PracaPolecane tematy

Antal: Firmy produkcyjne chcą zatrudniać specjalistów pomimo pandemii

Statystycznie ponad połowa pracodawców z sektora produkcyjnego zamierza w najbliższym czasie uruchomić nowe procesy rekrutacyjne na stanowiska specjalistyczne i menedżerskie. Tylko 3% firm planuje większe zwolnienia w ramach tej grupy zawodowej. To główne wnioski płynące z niedawnych analiz firmy Antal.

Antal: Firmy produkcyjne chcą zatrudniać specjalistów pomimo pandemii

Aż 51% ankietowanych przedstawicieli firm produkcyjnych twierdzi, że niezależnie od trwającej pandemii koronawirusa w ich organizacjach planowane jest uruchomienie nowych procesów rekrutacyjnych. Poszukiwani będą przede wszystkim specjaliści oraz menedżerowie. Kolejne 46% badanych deklaruje chęć utrzymania zatrudnienia w tej grupie na dotychczasowym poziomie. Jedynie 3% organizacji przewiduje ograniczenia zatrudnienia wśród osób pracujących na stanowiskach specjalistycznych i menedżerskich.

Zatytułowane „Puls rynku pracy specjalistów i menedżerów” badanie firmy Antal przeprowadzono w dniach 1-7 kwietnia 2020 roku na próbie 284 firm z sektora handlu i produkcji. Autorzy badania podkreślają, że pracodawcy nadal zatrudniają przedstawicieli średniej i wyższej kadry, a zarazem – unikają pochopnych decyzji w zakresie zwolnień pracowniczych. „Zarządzający przedsiębiorstwami mają świadomość, że zatrudnianie nowych i utrzymanie na pokładzie obecnych pracowników pozwoli im realizować strategię i wyjść z wielu trudnych sytuacji obronną ręką. W przypadku zakładów produkcyjnych to zatrudnieni inżynierowie decydują o ciągłości produkcji” – podkreśla Roman Zabłocki menedżer odpowiedzialny w firmie Antal strategicznie za zespoły Engineering & Operations oraz Sales & Marketing.

Zdecydowana większość badanych organizacji (77%) nie planuje zwolnień wśród kadry średniego i wyższego szczebla. Pojedyncze zwolnienia nieprzekraczające 10% zatrudnionych są deklarowane przez jedynie co piątą firmę, a większe redukcje planuje jedynie 3% przedsiębiorstw. „Większość organizacji nie planuje na obecną chwilę zwolnień. Zarządzający za wszelką cenę chcą utrzymać kadrę, w związku z tym decydują się na zmniejszenie wymiaru czasu pracy, redukcję wynagrodzenia czy ograniczenie benefitów. Nie znając dokładnych prognoz gospodarczych – nie podejmują pochopnych decyzji o zwolnieniu pracowników. Są świadomi tego jak trudne jest pozyskanie pożądanego specjalisty czy menedżera. Z Chin napływają do nas optymistyczne sygnały o ożywieniu gospodarki po epidemii, co wskazuje na bardzo szybki wzrost zamówień, z perspektywą powrotu do poziomu z grudnia 2019 roku” – mówi Dominik Pekról, Regional Manager Antal Engineering & Operations. Na najbardziej radykalne kroki decydują się częściej organizacje z branży motoryzacyjnej, gdzie zamiar ograniczenia zatrudnienia wśród kadry menedżerskiej i specjalistycznej o ponad 10% deklaruje 6% uczestników badania firmy Antal.

Co ciekawe, analiza firmy Antal pokazuje ponadto, że istotnym wyzwaniem dla większości (60%) ankietowanych jest obecnie zapewnienie bezpiecznych warunków pracy w czasie pandemii Covid-19. Mniej, bo 43% badanych przyznaje, że problematyczne okazuje się też dostosowanie organizacji i zakresu wykonywanych obowiązków do realiów powszechnej pracy zdalnej. Dla co trzeciej organizacji (33%) przejście na pracę zdalną wiąże się z wyzwaniami technologicznymi. „Zakłady produkcyjne mierzą się z koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa pracy w zupełnie nowych warunkach i ograniczeniach instytucjonalnych. Biura – z koniecznością zarządzania pracą zdalną i dostarczeniem nowych technologii. Pracodawcy coraz częściej decydują się na audyty BHP czy badania komunikacji wewnętrznej i przepływu kluczowych informacji podczas obowiązkowej izolacji” – twierdzi Roman Zabłocki. Według niego, firmy z sektora farmaceutycznego, spożywczego czy kosmetycznego – ze względu na wcześniejsze standardy branżowe – bardzo szybko wprowadziły niezbędne zmiany. Z drugiej strony, dla przedsiębiorstw z wielu innych sektorów konieczność wdrożenia nowych procedur i silniejszego reżimu higienicznego, a także ograniczenia liczby osób pracujących na zmianach, przełożyły się na znaczący wzrost kosztów operacyjnych.

Tagi

Podobne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *