BranżaRynek

Kiedy skończą się problemy z dostępnością mikroprocesorów dla motoryzacji?

Producenci samochodów i firmy produkujące półprzewodniki przedstawiają różne opinie na temat zakończenia światowego kryzysu na rynku układów scalonych. Największe koncerny motoryzacyjne przewidują, że niedobory półprzewodników ustąpią w drugiej połowie bieżącego roku. Odmiennego i zdecydowanie mniej optymistycznego zdania są producenci chipów.

Kiedy skończą się problemy z dostępnością mikroprocesorów dla motoryzacji?

Według szacunków AlixPartners, problemy na rynku mikroprocesorów tylko w 2021 roku kosztowały światowy przemysł motoryzacyjny 210 miliardów dolarów i spowodowały zmniejszenie liczby wyprodukowanych pojazdów nawet o 7,7 mln szt. Nic więc dziwnego, że przedstawiciele branży motoryzacyjnej powszechnie wypowiadają się na temat spodziewanego terminu zapewnienia wystarczającej podaży mikroprocesorów względem planów produkcyjnych. I tak, cytowana przez agencje Reuters Mary Barra, dyrektor generalna koncernu General Motors przewiduje, że niedobór półprzewodników zmniejszy się w drugiej połowie bieżącego roku. Z kolei przedstawiciele amerykańskiego Forda prognozują znaczną poprawę w drugiej połowie po niskiej sprzedaży pojazdów w pierwszym kwartale, a przedstawiciele firmy Hyundai przewidują, że podaż chipów, powróci do normalnych poziomów w trzecim kwartale 2022 roku. Co ciekawe, niedawno przedstawiciele południowokoreańskiego producenta zapowiadali uruchomienie produkcji własnych układów. Na ten temat wypowiedział się także właściciel Tesli — Elon Musk. Stwierdził, że niedobór nie jest problemem długoterminowym, ponieważ fabryki zwiększają moce produkcyjne, a winni są producenci samochodów, którzy panicznie kupowali mikroprocesory, znacząco spowalniając łańcuchy dostaw.

Jednak przedstawiciele kluczowych producentów układów scalonych dla branży motoryzacyjnej, w tym firm, takich jak NXP i Infineon uważają, że pomimo wzrostu produkcji dalej utrzyma się ograniczenie podaży. Eksperci firmy Infineon stwierdzili przykładowo, że równowaga pomiędzy podażą i popytem poprawi się w przypadku niektórych chipów w drugiej połowie tego roku, ale sytuacja na rynku dojrzałych chipów – kluczowych dla producentów samochodów – pozostanie napięta „Ograniczenia podaży jeszcze się nie skończyły i utrzymają się jeszcze do końca 2022 roku” – powiedział Reinhard Ploss, dyrektor generalny Infineon podczas rozmowy z inwestorami. Co więcej, jego zdaniem, rozprzestrzenianie się nowego wariantu koronawirusa może doprowadzić Chiny do zamknięcia fabryk, a tym samym kolejnego ograniczenia podaży układów scalonych. W podobnym tonie wypowiadają się analitycy firmy NXP. Ich zdaniem branża półprzewodników, a co za tym idzie także sektor motoryzacyjny nie wyjdzie z kryzysu w tym roku.

Przeczytaj również
Spółka Emplocity rozpoczęła ofertę publiczną akcji

Niezależnie od tego, firmy motoryzacyjne podejmują starania mające na celu zminimalizowanie zależności od wyspecjalizowanych mikroprocesorów, a także decydują się na większą niż dotąd dywersyfikację tych, jak się okazuje, kluczowych elementów nowoczesnego samochodu. Z drugiej zaś strony, producenci procesorów podejmują także szereg działań mających na celu zwiększenie dotychczasowych mocy produkcyjnych i rozproszenie geograficzne posiadanych zakładów produkcyjnych. Tego typu inwestycje to jednak projekty zaplanowane na kilka lat. Układy przeznaczone dla motoryzacji produkować zamierza m.in. koncern Intel.

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *