BiznesCDO

Polski sektor produkcyjny cyfryzuje się, ale do Przemysłu 4.0 wciąż mu jeszcze daleko

Jak wynika z raportu „Cyfryzacja branży produkcyjnej” autorstwa firmy S&T, znakomita większość przedsiębiorstw używa systemów informatycznych, które wspierają zarządzanie procesami produkcji i planowania. Blisko co druga firma sektora wykorzystuje technologie automatyzujące i robotyzujące produkcję. Spora ich część planuje również wdrożenie przetwarzania w chmurze, jednak kolejne kroki w procesie cyfrowej transformacji – jak wprowadzenie narzędzi Big Data i algorytmów AI – to wciąż pieśń przyszłości, podkreślają autorzy badania.

Polski sektor produkcyjny cyfryzuje się, ale do Przemysłu 4.0 wciąż mu jeszcze daleko

Według danych S&T, spośród narzędzi dotychczas wdrożonych w ankietowanych przedsiębiorstwach produkcyjnych, najczęściej (86% wskazań) wybierano systemy wspierające zarządzanie ERP, Sales and Operations Planning lub Business Intelligence. Okazuje się, że najchętniej korzystają z nich największe firmy, te zatrudniające powyżej 750 pracowników. Z kolei 49% respondentów zadeklarowało, że w ich firmach wykorzystywane są technologie automatyzujące i robotyzujące produkcję.

Wymienione wyżej strategiczne systemy obejmujące swym działaniem całe przedsiębiorstwo zdążyły już zadomowić się w polskich firmach i wykształcić nowy model zarządzania. Jednak branża wciąż idzie do przodu, a wyspecjalizowanych narzędzi IT, które optymalizują produkcję, jest coraz więcej. Ich implementacja w Polsce nie przebiega niestety w zawrotnym tempie – i tak, z systemów MES, SCADA czy APS korzysta zaledwie co trzecia firma z sektora produkcyjnego (30%). A nawet 37% respondentów deklaruje, że nie zamierza stosować tych narzędzi. Oznacza to, że tyle przedsiębiorstw nie będzie przygotowanych na wprowadzenie rozwiązań kolejnej generacji. Pośród innych narzędzi, których wdrożenia nie planują respondenci, najwięcej wskazań odnotowywały jednak technologie: Big Data, algorytmy AI/ML (53%) a także rozwiązania z zakresu Internetu Rzeczy (49%).

„Z naszych doświadczeń wynika, że główną przyczyną takiego sceptycyzmu jest przede wszystkim nieznajomość tych narzędzi i obawa przed ich kosztami. Tymczasem rozwiązania te są nie tylko bezpieczne, ale przede wszystkim pozwalają znacznie lepiej planować produkcję, optymalizować procesy magazynowe i dystrybucyjne oraz szybciej i sprawniej współpracować z dostawcami, a przez to lepiej i trafniej odpowiadać na potrzeby klientów” – tłumaczy Włodzimierz Miśta, ERP INFOR Segment Director, S&T w Polsce.

Przeczytaj również
IDC: W Europie rosną wydatki na cyfrową transformację pracy

Małe firmy produkcyjne chcą wdrażać rozwiązania chmurowe

Charakterystyczne dla Przemysłu 4.0 rozwiązania, jak Internet Rzeczy oraz Big Data i algorytmy sztucznej inteligencji, wdrożyło w Polsce odpowiednio 18 i 13% przedsiębiorstw. Z kolei z aplikacji umożliwiających przetwarzanie danych w chmurze korzysta obecnie zaledwie 26% organizacji z badanego sektora. Umiarkowanym optymizmem napawa jednak fakt, że 39% firm rozważa ich wdrożenie. Co ciekawe, chęć taką zadeklarowało aż 63% przedstawicieli firmy zatrudniających mniej niż 100 osób.

Respondenci argumentują swój entuzjazm między innymi tym, że wykorzystywanie narzędzi dostępnych w chmurze zwalnia firmę z konieczności inwestycji we własną infrastrukturę IT oraz jej utrzymanie (29%). Jako kolejne, ważne dla firm korzyści, respondenci wskazywali: elastyczną możliwość rozbudowy systemu (12%), automatyczny dostęp do najnowszych funkcjonalności (11%) oraz niezależność od awarii sprzętu (10%). Zaskakujące jest natomiast, że aż 17% respondentów miało problem ze wskazaniem największej wartości wynikającej z wdrożeń rozwiązań opartych o chmurę.

„Gotowość do stosowania aplikacji opartych o przetwarzanie w chmurze jest często warunkiem wstępnym dla wykorzystania bardziej zaawansowanych technologii, jak Big Data, algorytmy SI oraz Machine Learning. Chmura jest kluczem do tych technologii, ponieważ większość narzędzi dostępna jest właśnie w tym modelu. W ślad za adopcją rozwiązań chmurowych pójdą wdrożenia zaawansowanych narzędzi, które umożliwią polskim firmom produkcyjnym zbliżenie się do modeli produkcyjnych charakterystycznych dla Przemysłu 4.0” – uważa Włodzimierz Miśta.

Tylko 14% organizacji nie zamierza wdrażać żadnych narzędzi uzupełniających

Podejście firm produkcyjnych do wyboru modelu wdrożeń nowych narzędzi technologicznych cechuje pragmatyzm – zdecydowanie największa grupa respondentów (42%) uzależnia swoją decyzję od ekonomii przedsięwzięcia i pozostałych warunków handlowych. Ponad jedna trzecia respondentów zdecydowałaby się z kolei na budowę nowych rozwiązań we własnej infrastrukturze IT, a zaledwie 10% przedstawicieli firm biorących udział w badaniu ulokowałoby nowe rozwiązania w środowiskach chmurowych. Z badania wynika, że tylko 14% respondentów nie zamierza w najbliższym czasie wdrażać żadnych narzędzi uzupełniających.

Przeczytaj również
Co najchętniej kupowaliśmy online w 2020 roku?

Największe zaufanie do opierania wdrożeń nowych narzędzi informatycznych o własną infrastrukturę IT mają firmy o największych, przekraczających 750 mln zł, przychodach – zadeklarowało tak 57% ich reprezentantów biorących udział w badaniu. Co ciekawe, 29% ankietowanych organizacji z tej grupy wskazało, że nowe rozwiązania najchętniej oprze o chmurę, co pozwala wnioskować, że przedsiębiorstwa o najwyższych przychodach są zarazem bardziej otwarte na chmurę, niż pozostałe, wskazują autorzy raportu.

Niskie zainteresowanie systemami ERP w modelu SaaS wśród średnich firm

Przedstawiciele S&T zapytali także ankietowanych o budżet, który ich przedsiębiorstwo zamierza przeznaczyć na zakup nowych systemów ERP w modelu SaaS. Okazało się, że aż 60% badanych zadeklarowało, że nie zamierza w ciągu najbliższych dwóch lat przeznaczyć żadnych środków na systemy ERP. Co piąty respondent deklaruje, że jego firma zamierza przeznaczyć poniżej 1 mln złotych na takie systemy, a tylko 1% spośród ankietowanej próby zadeklarowało przewidywany poziom inwestycji wyższy niż 5 mln złotych.

Największy odsetek respondentów (aż 83%) niezainteresowanych przeznaczeniem środków na zakup nowych systemów ERP w modelu SaaS znajduje się w grupie przedsiębiorstw średnich, zatrudniających od 100 do 250 pracowników. Jednocześnie to właśnie wśród tych przedsiębiorców 6% respondentów jest skłonnych do wydania na ten cel najwyższej sumy – od 5 do 10 milionów złotych. Tak wysokich wydatków nie przewidują ani przedsiębiorstwa mniejsze, zatrudniające poniżej 100 pracowników, ani większe – zatrudniające powyżej 250 pracowników.

Przeczytaj również
Czy fundusz venture capital to dobry partner dla firmy programistycznej?

Bariery i wyzwania

Z raportu wynika więc, że rozwiązania chmurowe cały czas budzą wiele wątpliwości. Jeżeli chodzi o najważniejsze bariery związane z ich wdrożeniem, to najwięcej (32%) respondentów wskazało na brak zaufania do poziomu bezpieczeństwa informatycznego, jakie zapewniają systemy oparte o chmurę. Co piąty badany zadeklarował, że największą barierą jest brak lub ograniczenia dotyczące zintegrowania systemu ze specyfiką procesów przedsiębiorstwa. Z kolei 17% ankietowanych wyraziło brak zaufania dla rozwiązań subskrypcyjnych. Natomiast według 14% ankietowanych firm sprawne przeprowadzenie procesu migracji do i z chmury stanowi największą barierę we wdrażaniu tego rodzaju technologii. Zaledwie 3% przebadanych firm stwierdziło, że nie widzi żadnych barier w procesie wdrażania rozwiązań chmurowych.

Równie istotnymi wyzwaniami, związanymi z wprowadzaniem narzędzi cyfrowych w przedsiębiorstwach produkcyjnych, są te dotyczące zapewnienia cyberbezpieczeństwa. Największe dotyczy ochrony danych przed nieautoryzowanym dostępem – na problem ten wskazało 62% uczestników badania. Co ciekawe, ochrona przed utratą danych (43%) i bezpieczeństwo transferu danych do chmury (41%) nie wzbudza już tak dużych obaw. Czy słusznie?

„Warto pamiętać, że nawet najdoskonalsze zabezpieczenia nie są w stanie zapobiec błędom ludzkim. Gartner przewiduje, że do 2025 roku 99% problemów z bezpieczeństwem informatycznym będzie wynikiem błędu po stronie użytkownika chmury, a nie jej dostawcy. Wyzwaniem staje się m.in. zbudowanie świadomości, jak ważne są bezpieczne zachowania w sieci, nawet gdy jest to postrzegane jako niekomfortowe czy uciążliwe. Przykładów nierozsądnych zachowań w sieci, wynikających z braku świadomości mamy wiele” – komentuje Wojciech Fritz, Network and Security Solutions Architect. „Pytanie o bezpieczeństwo rozwiązań chmurowych będzie padać coraz rzadziej. Coraz częściej natomiast powinno się zadawać pytanie o to, jak używać chmury, aby w pełni wykorzystać poziom bezpieczeństwa, jaki ona gwarantuje” – podsumowuje.

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *