brad Smith, szef działu prawnego koncernu Microsoft – komentując wprowadzenie w Kalifornii nowych przepisów o ochronie prywatności (CCPA). Stwierdził on wtedy, że inicjatywa władz stanu jest jak najbardziej słuszna, ale – jedno zdaniem – w Stanach Zjednoczonych potrzebne są odgórne, ponadstanowe regulacje w tym zakresie.

Teraz analogiczną opinię dobitnie powtórzyła Julie Brill, główny radca prawny koncernu. Jej zdaniem amerykańscy ustawodawcy powinni brać przykład z Unii Europejskiej i inspirować się rozwiązaniami z dziedziny ochrony prywatności obowiązującymi w UE oraz kilku innych krajach, które już uregulowały tą kwestię – m.in. w Chinach, Indiach, Japonii czy w Korei Południowej.

„Choć rząd USA wykazuje dużą dozę zainteresowania uregulowaniem kwestii związanych z ochroną prywatności amerykańskich konsumentów, to tak naprawdę wciąż pozostajemy w tyle za UE oraz wieloma innymi krajami jeśli chodzi o wdrożenie ogólnych przepisów, organizujących to, w jaki sposób ludzie używają technologii oraz jak wpływa ona na ich życie. Nadszedł czas, by Kongres zainspirował się przepisami obowiązującymi w tych krajach i wprowadził federalne przepisy, które zapewniałyby obywatelom USA podobną ochronę, jak RODO w Europie” – podkreśla Julie Brill.

Jej zdaniem, wprowadzenie takich regulacji byłoby korzystne nie tylko dla samych konsumentów, ale również dla amerykańskich (oraz zagranicznych, ale dostarczających swoje usługi Amerykanom) firm – ponieważ obecnie funkcjonuję one w dość złożonym ekosystemie praw konsumenckich, w którym w różnych stanach obowiązujące odmienne – czasem dość radykalnie – przepisy dot. ochrony prywatności oraz danych użytkowników. Sprawia to, że dostawcy usług muszą postępować zgodnie z regułami narzucanymi im przez 50 różnych instytucji właściwych dla każdego ze stanów. Wzorowanie amerykańskich przepisów na RODO miałoby też dodatkowe korzyści – dzięki temu w znacznej części świata obowiązywałyby kompatybilne ze sobą przepisy dot. ochrony prywatności, co zdecydowanie ułatwiłoby firmom konstruowanie swoich ofert i zasad postępowania z danymi klientów.

Zdaniem przedstawicielki Microsoftu, Kongres powinien stworzyć przepisy, które bęąę odpowiednio dopasowane do zmieniających się realiów nowoczesnego świata i nowych wyzwań, związanych z ochroną prywatności. Chodzi tu m.in. o zapewnienie konsumentom kontroli nad tym kto i jak używa ich danych, a także o zwolnienie ich z konieczności zapoznawania się na każdej stronie z jej szczegółowym regulaminem i zasadami postępowania z danymi użytkownika – taki model obowiązuje obecnie w USA. „Nowe prawo federalne musi również zapewniać odpowiednio surowe instrumenty karania firm naruszających przepisy – podczas mojej pracy w Komisji Handlu nauczyłam się, że obowiązujące dziś regulacje de facto nie pozwalają Komisji na skuteczne egzekwowanie od firm odpowiedniego uszanowania prywatności użytkowników” – twierdzi Julie Brill.

Tagi

Podobne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *